Byli anglikanie panaceum na posoborowy kryzys liturgiczny?
- 30 czerwca, 2011
- przeczytasz w 1 minutę
Według rzymskokatolickiej teolożki Tracy Rowland, autorki wielu publikacji nt. teologii Josepha Ratzingera, ordynariat Matki Bożej z Walsingham dla byłych anglikanów przyczyni się do poprawy liturgicznej kultury w posoborowym Kościele. Rowland, była anglikanka, podkreśliła, że zauważalna jest bliskość między anglikatolickim podejściem do liturgii oraz tym, co o znaczeniu liturgii w życiu Kościoła mówi i pisał papież Benedykt XVI. – Papież jest szczególnie przejęty tym, co na różne sposoby określał […]
Według rzymskokatolickiej teolożki Tracy Rowland, autorki wielu publikacji nt. teologii Josepha Ratzingera, ordynariat Matki Bożej z Walsingham dla byłych anglikanów przyczyni się do poprawy liturgicznej kultury w posoborowym Kościele.
Rowland, była anglikanka, podkreśliła, że zauważalna jest bliskość między anglikatolickim podejściem do liturgii oraz tym, co o znaczeniu liturgii w życiu Kościoła mówi i pisał papież Benedykt XVI. – Papież jest szczególnie przejęty tym, co na różne sposoby określał liturgią herbatki parafialnej, pastoralnym pragmatyzmem, sacro-popem – powiedziała Rowland podczas festynu dla sympatyków ordynariatu w Melbourne.
Mówiąc o swojej konwersji na rzymski katolicyzm, teolożka zaznaczyła, że jej osobiste doświadczenie podpowiada jej, że przeszkody leżące na drodze anglikanów do pełnej komunii z Kościołem rzymskokatolickim mają głównie uwarunkowanie kulturowe, a nie doktrynalne. – I właśnie to chce zmienić Benedykt, odpowiadając na lęki tych, którzy nie chcą porzucić wszystkich elementów anglikańskiego dziedzictwa kulturowego – dodała.
Teolożka powiedziała, że ma wielu anglokatolickich przyjaciół, którzy nie chcą zostać katolikami, gdyż odstrasza ich „banalność liturgii parafialnych”.