Biskup już jest prezydentem

15 sierpnia dawny członek Zgromadzenia Księży Werbistów i były biskup rzymskokatolicki, Fernando Lugo, został oficjalnie zaprzysiężony na prezydenta Paragwaju. Po zaprzysiężeniu pojawił się na spotkaniu z prasą w towarzystwie lewicowych prezydentów Wenezueli i Ekwadoru, Hugo Chaveza i Rafaela Correa, oraz dwóch znanych teologów, Brazylijczyka Leonardo Boffa i Nikaraguańczyka Ernesto Cardenala, któremu niegdyś Jan Paweł II pogroził palcem za zaangażowanie polityczne. 

Spoglądając na siedzących z nim przy stole Chaveza, Correa, Boffa, Cardenala i Urugwajczyka Eduardo Galeano (sławny pisarz i dziennikarz, min. autor książki „Otwarte żyły Ameryki Łacińskiej”), Fernando Lugo powiedział, że ten „stół jest luksusowy”.


Prezydent Ekwadoru przypomniał, że Lugo określa się jako socjalista, natomiast Brazylijczyk Boff dodał, że przy stole siedzą sami wyzwoliciele. „Aby wiedzieć czy jakiś prezydent zadawala Boga, czy też nie zadawala, trzeba zapytać, jak ten przywódca traktuje ubogich. Jeśli traktuje ich dobrze, to oznacza, że znajduje się po stronie Boga”, stwierdził żonaty dzisiaj ksiądz rzymskokatolicki i teolog, Leonardo Boff, powołując się na proroka Izajasza. Swoje słowa podsumował następująco: „Wszyscy przy tym stole znajdują się po stronie ubogich. Tak więc czuję się, jakbym był w moim własnym domu i chcę prosić Boga, aby orientował zawsze rządy kroczące po drogach wyzwolenia”.