Południowi baptyści i biała supremacja

18

Doroczne zgromadzenie Konwencji Południowych Baptystów (SBC) obradujące w Phoenix 14 czerwca br., potępiło ideologię prawicowego ruchu alt-right, promującego białą supremację. Wpierw jednak uchwała przepadła, ponieważ komitet zarządzający obradami SBC nie chciał dopuścić do procedowania nad wnioskiem.

Wniosek został złożony przez Dwighta McKissica, czarnoskórego pastora SBC z Teksasu, który chciał jednoznacznego potępienia „wstecznych ideologii, ksenofobicznych uprzedzeń i rasowej bigoterii” ze względu na eskalację tych zjawisk po ostatnich wyborach prezydenckich. Według pastora McKissica ruch nacjonalistów promujących alt-right ma również swoich zwolenników w SBC. Wniosek McKissica został jednak oddalony przez liderów SBC, którzy zarzucili mu zły styl i nieodpowiedni język.

Decyzja została zmieniona po protestach dużej grupy członków SBC i fali krytyki, jaka wylała się na Kościół w mediach społecznościowych. Internauci zarzucali SBC, że nie chce jednoznacznie potępić rasizmu. Do prac nad zmianami w projekcie rezolucji McKissica wyznaczono Russella Moore’a, jedną z najbardziej znanych postaci SBC, zmarginalizowanego jednak po ostrej krytyce prezydenta Donalda Trumpa, który m.in. dzięki konserwatywnym ewangelikałom wygrał wybory. Tekst opracowany przez Moore’a został przyjęty przez delegatów. Uchwała SBC potępia wszelkie formy rasizmu, w tym także alt-right, jako sprzeczne z ewangelią Jezusa Chrystusa.

SBC, które powstało w 1845 roku,  jest największym wyznaniem protestanckim w USA. SBC jest wynikiem rozłamu w Kościele baptystów w kwestii niewolnictwa – zbory, które utworzyły SBC, opowiedziały się za zachowaniem niewolnictwa. Dopiero w 1995 roku SBC przeprosiła za tolerowanie niewolnictwa i rasizmu, a 17 lat później wybrała Afroamerykanina na pierwszego prezydenta SBC.

galeria

  • Locust Star

    „Uchwała SBC potępia wszelkie formy rasizmu, w tym także alt-right, jako sprzeczne z ewangelią Jezusa Chrystusa.”

    Czyli uchwała potępia również tzw black churches – czarne kościoły, black universities = czarne szkoły wyższe, dziesiątki organizacji o stowarzyszeń tylko dla czarnych, latynosów czy Azjatów oraz potępia ortodoksyjnych i konserwatywnych wyznawców judaizmu, którzy sa przeciwko małżeństwom mieszanym?

    Przecież niemożliwe, żeby SBC potępiała tylko białych? Nie byłby to rasizm?

  • Zna Pan historię i kontekst powstania Kościół czarnych? Gdyby pan znał nie pisałby pan niemądrych rzeczy.

  • Locust Star

    Historia historią, od lat 60-tych zeszłego wieku Ameryka żyje w epoce post-rasowej. Segregacja zniesiona, wszystkie grupy uzyskały równość wobec prawa, Czarny nawet mógł zostać prezydentem tegoż kraju. Jednakże niektóre społeczności mają „prawo” do swojego etnocentryzmu, a inne już nie. Widać SBC i inne kościoły wiedzą, kto trzyma władzę, wiedzą, gdzie lezą frukta, a prawda i sprawiedliwość to coś drugorzędnego.

  • Averroes

    Celowo pan przekręca. Nie ma „black churches” czy „black universities”. Są „historically black churches” i „historically black universities”. W taki sam sposób jak są jeszcze gdzieniegdzie katolickie parafie gdzie 90% wiernych to Irlandczycy albo Włosi. O prawosławnych parafiach dla Rosjan, Rumunów czy Serbów nie wspominam. To jest dopiero izolacja.
    Mieszkałem przez krótką chwilę w Atlancie gdzie 60% populacji to Afroamerykanie i proszę mi wierzyć, nikt Pana z black church nie wyrzuci, raczej będzie Pan traktowany jako egzotyczna ciekawostka (inna sprawa, że może się Pan mimo wszystko czuć nieswojo ze względu na różnice kulturowe). Na czarnych uniwersytetach też jest coraz więcej białych, latynosow i azjatów. Jasne, nie wszystkim się to podoba, nie twierdzę, że nie ma czarnych rasistów. Ale tendencja jest jasna.
    Natomiast SBC potępił alt-right, którego wielu członków wzywa do otwartej segregacji rasowej (tudzież do ludobójstwa). Różnica pomiędzy trwaniem naleciałości historycznej (black churches) a obroną ideologii wzywającej do rasizmu, jest fundamentalna.

