Kościoły wschodnie, katolickie, protestanckie

Żołnierz męczennik z Czeczenii


Wypro­sto­wa­ne ple­cy, wypa­sto­wa­ne buty, woj­sko­wy kamu­flaż — mło­dy żoł­nierz takk ubra­ny stoi, jak na para­dzie woj­sko­wej. Ale to nie jest zwy­kły obraz sła­wią­cy męstwo rosyj­skich żoł­nie­rzy. Zdra­dza to aure­ola nad gło­wą woj­sko­we­go. Tak wyglą­da iko­na żoł­nie­rza Euge­niu­sza Rodio­no­wa, któ­ry zgi­nął pod­czas woj­ny w Cze­cze­nii. Por­tre­ty Rodio­no­wa przez wie­lu pra­wo­sław­nych trak­to­wa­ne są jak iko­ny. Na nie­któ­rych z nich żoł­nierz przed­sta­wio­ny jest w mun­du­rze, na innych w tra­dy­cyj­nych sza­tach świę­tych. Na nie­któ­rych ma w rękach broń, […]


Wypro­sto­wa­ne ple­cy, wypa­sto­wa­ne buty, woj­sko­wy kamu­flaż — mło­dy żoł­nierz takk ubra­ny stoi, jak na para­dzie woj­sko­wej. Ale to nie jest zwy­kły obraz sła­wią­cy męstwo rosyj­skich żoł­nie­rzy. Zdra­dza to aure­ola nad gło­wą woj­sko­we­go. Tak wyglą­da iko­na żoł­nie­rza Euge­niu­sza Rodio­no­wa, któ­ry zgi­nął pod­czas woj­ny w Cze­cze­nii.

Por­tre­ty Rodio­no­wa przez wie­lu pra­wo­sław­nych trak­to­wa­ne są jak iko­ny. Na nie­któ­rych z nich żoł­nierz przed­sta­wio­ny jest w mun­du­rze, na innych w tra­dy­cyj­nych sza­tach świę­tych. Na nie­któ­rych ma w rękach broń, na innych trzy­ma w nich krzyż. W każ­dym przy­pad­ku jed­nak przed­sta­wio­ny jest jako świę­ty — nad gło­wą ma aure­olę.

Za świę­te­go nie uzna­ła go Cer­kiew, ale ludo­wy kult. Wła­dze Rosyj­skiej Cer­kwi Pra­wo­sław­nej ostro przy­po­mi­na­ją, że jest to naru­sze­nie tra­dy­cji pra­wo­sław­nej, bowiem świę­tość — to nie popu­lar­ność, a iko­ny nie moż­na trak­to­wać, jak pla­ka­tu. Pro­ces kano­ni­za­cyj­ny jest dłu­gi i skom­pli­ko­wa­ny, a roz­po­cząć i zakoń­czyć go mogą tyl­ko wła­dze cer­kiew­ne.

Oczy­wi­ście, i o tym tak­że trze­ba pamię­tać, czę­sto zda­rza się tak, że kult ludo­wy jest pierw­szym kro­kiem do roz­po­czę­cia pro­ce­su kano­ni­za­cyj­ne­go, ale nie zawsze.

Żywo­ty Rodio­no­wa są obec­nie roz­po­wszech­nia­ne w tysią­cach wer­sji. We wszyst­kich wspól­ne jest jed­nak prze­ko­na­nie, że został on zamę­czo­ny przez Cze­cze­nów za to, że nie chciał wyrzec się wia­ry pra­wo­sław­nej i zdjąć maleń­kie­go krzy­ży­ka z szyi. Taką wer­sję mie­li prze­ka­zać mat­ce chłop­ca Cze­czeń­cy, któ­rzy wska­za­li jej miej­sce, gdzie został pocho­wa­ny. Poka­zał w ten spo­sób — pod­kre­śla­ją jego czci­cie­le, że po latach woju­ją­ce­go ate­izmu Rosja nadal zdol­na jest wyda­wać męczen­ni­ków.

Na kult skła­da się rów­nież fakt, że dla wie­lu mło­dych żoł­nie­rzy wal­czą­cych w Cze­cze­nii — Euge­niusz jest praw­dzi­wym wzo­rem, ale i kimś bli­skim. — Widzia­łem wie­lu chłop­ców, któ­rzy modlą się przed jego gro­bem. Oni czu­ją, że porzu­ci­li ich dowód­cy, pań­stwo, ojczy­zna, a Żenia jest jed­nym z nich — pod­kre­śla Alek­san­der Makie­jew, ofi­cer desta­no­wiec, kie­ru­ją­cy Fun­du­szem Pomo­cy Żoł­nie­rzom.

Pra­wo­sław­ni odda­ją­cy kult Rodio­no­wi zapew­nia­ją, że z jego iko­nek czę­sto roz­cho­dzi się pięk­ny zapach.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.