Awantura o polskiego księdza
- 1 października, 2011
- przeczytasz w 2 minuty
Diecezja Linz znana z eksperymentalnych praktyk liturgicznych oraz wyjątkowo liberalnego kleru po raz kolejny znalazła się na czołówkach austriackiej prasy, a to za sprawą polskiego kapłana, ks. Andrzeja Skoblickiego z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, proboszcza parafii Kopfing. Pod naciskiem grupy wiernych, która oskarżyła Skoblickiego o sekciarskie działania oraz obrażanie parafian, ordynariusz diecezji odwołał duchownego, aby po 10 dniach Skoblickiego ponownie mianować proboszczem parafii Kopfing. Skoblickiemu zarzucono zbyt autorytarne kierowanie parafią, […]
Diecezja Linz znana z eksperymentalnych praktyk liturgicznych oraz wyjątkowo liberalnego kleru po raz kolejny znalazła się na czołówkach austriackiej prasy, a to za sprawą polskiego kapłana, ks. Andrzeja Skoblickiego z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, proboszcza parafii Kopfing. Pod naciskiem grupy wiernych, która oskarżyła Skoblickiego o sekciarskie działania oraz obrażanie parafian, ordynariusz diecezji odwołał duchownego, aby po 10 dniach Skoblickiego ponownie mianować proboszczem parafii Kopfing.
Skoblickiemu zarzucono zbyt autorytarne kierowanie parafią, organizowanie fundamentalistycznych konwentykli oraz skonfliktowanie wspólnoty. Przeciwnicy księdza twierdzą, że duchowny źle traktuje rozwiedzionych katolików — nieślubne dzieci miał nazywać „dziećmi grzechu”, a szkołę „dziełem szatana”, a nauczycieli „opętanych przez diabła”. Duchowny odpiera zarzuty, przekonując, że padł ofiarą spisku miejscowych mediów i liberalnych katolików, którzy mają mu za złe, że odmawia komunii rozwiedzionym. Po zwolnieniu Skoblickiego w austriackiej blogosferze rozpętała się burza. Głos zabrał nawet znany z konserwatywnych poglądów bp Andreas Laun z diecezji Salzburg, który mówił o wewnątrzkościelnym prześladowaniu chrześcijan.
W obronie polskiego księdza stanęła rada parafialna oraz grupa wiernych, protestując w kurii przeciwko powołaniu nowego proboszcza. W akcję włączyli się czytelnicy austriackiego portalu kath.net, jednego z najpopularniejszych w krajach niemieckojęzycznych katolickiego serwisu informacyjnego. Zwolennicy Skoblickiego przekonywali, że głównym zarzutem wobec księdza jest jego wierność nauce Kościoła. Dowodzili, że Skoblickiemu udało się rozruszać parafię, stworzyć młodzieżowe grupy modlitewne. Wskazywali ponadto na bierność władz kościelnych wobec duchownych diecezji, którzy jawnie żyją w związkach partnerskich z kobietami, oficjalnie głoszą treści niezgodne z doktryną Kościoła oraz łamią dyscyplinę kościelną.
Ordynariusz kłopotliwej diecezji Linz bp Ludwig Schwarz w obawie przed narastającym konfliktem i jednością parafii wydał dekret, usuwający Skoblickiego z parafii z dniem 6 października br. Po protestach obrońców Polaka oraz rezygnacji mianowanego następcy Skoblickiego, bp Schwarz zmienił zdanie, wywołując euforię konserwatywnych parafian oraz rozczarowanie grupy inicjatywnej, która chciała się pozbyć polskiego kapłana. – Bp Schwarz pokazał, że ważniejsza jest dla niego duchowość jednego kapłana niż dobro parafii – przekonywali. Po zaskakującej decyzji ordynariusza, krytycy Skoblickiego domagają się powołania ‘doświadczonego asystenta pastoralnego’ w parafii, który weryfikowałby działania proboszcza. Sam ks. Skoblicki obiecał, że postara się wyciągnąć rękę do swoich oponentów i wzmożoną pracę na rzecz jedności wspólnoty parafialnej.
:: Ekumenizm.pl: Problemy ze zbuntowanymi księżmi