Amerykańcy prezbiterianie nie chcą inwestować w Izraelu
- 2 października, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
W odpowiedzi na decyzję 215 Zgromadzenia Generalnego Prezbiteriańskiego Kościoła USA (PCUSA) by wycofać swoje fundusze z firm i korporacji, które inwestują w Izraelu i tym samym, zdaniem Kościoła, wspierają izraelską okupację Zachodniego Brzegu Jordanu i Strefy Gazy, ponad 14 kongresmanów amerykańskich, zarówno prezbiterian jak i Żydów, wystosowało list do tego Kościoła, w którym piszą iż jego decyzja jest “ciężkim brzemieniem” dla nich. W odpowiedzi odpowiednik prezesa konsystorza PC […]
W odpowiedzi na decyzję 215 Zgromadzenia Generalnego Prezbiteriańskiego Kościoła USA (PCUSA) by wycofać swoje fundusze z firm i korporacji, które inwestują w Izraelu i tym samym, zdaniem Kościoła, wspierają izraelską okupację Zachodniego Brzegu Jordanu i Strefy Gazy, ponad 14 kongresmanów amerykańskich, zarówno prezbiterian jak i Żydów, wystosowało list do tego Kościoła, w którym piszą iż jego decyzja jest “ciężkim brzemieniem” dla nich.
W odpowiedzi odpowiednik prezesa konsystorza PC USA ks. Clifton Kirkpatrick wystosował list w którym również cytuje “ciężkie brzemię” jakim jest dla niego polityka USA, która zdaniem delegatów na Zgromadzenie Generalne jest od lat proizraelska i nawet nie stara się w uczciwy sposób prowadzić negocjacji między stronami konfliktu i w ten sposób położyć mu kres. Władze PC USA wezwały kongresmanów do dialogu na ten temat i powiedziały, iż są do niego gotowe i otwarte.
Niezadowolenie z decyzji amerykańskich prezbiterianów wyraziły koła żydowskie, które stwierdziły, iż ta decyzja może mieć negatywny wpływ na dialog prezbiteriańsko-żydowski w tym kraju. Liderzy obu wspólnot religijnych mieli się spotkać 29 września by dyskutować na ten temat.
Tymczasem poparcie dla prezbiterianów wyrazili amerykańscy anglikanie, którzy również chcą wycofać swoje pieniądze z firm, które inwestują w Izraelu.