Jedność musi rosnąć!
- 3 maja, 2004
- przeczytasz w 4 minuty
Tymi słowami modlił się kilka miesięcy temu w utrechckiej katedrze Domkerk ks. Plaisier na zakończenie obrad trzech synodów, które powołały z dniem dzisiejszym nowy Kościół w Niderlandach: Protestancki Kościół w Niderlandach (Protestantse Kerk in Nederland), który zastąpi istniejące dotychczas osobne trzy kościoły: Holenderski Kościół Reformowany (Nederlandse Hervormde Kerk — NHK), Holenderskie Kościoły Zreformowane (Gereformeerde Kerken in Nederlanden — GKN) oraz Ewangelicko-Luterański Kościół w Królestwie Niderlandów (ELKN). Oto […]
Tymi słowami modlił się kilka miesięcy temu w utrechckiej katedrze Domkerk ks. Plaisier na zakończenie obrad trzech synodów, które powołały z dniem dzisiejszym nowy Kościół w Niderlandach: Protestancki Kościół w Niderlandach (Protestantse Kerk in Nederland), który zastąpi istniejące dotychczas osobne trzy kościoły: Holenderski Kościół Reformowany (Nederlandse Hervormde Kerk — NHK), Holenderskie Kościoły Zreformowane (Gereformeerde Kerken in Nederlanden — GKN) oraz Ewangelicko-Luterański Kościół w Królestwie Niderlandów (ELKN). Oto kilka moich uwag w dniu, w którym podobnie jak ponad 2 600 000 Holendrów staję się członkiem nowego Kościoła.
Nasza sytuacja nie jest różowa. Rozmowy o unii trwały tak długo (ponad 42 lata) i były tak nudne, iż entuzjazm dla unii prawie zupełnie zaniknął i część delegatów głosowała tylko po to, by jak to malowniczo określił znajomy, wymierać w większej grupie. Kompromis wypracowany, jak każdy kompromis nie zadowala nikogo, od liberałów po konserwatystów i zarówno w NHK jak i ELKN unia przeszła minimalną liczbą głosów. W GKN liczba głosujących była większa tylko dlatego, że parafiom tego kościoła pozostawiono opcję wystąpienia z nowego kościoła z majątkiem parafialnym do 2014 roku. Ostatnim „kwiatkiem” jest niechęć konserwatystów z NHK do nowego kościoła z powodu jego nazwy, która ich zdaniem powinna brzmieć wyłącznie NHK. Spory o udzielanie lub nie ślubów homoseksualnych w parafiach, spadły o dziwo na drugi albo nawet na trzeci plan. W tym samym czasie sama dyskusja czy do ksiąg wyznaniowych nowego kościoła włączyć Konfesję Augsburską i Katechizm Heidelberski, zajęła kilkanaście lat i tak naprawdę pasjonowała tylko oderwanych od rzeczywistości teologów uniwersyteckich oraz małą grupkę hobbystów.
Wszystkie te małe kłótnie toczone są w atmosferze, gdzie przyszły PKN traci rocznie (!) 65 tysięcy wiernych (a katolicy 50 tysięcy), czyli więcej niż jakikolwiek kościół protestancki w Polsce, liczba Holendrów należących lub identyfikujących się z tym kościołem spadła z 60% w 1809 do ledwo 18%, a liczba osób bezwyznaniowych w 2000 roku przekroczyła 50%.
Jestem optymistą co do dalszego rozwoju kościoła.
Należę do Angielskiego Kościoła Reformowanego (English Reformed Church), parafii wewnątrz NHK, która jednomyślnie głosowała za unią kościołów. Nasza parafia liczy około 400 wiernych i rośnie o ok.15 wiernych rocznie — i to pomimo tego, że co roku opuszcza naszą parafię około 30 wiernych. W każdą niedzielę na nabożeństwie mamy od 150 do 250 wiernych, w tym wielu turystów, w większe święta kościół pęka w szwach. Nasi parafianie wywodzą się z ponad 40 narodowości na wszystkich kontynentach. Jeżeli chodzi o mozaikę wyznaniową, to największą grupę po ewangelikach reformowanych stanowią rzymscy katolicy, następnie anglikanie, a potem wierni wywodzący się z ponad 35 różnych tradycji kościelnych. Mamy chór klasyczny, chór afrykański, nasze nabożeństwa są ubogacane przez śpiew naszych solistów operowych oraz krótkie utwory muzyki klasycznej. Działają dwa koła biblijne, grupa książkowa, grupa modlitewna kobiet, współpraca z Siostrami Misjonarkami Miłości. Planujemy także od września zapoczątkować nabożeństwa wieczorne dla tych, którzy nie mogą przybyć na nabożeństwa rano.
Nie jesteśmy jedyni. Oprócz nas działa jeszcze jedna parafia angielskojęzyczna w Rotterdamie (Scots International Church), oraz dwanaście parafii francuskojęzycznych — walońskich (Waalsekerken) zrzeszonych w ramach NHK jako osobny dystrykt. W ramach NHK i GKN działa około stu parafii afrykańskich i azjatyckich zajmujących się misją wśród imigrantów. W Rotterdamie podobno ma niedługo powstać parafia turecka. Tego typu inicjatywy na pewno będą się rozwijać.
PKN zmienia się. Skończyły się czasy kościołów białych protestanckich Holendrów, smętnie śpiewających Psalmy według tłumaczenia z 1618 roku do melodii z XVI wieku. Kościół Jezusa Chrystusa na Ziemi jest kościołem zróżnicowanym: rasowo, narodowościowo, liturgicznie, obyczajowo i światopoglądowo. Jeżeli chcemy być wiarygodni dla świata, który od jakiegoś czasu obywa się bez Boga i bez Chrześcijaństwa, musimy się nauczyć żyć ze sobą jak chrześcijanie w ramach jednego kościoła, niezależnie od naszych preferencji liturgicznych, seksualnych, teologicznych, politycznych i narodowościowych. Czy jest to możliwe? Skoro w każdą niedzielę w moim kościele modlą się osoby należące do 38 wyznań, 40 narodowości, kilku ras, liberałowie i konserwatyści, homo i heteroseksualiści to chyba jest to znak od Stwórcy byśmy odważyli się marzyć i wierzyć.
Od tej niedzieli będę się modlił nie tylko za moją parafię i cały PKN, ale także za wysiłki zjednoczeniowe między anglikanami, metodystami, luteranami i prezbiterianami. A także, za te większe i odważniejsze marzenia: za zjednoczenie w jeden Powszechny i Apostolski Kościół, gdzie takie nazwy jak prezbiteriański, reformowany, luterański, rzymskokatolicki, prawosławny, anglikański, zielonoświątkowy czy metodystyczny będą wskazywały co najwyżej na organizację naszej parafii niż na osobny kościół.
Jedność musi rosnąć.
Autor jest członkiem parafii w Amsterdamie, która 1. maja 2004 roku weszła w skład PKN, jednocześnie zachowując członkostwo w Kościele Szkocji (Kirk of Scotland).