  • Locust Star

    Black Live Matter też nawołują do segregacji i dodatkowo do przemocy. W wielu uniwersytetach Ivy League są przestrzenie, gdzie biali nie mają prawa wchodzić. Cała ta głoszona w wielu uczelniach teoria o „white guilt” jest z gruntu rasistowska. A akcja afirmatywna? Jakoś nie słychać o potępianiu tych rzeczy przez kościoły.

    W sumie to nie moja bajka, jeśli kościoły chcą jeszcze bardziej odpychać od siebie (młodych) białych mężczyzn, to droga wolna.

  • Locust Star

    Poza tym o jakiej „białej supremacji” mowa, skoro biali Amerykanie będą mniejszością w USA około 2050 roku? Sami chcą zostać mniejszością , otoczeni przez wrogie etnosy? Chcą skończyć jak Afrykanerzy w Afryce Południowej? O co chodzi?

  • Averroes

    Ma Pan do pewnego stopnia rację. Znacząca mniejszość w BLM wpada w tony rasistowskie, które nie są wystarczające potępiane. Istnieją też „safe spaces” dla mniejszości etnicznych i seksualnych. Idea głęboko sprzeczna z oświeceniowym duchem równości. Tu się zgadzamy. Ale proszę pamiętać, że zjawiska te są dalece rozdmuchane i dotyczą mniejszości w mniejszości. Może Pan spędzić całe studia na amerykańskim uniwersytecie i nigdy nie usłyszeć o jakichś safe spaces. Nie wspominając, że kiełkują one wyłącznie w pewnych środowiskach „liberal arts”. To samo tyczy „white guilt”, będąca raczej teoria opisująca zachowania pewnych środowisk liberalnych, nieustanne biczujących się za rasizm i wykrzywiających przez to intepretacje literatury czy historii. Ale znowu, to są zjawiska zdecydowanie bardziej marginalne niż się prawicowej prasie wydaje.

    Ale przyjmując, że zgadzam z negatywną ocena tych zjawisk, to co w związku z tym? Mamy zacząć sympatyzować z alt-right głoszącą nonsens o „białym ludobójstwie”, negującą holokaust, wzywającą do deportowania albo zabijania czarnych? W kraju, w którym biali nacjonaliści regularnie organizują strzelaniny i zamachy (Oklahoma-1995, Atlanta-1996, Wisconsin-2012, Charleston-2015)? Czy chrześcijanie mają wejść w logikę wojny rasowej i opowiadać o jakichś „etnosach” (czy dla białych Anglosasów Slowianie są wrogim etnosem?) Wojna etniczna to samospełniająca się przepowiednia. Jak będzie Pan używał jej kategorii, to będzie Pan ją widział wszędzie. Całe szczęście, że jako chrześcijanie nie musimy tej logice ulegać bo mamy alternatywę.

  • Locust Star

    Są przecież chrześcijanie, którzy otwarcie identyfikują się z różnymi nowoczesnymi lub po-nowoczesnymi – izmami. Feminizm, LGBT, liberalizm, socjalizm, marksizm kulturowy. Mogę się mylić, ale niektóre osoby z otoczenia papieża Franciszka pewnie określiłyby się jako socjaliści. Także paleta ideologii dopuszczalnych chrześcijanom nie jest mała, ale postawy takie jak „alternative right” czy identytaryzm są myślo-zbrodnią.

    A propos „white genocide”, jak opisać sytuację, gdy w 1960 biali Amerykanie stanowili 90% mieszkańców USA, a A.D 2017 stanowią ok 63 %. Jak wspominałem, w połowie tego wieku biali będą stanowili mniej niż 50% społeczeństwa USA. Podobne trendy są w Europie zachodniej. Z czym mamy do czynienia? Czy biali sami w swoim nihilizmie chcą stawać się mniejszościami na swojej ziemi (patrz Europa)? Czy może (((ktoś))) ten nihilizm produkuje, ukierunkowuje i wspiera?

