Konflikt u “narodowców” za oceanem i w Polsce
- 18 lutego, 2013
- przeczytasz w 4 minuty
W grudniu 2012 roku na portalu ekumenizm.pl ukazała się notka o zawirowaniach wśród wspólnot starokatolickich oraz tzw. Kościołach narodowych, wywodzących się z Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego (PNCC), który przez jakiś czas – wyraźnie dystansując się od Kościoła Polskokatolickiego w RP, próbował budować własne struktury, a teraz – skłócony z jednym z byłych już biskupów – deklaruje pełną jedność z Kościołem Polskokatolickim w Polsce. Notka opublikowana w zeszłym roku dość […]
W grudniu 2012 roku na portalu ekumenizm.pl ukazała się notka o zawirowaniach wśród wspólnot starokatolickich oraz tzw. Kościołach narodowych, wywodzących się z Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego (PNCC), który przez jakiś czas – wyraźnie dystansując się od Kościoła Polskokatolickiego w RP, próbował budować własne struktury, a teraz – skłócony z jednym z byłych już biskupów – deklaruje pełną jedność z Kościołem Polskokatolickim w Polsce.
Notka opublikowana w zeszłym roku dość szybko się zdezaktualizowała, o czym świadczyły m.in. wpisy osób, stojących po różnych stronach barykady na naszym forum. Trudno było ustalić oficjalną wersję wydarzeń, tym bardziej, że na stronie Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego w USA i Kanadzie (PNCC) brakowało i wciąż brakuje jakichkolwiek oficjalnych komunikatów. Dodatkowo sprzeczne informacje kolportowane zarówno z Polski, jak i zza oceanu komplikowały rozeznanie w sytuacji nielicznej już społeczności PNCC w USA i Kanadzie. Jednak ze źródeł zbliżonych do PNCC oraz Kościoła Polskokatolickiego udało się ustalić, że trwający od wielu miesięcy konfliktoraz zakulisowe działania podejmowane w Polsce i w USA mogą mieć wpływ na dalszy rozwój wydarzeń przynajmniej kilku wspólnot religijnych działających w Polsce i nie tylko.
Kilkanaście lat temu Parafia polskokatolicka przy ul. Modlińskiej w Warszawie, kierowana przez ambitnego ks. Tomasza Rybkę, zbuntowała się wobec zwierzchnika Kościoła Polskokatolickiego, bp. Wiktora Wysoczańskiego. W internecie pojawiły się niewybredne komentarze, a także krytyczny wobec władz Kościoła reportaż TVN, który został skrytykowany przez Radę Etyki Mediów. Ks. Tomasz Rybka próbował nawiązać kontakt z PNCC, który – inaczej niż Kościół Polskokatolicki – wystąpił z Unii Utrechckiej i postanowił budować przeciwagę, tzw. Unię ze Scranton, w której uczestniczy grupka duchownych i wiernych należąca niegdyś do Kościoła Starokatolickiego w Niemczech oraz do Nordyckiego Kościoła Katolickiego.
Parafia na Modlińskiej podjęła starania, zmierzające do zarejestrowania samodzielnego związku wyznaniowego pod nazwą Polski Narodowy Kościół Katolicki nie rezygnując z atakowania Kościoła Polskokatolickiego, który nie pozostawał dłużny, przypominając, że ks. Rybka został pozbawiony święceń i nie ma prawa do pełnienia posługi kapłańskiej. Zakazy i dekrety Kościoła Polskokatolickiego nie robiły jednak większego wrażenia na ks. Rybce. Jego inicjatywa zdobyła poparcie PNCC, który dał zielone światło nabudowanie struktur kościelnych – parafię na Modlińskiej odwiedzili biskupi z PNCC, w tym biskup naczelny Anthony Mikovsky. Po jakimś czasie władze PNCC mianowały kanadyjskiego ordynariusza Sylwestra Bigaja odpowiedzialnym za PNKK w Polsce. Pomijając konflikty, jakie powstały we wspólnocie PNKK (odejście kilku diakonów, którzy postanowili budować nową wspólnotę z byłym rzymskokatolickim ks. Adamem Rośkiem, uwikłanym w podejrzane transakcje finansowe, o czym informował również Kościół Polskokatolicki) ważnym wydarzeniem było złożenie przez bp. Bigaja do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wniosku o rejestrację Senioratu Misyjnego Diecezji Kanadyjskiej Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego, od którego zdystansowała się nie tylko wspólnota ks. Rybki, ale też Kościół Polskokatolicki i … PNCC. Za seniorat odpowiedzialny jest ks. Rosiek ze Szczecina, który skonfliktował się z ks. Rybką.
W datowanym na 14 stycznia 2013 roku piśmie bp Anthony Mokovsky’ego do ks. bp. Wiktora Wysoczańskiego, Mikovsky informuje, że Sylvester Bigaj nie jest już ani biskupem, ani duchownym PNCC od 7 stycznia br., a złożony w imieniu PNCC wniosek do ministerstwa został wycofany. Mikovsky zadeklarował podjęcie działań, mających utrudnić rejestrację nowej wspólnoty, ponieważ działania Bigaja nie były konsultowane z organami PNCC. Jednocześnie bp Mikovsky potwierdził jedność jego wspólnoty z Kościołem Polskokatolickim. W piśmie z 21 stycznia bp Mikovsky potwierdził cofnięcie nominacji, uprawniającej bp. Sylvestra Bigaja do reprezentowania interesów PNCC.
19 stycznia 2013 r. Rada Polskiego Narodowego Kościoła Katolickiego w Kanadzie wydała oświadczenie, w którym odrzuciła „próbę usunięcia” bp. Bigaja, podkreślając, że zarówno Rada, jak i wierni „uznają wyłącznie” zwierzchność bp. Bigaja. W dość długim liście wielkopostnym bp Bigaj, nie odnosząc się wprost do decyzji PNCC, obstaje przy swojej jurysdykcji i zapewnia, że wszystkie jego działania, w tym szczególnie te podejmowane w Polsce, podyktowane są troską duszpasterską o misję PNKK, wiernością oraz posłuszeństwem wobec Ewangelii.
Niejasna pozostaje odpowiedź na pytanie, jakie działania podejmą władze PNCC wobec zbuntowanej diecezji i na ile członkowie kanadyjskiej gałęzi PNCC rzeczywiście stoją za bp. Bigajem, który de facto stał się biskupem wagabundą. Niewiadomo również, jak obecna sytuacja przełoży się na status parafii PNKK na Modlińskiej. Zinformacji uzyskanych przez ekumenizm.pl wynika, że władze PNCC naciskają na ks. Rybkę, aby doprowadził do jak najszybszego pojednania z Kościołem Polskokatolickim, co z pewnością nie będzie łatwe, biorąc pod uwagę długą historię sporu, a także osobiste animozje.