Planned Parenthood gorsze od Osamy bin Ladena

9

Wojna cywilizacji trwa. Jednak jej główny nurt wcale nie przebiega między cywilizacją zachodnią a islamską (choć niewątpliwie również na tym odcinku dzieją się rzeczy ważne), ale wewnątrz naszej własnej sfery kulturowej. I to rozstrzygnięcie tej wojny zależy przyszłość naszego świata.

Nie mam wątpliwości, że wojna z terroryzmem jest ważna. Nie odbieram prawa Stanom Zjednoczonym do zabicia Osamy bin Ladena, i to nawet bez sądu. Jeśli ktoś wypowiada wojnę całej cywilizacji, to musi się spodziewać śmierci. Ale mam też poczucie, że zachłystywanie się opinią, że Osama bin Laden jest największym wrogiem cywilizacji zachodniej jest zwyczajnie rzecz ujmując nadużyciem. O wiele groźniejsi dla niej są bowiem działacze organizacji proaborcyjnych (w Polsce choćby Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny czy na świecie Planned Parenthood), propagujący zabijanie nienarodzonych politycy (choćby SLD, ale nie tylko) czy zwyczajni obywatele, którzy uznają prawo do zabijania za przysługujące im.


Przesada? To proszę sprawdzić, ile osób zginęło w Stanach Zjednoczonych w wyniku terroryzmu islamskiego…, a ile w wyniku obowiązywania w tym kraju decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Roe kontra Wade. Terroryści zabili kilkanaście tysięcy niewinnych osób (bo żołnierzy w Iraku trudno uznać za ofiary terroryzmu, to są ofiary wojny). Aborcja pochłonęło – tylko w USA w ciągu czterdziestu lat – ponad 50 milionów ofiar. Na świecie rocznie ginie w jej wyniku około 50 milionów osób. Fakty mówią więc same za siebie. Nie można mieć wątpliwości, kto rzeczywiście zagraża ludzkości, i kto stanowi największe zagrożenie dla naszej, zachodniej cywilizacji.


To nie Osama bin Laden, i nawet nie jego kumple (mowa o tych, którzy jeszcze żyją, i nie zostali zamknięci do więzień) są naszymi najważniejszymi przeciwnikami. To nie oni są po drugiej stronie najważniejszego frontu walki o przyszłość ludzkości. Tym głównym przeciwnikiem są, i czas to powiedzieć zupełnie jasno, aborcjoniści. Lekarze, którzy zabijają, dziennikarze, którzy ich wspierają, działacze lobby aborcyjnego, którzy z zabijania uczynili przemysł, i robią na nim kariery. Osama bin Laden, islamski terroryzm – też nie są po naszej stronie. I z nimi też trzeba walczyć. Ale od Kalifatu islamskiego w tej chwili niebezpieczniejszy jest lekko zakamuflowany totalitaryzm, który doprowadza do zabijania milionów niewinnych osób…


Tomasz P. Terlikowski

komentarze

  • gosc

    Ze uwazanie na slowa nie jest specjalnoscia p. red. Terikowskiego, powszechnie wiadomo, ale mimo wszystko… Cokolwiek by nie sadzic o aborcji i o dzialaniach lobby proaborcyjnego, uzycie w tym kontekscie slowa ‚totalitaryzm’ wydaje mi sie co najmniej dziwne i nieodpowiedziane. Dziennikarz, jako czlowiek, dla ktorego slowo jest narzedziem pracy, powinien szczegolnie dbac o to, by slowa nie ulegay dewaluacji. Jesli bedziemy nadal swobodnie manipulowac ich znaczeniem, by osiagac dorazne cele (nawet i szczytne), uzywajac coraz mocniejszych sformulowan (czesto z braku argumentow), nieustannie podgrzewac atmosfere debat i dyskusji, predzej czy pozniej doprowadzimy do wyprania jezyka z wszelkich tresci. Dla dziennikarza to podcinanie galezi, na ktorej siedzi.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • Toudeusz

    Prawo do zabicia Osamy? kogokolwiek? „Ktoś kto wypowiada wojnę cywilizacji powinien spodziewać się śmierci”? i to jeszcze w temacie aborcji? „obrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci” – ta jasne. Hipokryzja totalna.

