Więcej wystąpień z Kościoła

16

Liczba katolików w Niemczech, którzy w 2010 roku postanowili wystąpić z Kościoła znacznie wzrosła. Z informacji zebranych przez dziennik Frankfurter Rundschau (FR) wynika, że w kilku kluczowych diecezjach (Rottenburg-Sztutgart oraz Augsburg) liczba wystąpień wzrosła nawet o 100%.  

Przedstawiciele rzymskokatolickiej Konferencji Biskupów Niemieckich nie chcieli komentować wyników kwerendy przed opublikowaniem oficjalnych danych statystycznych.


Według FR wystąpienia wiążą się głównie z niezadowoleniem katolików z powodu sytuacji w Kościele po ujawnieniu informacji o molestowaniu seksualnym nieletnich, za co winią głównie biskupów i innych odpowiedzialnych w Kościele. Biskupi mają nadzieję, że zapowiadana na wrzesień 2011 roku pielgrzymka Benedykta XVI ożywi niemiecki katolicyzm, jednak pierwsze prace organizacyjne pokazują, że niektórzy hierarchowie – w tym arcybiskup-metropolita Berlina, kardynał Georg Sterzinsky – chcą organizować papieskie msze w kościołach w obawie przed pustymi miejscami w sytuacji, kiedy msza miałaby być odprawiona na stadionie czy pod gołym niebem.


:: Ekumenizm.pl: Niemiecki kardynał przeprasza za pedofilów

komentarze

  • asujet

    Taka specyfika tego narodu. Raczej u nas nikt mocno związany z Kościołem nie wpadłby na pomysł wystąpienia z niego, jeśli np. okazałoby się że proboszcz dopuścił się jakiegoś przestępstwa. Zwyczajnie wzrok skierowałby się na tego proboszcza, a nie na Kościół jako całość. Choć pewnie byłyby głosy „A widzicie, jaki ten wasz Kościół?” Fakty i mity miałyby pożywkę, jednak nikt tego specjalnie poważnie nie traktuje.

    U Niemców w dużej mierze związane jest to z poprawnością, tak to odbieram. A ta poprawność wszędzie o sobie daje znać i to w sposób niejednokrotnie absurdalny. Prowadzę zajęcia z j. niemieckiego i korzystam z niemieckiego podręcznika. To że przedstawia się tam faceta jako osobnika pracującego w domu, gdy tym czasem kobieta robi karierę i zarabia na dom, to pikuś. Co tam, że nieprawda. Jeśli porusza się tematy kościelne, to tylko z tej perspektywy, ile osób wystąpiło z Kościoła, to też pikuś. To że rok 68 pokazywana jest jako data szczególnie ważna w historii i same superlatywy w tym kierunku, to też się da znieść. Ale już totalnym absurdem jak dla mnie jest przestawienie klasycznego podziału rodzajów gramatycznych i mamy teraz taką kolejność: r. żeński, męski i nijaki. Co wprowadza niezły zamęt przy wszelkiego rodzaju deklinacjach itp. zwłaszcza dla tych, którzy posługiwali się wcześniej klasycznym podziałem łacińskim. Pytanie tylko, po co się takie rzeczy robi? Jak dla mnie, jest to zupełnie niepraktyczne, a raczej związane z jakąś ideologią, której nie pojmuję. Jakiś feministyczny absurd tutaj się wdarł, bo inaczej tego zrozumiec nie potrafię, więc die Katze stoi teraz wyżej niż der Hund:) Zmienię chyba ten podręcznik na dobry polski:)


    Alma Redemptoris Mater

  • gosc

    Mysle, ze nieco Pan te polska sytuacje idealizuje. To, ze Polacy z Kosciola nie wystepuja ma (pomijajac juz, ze niektorzy to robia, mimo wszystko) ma wiele roznych przyczyn. Poczawszy od skomplikowanej procedury przez daleko posuniety brak alternatyw w powszechnym odbiorze az po obyczajowosc i kulture (Polska to kraj, w ktorym np. wciaz jeszcze o swieckim pogrzebie mawia sie niekiedy ‚psi pogrzeb’, a dziecko, ktore nie ‚idzie do pierwszej komunii’ zdecydowanie i jednoznacznie ‚odstaje’ od calej reszty). Tak á propos podrecznikow, wydaje mi sie, ze nie byloby glupie ukazywac w polskich podrecznikach nieco wiekszy pluralizm w tym zakresie.

    I w ten sposob jestemy juz przy drugim temacie. Mysle, ze jako pedagog.doskonale zdaje sobie Pan sprawe z tego, ze podreczniki nie tylko odzwierciedlaja stan faktyczny (czesto tego w ogole nie robia) ale i go jakos ksztaltuja. Nie sadze, by propagowal Pan np. wsrod swoich uczniow sposob zwracania sie do siebie przez ‚du Arschloch’, nawet jesli, ze statystycznego punktu widzenia, wystepuje on w Niemczech czesciej niz formy grzecznosciowe, ktore Pan zapewne kaze wkuwac swoim uczniom. Poprawnosc? No, ewidentna! Skrzywienie rzeczywistosci? Oczywiscie! Dlaczego dziwi sie Pan w takim razie tego, ze propaguje sie rowniez inne modele zachowan, albo rozbija dawne, zastarzale?


