Amisze dyskryminują
- 2 maja, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Komisja Praw Człowieka w amerykańskim stanie Kentucky stwierdziła, że praktyka ignorowania (“shunning”) ekskomunikowanych członków tej społeczności, narusza ich prawa człowieka. Zgodnie ze swoimi przekonaniami, amisze zapowiedzieli, że nie odwołają się od tego orzeczenia.Sprawa zaczęła się gdy była amiszka Ruth Garret weszła do sklepu prowadzonego przez amiszkę Ermę Toyer i chciała nabyć pewne twoary spożywcze. Toyer odmówiła sprzedaży, gdyż zgodnie z regułami amiszów, nie może kontaktować się i przyjmować pieniędzy od byłych […]
Komisja Praw Człowieka w amerykańskim stanie Kentucky stwierdziła, że praktyka ignorowania (“shunning”) ekskomunikowanych członków tej społeczności, narusza ich prawa człowieka. Zgodnie ze swoimi przekonaniami, amisze zapowiedzieli, że nie odwołają się od tego orzeczenia.
Sprawa zaczęła się gdy była amiszka Ruth Garret weszła do sklepu prowadzonego przez amiszkę Ermę Toyer i chciała nabyć pewne twoary spożywcze. Toyer odmówiła sprzedaży, gdyż zgodnie z regułami amiszów, nie może kontaktować się i przyjmować pieniędzy od byłych współwyznawców pod groźbą ekskomuniki. Garret stwierdziła, że Toyer naraziła ją na upokorzenie i poskarżyła się Komisji Praw Człowieka stanu Kentucky, która przynała jej rację. Toyer ma zapłacić Garret 100 USD odszkodowania.
Amisze to ultrakonserwatywna grupa anabaptystów, wywodząca się ze Szwajcarii i południowej Lotaryngii, licząca około 200 000 wiernych w USA, Kanadzie i Paragwaju. Większośc z nich odmawia korzystania ze zdobyczy cywilizacji takich jak prąd czy nowoczesna medycyna. Na skutek kilku orzeczeń Sądu Najwyższego USA ich wolność religijna jest zagwarantowana i nie muszą płacić np. składek na ubezpieczenia społeczne.