Kościół nie jest zobowiązany do odszkodowań

30

Prymas Kościoła rzymskokatolickiego Belgii arcybiskup Andre-Joseph Léonard, który trzy dni przed Bożym Narodzeniem powiedział przed specjalną parlamentarną komisją ds. seksualnego molestowania dzieci, iż nie widzi powodu dla którego Kościół powinien płacić odszkodowania ofiarom.

Według arcybiskupa Brukseli i Mechelen to sąd określa odszkodowanie, które powinien zapłacić sprawca molestowania. Swoje stanowisko arcybiskup dodatkowo wzmocnił sarkastycznymi uwagami, pytając czy odszkodowanie będzie się też należało dzieciom poczętym wskutek zapłodnienia in vitro, wychowywanym przez pary jednej płci, ponieważ badania psychologiczne pokazują, że ma to niekorzystny wpływ na dziecko.


Członkowie komisji byli „zszokowani” słowami prymasa, gdyż wcześniej wyjaśnienia składał emerytowany prymas Belgii kardynał Godfried Danneels, który jest zdania, iż Kościół musi podejść do przypadków seksualnego molestowania dzieci przez księży z pokorą i zrobić wszystko by zadośćuczynić w miarę możności ofiarom włączając w to odszkodowania finansowe. Zdaniem członków komisji drzwi porozumienia otworzone przez kardynała Danneelsa zostały zatrzaśnięte przez arcybiskupa Léonarda.


Komisja parlamentarna została powołana po szoku, jakim przyjęto ujawnienie we wrześniu raportu o seksualnym molestowaniu dzieci przez księży. Raport odnosił się do 500 tego typu przypadków (od lat 50. XX wieku) – 13 ofiar popełniło samobójstwo. Po wystąpieniu arcybiskupa niektórzy członkowie rządu powiedzieli, że może nadeszła pora, by w Belgii ułożyć na nowo stosunki Państwo-Kościół. W tej chwili w Belgii rząd płaci wynagrodzenie księżom, biskupom i katechetom.


Już po przesłuchaniu przez komisję parlamentarną arcybiskup Léonard powiedział, że jest zwolennikiem dobrowolnego „funduszu solidarności”, z którego miałyby być płacone odszkodowania ofiarom, po to, by okazać im solidarność taką, jaką okazuje się ofiarom powodzi lub epidemii. Dodał też, że spodziewa się, iż przedstawiciele innych „zawodów społecznego zaufania” będą wspierać ów fundusz, ponieważ molestowanie seksualne dzieci nie jest monopolem Kościoła.