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • asujet

    Ale jaki to model zachowań przy przestawieniu kolejności rodzajów gramatycznych, Panie Praduszu? Nie przesadzajmy. Jest to zwykły absurd


    Alma Redemptoris Mater

  • asujet

    A poza tym wchodząc do niemieckiej instytucji, do sklepu, czy do lekarza, zatem w sytuacjach, które zazwyczaj są tematami podręczników, nikt sie nie zwróci przez „du Arschloch”. A użyje właśnie formy grzecznościowej, zatem żadna idealizacja rzeczywistości, a pokazanie stanu faktycznego i uznanego. Jednak gdy wejdzie sie do niemieckiego domu, niezmiernie rzadko zastanie się tam faceta, który z łyżką w ręku, z dzieckiem na kolanach, włączoną pralką i gotowym obiadem na stole oczekuje swojej małżonki, która z furą kasy ma za moment przyjechac z dobrze płatnej pracy. I obawiam się, że się to  nie zmieni:)


    Alma Redemptoris Mater

  • gosc

    A ja mam nadzieje, ze tak, i to miedzy innymi dlatego wlasnie, ze dzieci przyzwyczajaja sie do takiego stanu rzeczy – jako jednego z mozliwych – od samego poczatku. Poza tym musze powiedziec, ze w domach moich niemieckich znajomych sie to jak najbardziej zdarza.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • gosc

    Co do kolejnosci rodzajow gramatycznych, mysle, ze rzecz nie w tym, ze femininum ma koniecznie wyprzedzac masculinum, ale w tym, ze KAZDA KOLEJNOSC jest wylacznie umowna. Do tego tez sie warto przyzwyczajac.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • asujet

    Oczywiście, że umowna, co nie oznacza, że zła i nalezy ją zmieniać, zwłaszcza ze potem uczniowie czy słuchacze sięgają do dobrych gramatyk niemieckich i tam z kolei kolejność jest stara, co wprowadza niezły zamęt podczas uczenia się choćby odmiany przymiotnika itd. Proszę wierzyć, że tak właśnie jest.


    Alma Redemptoris Mater

  • ICU

    Proszę uprzejmie zareklamować ten podręcznik, chętnie wesprę wydawnictwo, zwłaszcza, że i tak powinienem odświeżyć język… A pomysły podobają mi się bardzo – każda zmiana klasycznych opowieści o troskliwej, poświęcającej się mamusi i pracowitym tatusiu jest moim zdaniem potrzebna i dobra. Nie koniecznie musi objawiać się to zamianą ról, bo przecież nic się wtedy istotowo nie zmienia, ale ta rzeczywistość powinna być przedstawiana jako elastyczna, a przede wszystkim jako przestrzeń partnerstwa, a nie teatrzyk dobrej, tradycyjnej, chrześcijańskiej rodziny. Muszę zresztą przyznać, że niemieckie rodziny, które poznałem niejako „od środka” będąc swego czasu na jakiejś szkolnej wymianie, wcale nie były „klasyczne”. I bardzo dobrze!

  • gosc

    Doskonale Pan wie, ze najlepiej uczyc sie na przykladzie. Wskazanie na fakt, ze cos jest umowne dziala z mniejsza sila anizeli pokazanie, ze cos TATSÄCHLICH mozna zmienic. Poza tym mam pewne watpliwosci czy szuka Pan winnych we wlasciwym ‚obozie’. Wiekszosc znanych mi feministek bardzo sie zzyma na zwyczaj przepuszczania kobiet przodem itp. Sadze, ze nie bylyby zachwycone faktem, ze ktos im chce dogodzic umiejszajac femininum na pierwszym miejscu.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • dondon84

    Jestem Niemcem, mieszkającym gdzieś na Sląsku. Większość mojej rodziny mieszka w RFN i często tam przebywam. Oczywiście, że powodem odejścia były sprawy molestowania, jednak w większości przypadków, było to potwierdzeniem faktu – nie mienia nic wspólnego z Kościołem. A przede wszystkim płacenia co miesięcznego podatku na Kościół (zależnie od danego Landu – uśrednione 4% dochodu). Avco do diecezji Rottenburg – Sttutgart, czy ona jest taka kluczowa???

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

        

  • asujet

    A ja znam feministki, które uważają ten stary zwyczaj przepuszczania kobiet przodem za ładny i traktują to jako zwykłą uprzejmość. I nie dopatrują się w tym nic złego.


    Alma Redemptoris Mater

  • gosc

    I takie feministki tez sie zdarzaja, rzecz jasna. Ale wlasnie w tym rzecz chyba: skoro konstatujemy, ze feminizm nie zawiera zadnej ‚obowiazujacej linii’ w tej materii, to moze niepotrzebnie dopatruje sie Pan ‚winy’ feminizmu w zmianie kolejnosci rodzajow gramatycznych.


    „You in my father’s kingdom?! Do you believe in some kind of cheap grace? Get real. Now repeat after me, very slowly and clearly, ‚I believe in God, the Father

  • asujet

    To takie pierwsze skojarzenie, bo juz sam zwątpiłem, co mogło być przyczyną zmiany takiej kolejności, która bynajmniej nie wynika moim zdaniem z powodów językoznawczych


    Alma Redemptoris Mater

  • asujet

    O nie, keine Schleichwerbung:)


    Alma Redemptoris Mater

  • asujet

    Ja jednak mam pomału dosyć podręczników, w których  opiewa sie ekologów, związki partnerskie, rok 68, to też może zmęczyć. Dlatego nie mam nic przeciwko powrotowi do Helgi i Petera, miłego rodzeństwa z dobrej, niemieckiej rodziny:)


    O Adonái et Dux domus Israel, qui Móysi in igne flammæ rubi apparuísti, et ei in Sina legem dedísti: veni ad rediméndum nos in brácchio exténto.

  • gosc

    Pomijając pozostałe w tym momencie, w czym to Koledze po fachu ekolodzy zawinili? Peter i Helga, istny koszmar… się rzeczywiście można było czegoś z tego nauczyć… peeewnie…


    Dieu ne peut que donner son amour