Czy republikanie mają monopol na wiarę?

0

W gorączkowej walce o fotel prezydencki w Białym Domu rządzący republikanie nie ukrywają, że chcą sobie zjednać religijnych wyborców. Wielu konserwatywnych duchownych otwarcie wzywa do głosowania na urzędującego prezydenta Busha, argumentując, że tylko on zagwarantuje ochronę życia nienarodzonego i ekspansji homoseksualistów. Tymczasem demokraci nie dają za wygraną i sprzeciwiają się zawłaszczaniu wiary przez republikanów.

Coraz częściej o wierze zaczął też mówić John Kerry, m.in. podczas konwencji wyborczej demokratów w Bostonie. W sztabie wyborczym Kerry´ego istnieje nawet platforma „Ludzie wiary“ (People of Faith), która nawołuje wszystkich wierzących (bez względu na wyznanie lub przynależność religijną) do głosowania na demokratycznego kandydata.



W USA jest wiele organizacji chrześcijańskich zajmujących się pomocą charytatywną, które nie identyfikują się z fundamentalizmem religijnym sporej części elektoratu Busha. Nie są oni jednak skłonni głosować na Kerry´ego, a to ze względu na jego stanowisko wobec aborcji. Wielu chrześcijan, negatywnie nastawionych do Busha, wciąż ma nadzieję, że senator Kerry zmieni swój stosunek do przerywania ciąży.


 


foto nr 1: getreligion


Zobacz także:



Ekumenizm.pl: Kerry potępia Busha przy pomocy Biblii

Ekumenizm.pl: Poparcie Kerry’ego to grzech ciężki?


Ekumenizm.pl: Dumne z aborcji


Ekumenizm.pl:  Kerry za, a nawet przeciw aborcji