Prześladowania irackich chrześcijan tu i tam

0

O tym, że chrześcijańscy uchodźcy prześladowani są za swoją wiarę również w Europie i Ameryce Północnej wiadomo od dawna. Uciekając przed islamskim terrorem, część znalazła schronienie w zachodnich demokracjach, jednak i tam dosięga ich albo gniew islamskich radykałów (szczególnie w odniesieniu do konwertytów) albo nietolerancja ze strony chrześcijan, którzy biorą ich za muzułmanów.

Trudne doświadczenia irackich chrześcijan z Kościoła chaldejskiego, jednego z katolickich Kościołów wschodnich, opisał portal Religion News Service (RNS). Spora część irackich chrześcijan to wierni Kościoła chaldejskiego. W starożytnej liturgii o nestoriańskim rodowodzie posługują się m.in. współczesną wersją języka aramejskiego, którym mówił Jezus Chrystus. Podobnie jak inne mniejszości religijne w Iraku, ciężko doświadczyli terroru ISIS i innych terrorystycznych organizacji muzułmańskich.

Część irackich chrześcijan, w tym wierni Kościoła chaldejskiego, wyemigrowała do ościennych państw, części udało się uciec do Ameryki Północnej, gdzie znajduje się kilkusettysięczna diaspora chaldejska z własną hierarchią. Jednak – jak informuje RNS – ich bezpieczeństwo w USA nie jest tak oczywiste, jakby się mogło wydawać. Różnice kulturowe, kolor skóry, zwyczaje, a także nazwiska niekojarzące się z chrześcijaństwem, wystawiają ich na akty wrogości i przemocy ze strony skrajnie prawicowych aktywistów, rasistów lub po prostu ludzi, którzy niewiele lub nic nie wiedzą o bogatym dziedzictwie irackich chrześcijan. Mimo pojawiających się trudności społeczność chaldejska w USA podkreśla, że żyje im się zdecydowanie lepiej niż w rodzinnych stronach, w których obecność chrześcijaństwa stopniowo zanika.

W USA największym skupiskiem chaldejskich chrześcijan jest Detroit, gdzie żyje ich ok. 120 tys.

>> Chaldejski Kościół Katolicki