  • Averroes

    1. Czy papież Franiciszek otacza się jakąkolwiek grupą która popiera zabijanie ludzi? Nie wydaje mi się. Natomiast krótka lektura stormfrontu czy /pol/ wyraźnie sugeruje, że są osoby chętnie z przemocą rasową sympatyzujące.

    2. Nie ma żadnego spisku żydowskiego mającego na celu zniszczenie białej rasy. Proszę to nazywać po imieniu bo inaczej bo jest to śmieszne.

    Pod koniec XIX wieku, USA to kraj w 95% protestancki. Fale brudnej, prymitywnej katolickiej biedoty z Irlandii, Włoch czy Polski zalewały Stany, co wywoływało negatywne reakcję „cywilizacji białego człowieka” (KKK). Dzisiaj mniej niż 50% Amerykanów identyfikuje się jako Protestanci. Ale Irlandia, Włochy czy Polska przestały być dostarczycielami siły roboczej. Dzisiaj są nimi Meksyk czy Indie. I tak jak 100 lat temu kryterium tożsamościowym była religia, tak dzisiaj jest nim kolor skóry. Białych jest mniej bo dzisiaj kto inny jest biedny niż 100 lat temu, i kto inny ucieka. I jeszcze: lwia cześć latynosow jest „biała”. Ted Cruz? Przy tym założeniu, biali pozostają demograficznie większością jeszcze przez 100 lat w USA.

    3. Francja: muzułmańskie dzielnice, laicyzacja, legalna aborcja, automaty z kondomami i pary gejowskie. Dzietność rodowitych Francuzek: 1.65 (z dziećmi imigrantek 1.93), najniższa w historii.
    Polska, zero imigrantów, kraj katolicki, aborcja nielegalna, zero praw LGBT, Dzietność Polek: 1.4, najwyższa od 25 lat od upadku komunizmu, dzięki socjalowi z 500+.
    „White genocide” to prymitywną racjonalizacja konsekwencji braku polityki prorodzinnej w postindustrialnym wolnorynkowym społeczeństwie, gdzie dziecko to ciezar. Dlaczego konserwatywna Europa Wschodnia ma mniej dzieci niż „zdegenerowany” Zachód? Wszystkie kraje zindustrializowane mają niski przyrost, białe czy nie. Korea, Japonia, Turcja (!), Iran (!!). Nihilizm to problem tych którzy najwięcej o nim mówią.

  • Averroes

    Może jednak dopełnię. Moja znajomość i ewentualna sympatia z niektórymi środowiskami na alt-right wynika z mojej nieukrywanej niechęci wobec religii muzułmańskiej i ograniczeń wolności słowa jeśli chodzi o krytykę Islamu. Ale można krytykować Islam z pozycji oświeceniowych czy chrześcijańskich nie popadając przy tym w prymitywny nacjonalizm i antysemityzm. Alt-right ośmiesza się, szkodząc rzeczowej dyskusji.

  • Locust Star

    Ja osobiście widzę to inaczej, zarówno mainstreamowy konserwatyzm jak i większość kościołów przyjęły punkt widzenia współczesnej liberalnej kultury i spierają się z lewicą o niuanse. Nie wiem, czy alt right wygra, może wygrać lub przegrać, ale nie widzę na dzień dzisiejszy innej siły ideowej (bo przecież jeszcze nie organizacyjnej), która by proponowała konsekwentną krytykę liberalnego Zachodu. No może taką drugą siłą jest islam. Tak więc albo islam tu zwycięży, albo alternative right.

  • Locust Star

    Nie ma żadnego spisku mającego na celu zniszczenie białej rasy? A (((kulturowy marksizm ))) ?((( poprawność polityczna)))? (((kłamliwe media)))?(((Hollywood))) ?(((ideologia różnorodności)))? (((feminizm)))?(((rewolucja obyczajowa)))?(((pornografia)))?(((świat akademicki)))? (((feminizm)))?((( LGBT)))? Można by tak wymieniać i wymieniać.
    Z kolei co do kwestii rozrodczości to nie ma obowiązku posiadania wielu dzieci. Oczywiście liczne rodziny to pozytywna rzecz, ale ich brak nie musi wiązać się zaraz z milionową imigracją i multi kulti. Przykładem choćby Japonia, która ma przyrost pewnie na poziomie Polski. Dla Japończyków są rzeczy ważniejsze od ekonomizmu i żądań globalnego kapitalizmu – krew, ziemia, przodkowie, historia, tożsamość. Tego nie można przehandlować.

