Magazyn

Psalm 14 — O ateizmie funkcjonalnym


Ist­nie­je coś takie­go, jak ate­izm funk­cjo­nal­ny. Nie ozna­cza on, że cier­pią­cy na tę przy­pa­dłość nie wie­rzy w Boga, ale naj­zu­peł­niej go to zagad­nie­nie nie obcho­dzi. Zna­ne są tak­że kli­nicz­ne przy­pad­ki, gdy ate­istą funk­cjo­nal­nym jest oso­ba dekla­ru­ją­ca głę­bo­ką wia­rę w Boga, kie­ru­ją­ca się “war­to­ścia­mi”, ze ‘świa­to­po­glą­dem” itd. Ate­izm funk­cjo­nal­ny jest jed­nak groź­ny, gdyż oso­ba nim dotknię­ta zacho­wu­je się tak, jak­by Boga nie było. Wła­śnie do tych osób kie­ru­je ostrze­że­nie Psal­mi­sta: “Nie ma Boga, powie­dział głu­piec w ser­cu swo­im”.


Od kil­ku ład­nych tygo­dni moja lek­tu­ra pol­skich gazet nazna­czo­na jest pyta­niem “Cie­ka­we co teraz zmaj­stro­wa­li?”. I nawet nie o to cho­dzi, że ‘afer’ jest wię­cej czy mniej w porów­na­niu “z”. Cho­dzi mi raczej o nara­sta­ją­ce we mnie znie­sma­cze­nie ludź­mi, któ­rzy w spo­sób nie­ustan­ny, ordy­nar­ny i bez­wstyd­ny łamią naj­bar­dziej pod­sta­wo­we zasa­dy ety­ki. By podać przy­kład: ostat­nio pra­wie spa­dłem z krze­sła, gdy prze­czy­ta­łem, że autor pew­nej pry­mi­tyw­nej i wul­gar­nej wypo­wie­dzi, pozwał do sądu oso­bę, któ­ra tę wypo­wiedź publicz­nie przy­to­czy­ła. Powód: jej zacy­to­wa­nie naru­szy­ło jego “dobre imię i wia­ry­god­ność spo­łecz­ną, któ­ra jest mu nie­zbęd­na do spra­wo­wa­nia wyso­kich fun­kji pań­stwo­wych”. Co cie­ka­we, pozy­wa­ją­ce­mu nie przy­szło na myśl, że to wła­śnie już sama wypo­wiedź go dys­kwa­li­fi­ku­je, a nie tyl­ko fakt jej upu­blicz­nie­nia. Przy­kła­dy moż­na­by mno­żyć. I kie­dy tak sie­dzę sobię cichut­ko w zadu­mie, Psal­mi­sta pocie­sza mnie, że nie tyl­ko ja się dzi­wię temu całe­mu cyr­ko­wi: “Czyż są nie­ro­zum­ni wszy­scy czy­nią­cy nie­pra­wość?” pyta z wyso­ko­ści zdu­mio­ny Bóg “Poże­ra­ją lud mój tak, jak się je chleb?”


O co w tym wszyt­kim cho­dzi?


Żyje­my w cza­sach i kra­jach w któ­rych Stwór­ca chciał nas umie­ścić. Uzbro­je­ni w Dobrą Nowi­nę mamy nieść jej rado­sne prze­sła­nie całe­mu świa­tu. Mamy kar­mić głod­nych, odziać nagich, pocie­szyć stra­pio­nych , nawie­dzić cho­rych i uwię­zio­nych. Oto nasze zada­nie. Jako chrze­ści­ja­nie mamy obo­wią­zek krzy­czeć w imie­niu tych, któ­rzy krzy­czeć nie mogą albo nie mają siły; mamy obo­wią­zek wal­czyć z nie­spra­wie­dli­wo­ścią i gwał­ce­niem zamy­słu Boże­go dla jego stwo­rze­nia. Mamy być solą zie­mi, któ­ra tę zie­mię odmie­ni i prze­mie­ni, tak jak Chr­sy­tus odmie­nił i prze­mie­nił nas samych. To jest nasze zada­nie — tutaj i teraz.


Dla­te­go też słusz­nym obu­rze­niem napa­wa nas wszel­ka nie­spra­wie­dli­wość, sko­rum­po­wa­nie, ego­izm i wyzysk. Obu­rza nas, i słusz­nie, pycha i buta ludzi pozba­wio­nych ele­men­tar­ne­go poczu­cia przy­zwo­ito­ści, miło­sier­dzia, współ­czu­cia. Obu­rza­ją nas sko­rum­po­wa­ni poli­ty­cy, wszel­kie wła­dze (kościel­ne, świec­kie, woj­sko­we) chro­nią­ce prze­stęp­ców, nie­uczci­wi part­ne­rzy czy też drob­ni zło­dzie­jasz­ko­wie. Obu­rza­ją nas oni w takim samym stop­niu jak skut­ki ich dzia­łań: samot­nośc, odrzu­ce­nie, głód i woj­ny na świe­cie, pode­pta­na ludz­ka god­ność, zła­ma­ne życia. Za Psal­mi­stą woła­my “Czyż są nie­ro­zum­ni wszy­scy czy­nią­cy nie­pra­wość? (…) Bóg jest z rodem spra­wie­dli­wym. Dozna­cie zawo­du w zamy­śle prze­ciw ubo­gie­mu, Gdyż Pan jest jego schor­nie­niem”. Tym, któ­rym wyda­je się, że ich świn­stwa, świn­stew­ka, zanie­cha­nia duże i małe, wyzysk mniej­szy lub więk­szy ujdzie na sucho i pozo­sta­nie bez odpo­wie­dzi, mów­my wyraź­nie i bez ogró­dek: “Nawet na to nie licz!”


Gdy w 1314 roku król Fran­cji Filip IV Pięk­ny spa­lił na sto­sie po sfin­go­wa­nym pro­ce­sie mistrza zako­nu tem­pla­riu­szów Jaku­ba de Molay, według legen­dy ten ze sto­su wezwał kró­la Fran­cji, jego kanc­le­rza de Nogar­ta oraz papie­ża Kle­men­sa V, któ­rzy przy­ło­ży­li do tego bez­pra­wia rękę, przed Sąd Boży. Nim upły­nął rok od śmier­ci de Molay’a, cała trój­ka zmar­ła. Przy­pa­dek? Być może. Ale tak­że być może i przy­po­mnie­nie, że Bóg jest. Patrzy i widzi, a cza­sa­mi nawet reagu­je.


“Glu­pi rzekł w ser­cu swo­im: Nie ma Boga!”. Nie bądź­my głup­ca­mi.


Amen.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.