Koniec najdłuższej wojny domowej na świecie
- 28 maja, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Po blisko 30 latach walk, w wyniku których zginęło co najmniej dwa miliony ludzi, tysiące uprowadzono w niewolę, wczoraj przedstawiciele islamistycznego rządu Sudanu podpisali traktat z chrześcijańskimi rebeliantami z południa kraju. Jest nadzieja, że tym razem pakt spowoduje rzeczywiste zakończenie walk, które wybuchły praktycznie natychmiast po przyznaniu Sudanowi niepodegłości, a trwały bez ustanku od 1983 roku. Nowy traktat składa się z trzech różnych protokołów. Na ich podstawie: — […]
Po blisko 30 latach walk, w wyniku których zginęło co najmniej dwa miliony ludzi, tysiące uprowadzono w niewolę, wczoraj przedstawiciele islamistycznego rządu Sudanu podpisali traktat z chrześcijańskimi rebeliantami z południa kraju. Jest nadzieja, że tym razem pakt spowoduje rzeczywiste zakończenie walk, które wybuchły praktycznie natychmiast po przyznaniu Sudanowi niepodegłości, a trwały bez ustanku od 1983 roku.
Nowy traktat składa się z trzech różnych protokołów. Na ich podstawie:
- w większości chrześciajńskie i animistyczne południe Sudanu uzyska autonomię, a po 6 latach zostanie przeprowadzone referendum, w którym jego mieszkańcy zadecydują, czy chcą niepodległości czy nie. Lider rebeliantów otrzyma także urząd wiceprezydenta Sudanu.
- na północy stosowany będzia szariat, czyli prawo isalmskie, ale w stolicy kraju, gdzie mieszka około milion uchodźców z południa, nie będzie ono obowiązywało chrześcijan.
- podzielono zyski z ropyi wydobycia surowców, z których większość znajduje się na południu kraju.
-w osobnych protokołach uregulowano status Prowincji Południowego Nilui Wzgórz Nuba, gdzie islamskie władze mają zaprzestać przymusowych nawróceń na islam.
- porozumienie to nie obejmuje walk w Prowincji Darfur, gdzie arabskie gangi od kilku miesięcy terroryzująmurzyńskie (muzułmańskie)osady, dokonując czystek etnicznych.
Ostateczny traktat pokojowy ma być podpisany na początku czerwca w Waszyngtonie.