Magazyn

Psalm 11


“Zaufa­łem Panu” — już w pierw­szej linij­ce autor Psal­mu odsła­nia nam jego sens. “Zaufa­łem Panu” jak­że może­cie zatem mówić mi to co mówi­cie? Dla­cze­go każe­cie mi ucie­kać i wąt­pić? Ktoś kie­dyś zapy­tał mnie co jest dla mnie naj­trud­niej­sze w wie­rze: zacho­wy­wa­nie przy­ka­zań czy też zro­zu­mie­nie prawd wia­ry? Odpo­wie­dzia­łem, że zaufa­nie.


Zaufa­nie bowiem dzie­lą od wia­ry dwa kro­ki, podob­nie z jego bra­kiem i bra­kiem wia­ry. Tomasz Bliź­niak nie uwie­rzył Apo­sto­łom, bo nie do koń­ca im ufał: „Nie uwie­rzę dopó­ki nie zoba­czę i dotknę!”. Tak samo ja krzy­czę w ciem­ną noc „Nie zaufam, bo nie mam powo­du!”. Psalm 11 jest psal­mem o pew­no­ści Bożej Spra­wie­dli­wo­ści. W iry­tu­ją­cy spo­sób Psal­mi­sta wie­rzy i ufa na prze­kór szep­tom bliź­nich, oto­cze­niu, rze­czy­wi­sto­ści. Nie wzru­sza­ją go plot­ki, spi­ski, ani nawet ota­cza­ją­ca go rzeczywistość.„Jak Dobry Bóg może zezwa­lać na takie cier­pie­nie?” pyta­ją mnie zna­jo­mi myśląc o gło­dzie w Afry­ce. „Gdzie jest Twój Zba­wi­ciel? Gdzie jest Zmar­twych­wsta­ły” sły­szę wciąż. Nie uda­ję że mam odpo­wiedź, bo i skąd? Kim jestem by uda­wać, że jest mi ona dana? „Wie­rzę i dla­te­go zaufa­łem” zda­je się mówić Psal­mi­sta. „Oto czło­wiek!” wykrzy­czał w roz­pa­czy swej duszy Piłat, któ­ry nie był ani w sta­nie uwie­rzyć ani zaufać. Ubie­ga­jąc jego dyle­mat Psal­mi­sta mówi tyl­ko „Zaufa­łem Panu”.Staram się ufać. Pomi­mo wojen, nie­spra­wie­dli­wo­ści, cier­pie­nia, cho­rób, roz­pa­czy, samot­no­ści. Wie­rzę, że spra­wie­dli­wy Bóg osą­dzi nas suro­wo za nasze woj­ny, pod­czas któ­rych masa­kro­wa­li­śmy bliź­nich; za nasze zbro­je­nia, pod­czas gdy Jego dzie­ci umie­ra­ją z gło­du; za naszą samo­lub­ność i mar­no­traw­stwo, pod­czas gdy cho­rzy umie­ra­ją w bólu; za nasz hedo­nizm i ego­cen­tryzm, pod­czas gdy innych toczy roz­pacz samotności.„Zaufałem Panu” mówi Psal­mi­sta „Spra­wie­dli­wość Boża jest pew­na. Ufam w to, bo uwie­rzy­łem”. Biczo­wa­ny i koro­no­wa­ny cier­nia­mi Chry­stus po dro­dze na Gol­go­tę rado­śnie nam nuci „Bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy łak­ną i pra­gną spra­wie­dli­wo­ści, albo­wiem oni będą nasy­ce­ni”, a ja mu wie­rzę i dla­te­go zaufam. I choć nie dosko­na­le, nie zawsze prze­ko­ny­wu­ją­co, ale odpo­wiem na pyta­nia „Zaufa­łem Panu”. A w pustą i ciem­ną noc zaśpie­wam „Bądź moją wizją, Panie mego ser­ca (…) Bądź schro­nie­niem mojej duszy, bądź moją wie­żą, pod­nieś mnie do sie­bie, o Siło mojej siły”.


Zaufa­łem Panu.Amen.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.