    Jak to kiedyś ktoś mądrze powiedział:
    „I tylko jedno odróżnia Was od samego Boga – On wie wszystko, a Wy wszystko wiecie lepiej”.

  • Toudeusz

    i jeszcze te targowanie się kto kogo więcej zabił.. jakby życie ofiar islamskich fanatyków znaczyło mniej niż tych bezbronnych dzieci.. wartościowanie życia.. no chyba, że zdaniem P. Terlikowskiego owe ofiary sobie na to zasłużyły? być może za to, że wśród nich byli zwolennicy aborcji – bo przecież kto walczy z cywilizacją musi liczyć się, że spotka go śmierć?

    Żeby było jasne – jestem całkowitym przeciwnikiem aborcji, ale uważam, że porównywanie zła do innego zła by pokazać co jest mniejszym złem, jest nadużyciem. Każde przypadek zła jest indywidualny i nie należy go przyrównywać do innego przypadku.

  • Cortes

    Zgadzam się z dr. Terlikowskim.

    Uważam jednak, że mówiąc A, należy powiedzieć też i B.

    Wrogiem cywilizacji zachodniej (chrześcijańskiej) jest lobby aborcyjne.

    Nie miejmy jednakże trwogi powiedzieć, kto stoi za tym lobby.


    Re-turn your revolt into style.

  • mora

    „…i jeszcze te targowanie się kto kogo więcej zabił.. jakby życie ofiar
    islamskich fanatyków znaczyło mniej niż tych bezbronnych dzieci.. wartościowanie
    życia(…)
    Żeby było jasne – jestem całkowitym przeciwnikiem aborcji, ale uważam, że
    porównywanie zła do innego zła by pokazać co jest mniejszym złem, jest
    nadużyciem. Każde przypadek zła jest indywidualny i nie należy go przyrównywać
    do innego przypadku.”
    A dlaczegoż to nie mielibyśmy porównywać zagrozeń (czy ideologii niosacych
    zagrozenie)i typować tych mniej i bardziej niebezpiecznych? Czy ilość ofiar nie
    będzie tutaj jakimś kryterium? Jeśli użycie tradycyjnych metod walki w wojnie
    uważam za mniej niebezpieczne dla ludności cywilnej, niz użycie broni masowego
    rażenia, to tym samym traktuję życie ofiar miecza jako mniej wartościowe?
    Zeby było jasne 😉 – nie jestem całkowitą przeciwniczką aborcji.

  • rafal

    …żydy i pedały

    Sory Vinetu ale to już jest poniżej krytyki, ja rozumiem, że tzw. media siegneły już dna i od lat nie mogą się odbić, ale po co im próbować dorównywać?

  • Cortes

    Sorry Vinetou ale..

    Prof Kevin B MacDonald napisał na ten temat kilka książek, o których ty oczywiście nie słyszałeś i wolisz opowiadać jakieś komunały trzeciej świeżości.


    Re-turn your revolt into style.

  • mora

    No bo jakżeby inaczej…

  • figa

    Jeden i drugi temat jest z „PIEKŁA RODEM“ :-)))
    i Osama — jak i aborcja !!!
    I co? – Potrzeba tu jeszcze filozofa ???
    żeby pakować wszystko do jednego worka, w nim jeszcze mieszać i wybierać to, co jest w tym
    jeszcze lepszego w porównaniu do drugiego…
    (Swoista logika i metoda rozróżniania, tak ważna w „filozofowaniu“, bo już starzy filozofowie mówili: bene docet, qui bene distinguit… a tu brak tego „distinguit“…)
    ps:
    z przymróżeniem oka i Pradusz trafnie określa tu filozofa…