  • Averroes

    😀 😀 Pan tak na poważnie? „(((świat akademicki)))” 😀 😀 Proszę też uważać na (((technologie))), w szczególności na (((internet))). Można też jak Vikernes zamieszkać w lesie, bo w końcu źródłem degeneracji jest (((cywilizacja))). Całe szczęście, że ludzie podobnie myślący mogą się spotkać na (((niezależnych))) stronach internetowych, gdzie zupełnie anonimowi ludzie dobrej woli i (((wcale nie służby))) mogą swobodnie wymieniać przemyślenia i wcale nie manipulować czytelnikami. Całe to alt-right, co Pan tylko potwierdza, to patchwork radykalnie różnych środowisk, których jedynym wspólnym punktem odniesienia jest rasizm i frustracja: biały neoproletariat w połączeniu z kultura memów. Prosta, głupia, skłonna do przemocy masa, która od blisko 100 lat jest w takim samym stopniu podatna na rosyjską propagandę.
    Poza tym chwali Pan Japonię, innym razem Indonezję, a kytykuje Kościół. Może Pan po prostu nie wierzy w Boga, a chrześcijaństwo to jedynie narzędzie w walce ideologicznej? I wreszcie: mieszkam we Francji, najbardziej rasowo niejednorodnym państwie Europy, na mszy świętej wymieniam znak pokoju z osobami o różnym kolorze skóry. Ich obecność nie zagraża mojej tożsamości, tradycji, rodzinie. Bo niby w jaki sposób?

  • Cleo

    na mszy świętej wymieniam znak pokoju z osobami o różnym kolorze skóry. Ich obecność nie zagraża mojej tożsamości, tradycji, rodzinie. Bo niby w jaki sposób?
    A o zabójstwie ks. J.Hamela w 2016r. w kościele Saint-Etienne -du-Rouvray Pan już zapomniał?…………..
    Tak, tak, dodam tylko że imigranci, zwłaszcza islamscy, mają nam do zaoferowania pakiet wyjątkowych wartości;1/przede wszystkim wiedza, bo jak wiadomo przybywają do UE głównie lekarze i inżynierowie, 2/ wzorce pokojowego rozwiazywania problemów wewnątrzwyznaniowych Islamu (ISIS) i międzynarodowych, 3/ równouprawnienie kobiet, 4/ szariat, jako przyszłościowy model sądownictwa UE i aktywności Trybunału Strasburskiego.
    Powodzenia ;))))))

  • Averroes

    Czyli fakt, że muzułmanin zabił księdza oznacza, że mam nie podawać ręki w kościele Senegalczykowi, Nigeryjczykowi czy Filipińczykowi? Gdzie tu logika?
    Do wiadomości: 3/4 imigrancji do Francji nie pochodzi z krajów muzułmańskich, i tak, część z imigrantów jest wykształcona.

    A skoro tak Panią wstrząsnęło zabójstwo o. Hamela, to jak się Pani odnosi do sprawy Chloé Asnel z 2015 roku? Chloé, 9 letnia dziewczynka, ciepłego letniego dnia strzeliła z pistoletu wodnego do polskiego robotnika, Zbigniewa Huminskiego. Ten się zdenerwował i, motywowany z pewnością swoją polską kulturą, porwał ją, przez godzinę gwałcił, a potem udusił i zostawił ciało w lesie.

    To dopiero była woda na młyn dla francuskiej antyunijnej francuskiej prawicy…

  • Cleo

    1/ nie mam wpływu na wnioski jakie Pan wyciąga z moich wypowiedzi. Rękę proszę podawać, s.v.p.
    2/ Cieszę się ze Francja spełnia Pana oczekiwania, ja z kolei cieszę się z ukraińskich i kazachskich imigrantów w Polsce. Kulturalni, sympatyczni, nie ma bariery językowej, w większości chrześcijanie ….

  • Elżbieta Pl

    Kazachstan to kraj w większości islamski , doucz się troszkę Cleo .

  • Cleo

    PIsząc o kazachskich imigrantach mam na myśli wyłącznie członków polskich rodzin, wywiezionych tam podczas ostatniej wojny. Mam nadzieję, że termin „repatrianci” jest Pani znany.