Biblijne wątki w Star Wars Georga Lucasa

0

W historii kina wielokrotnie można było odnaleźć wątki bezpośrednio zaczerpnięte z religii rożnych ludów z obszaru niemalże całego świata. Prym wiodły tutaj księgi Starego Testamentu, Koranu, Talmudu. Analiza filmu kątem podłoża religijnego dać może widzowi dodatkowe informacje i wciągnąć go nie tylko w masowo produkowane filmowe kontynuacje, ale także zachęcić do sięgnięcia po książkę, w tym także po Biblię.

Pod względem pojawiania się wątków religijnych można analizować także, a może i przede wszystkim dzieła kina science – fiction i fantasy. Pojawiające się tam zwierzęta, istoty, kreowane na nowo światy, swoje źródła mają w mitologiach i legendach.


Twórcy kina, reżyserzy, np. George Lucas, Peter Jackoson, David Lynch, często owe mity zapożyczają,  zmieniają i deformują na potrzeby własnego obrazu. W „Gwiezdnych Wojnach” Georga Lucasa, przedstawiony świat zbudowany jest na przeciwnościach: dobra i zła. To drugie czai się pod maskami, czarnymi strojami, będącymi symbolami pychy, zła, zdrady i przebiegłości. Czarny strój i hełm to atrybut głównego bohatera Anakin Skywalkera.


Z pozoru mało znaczące imię, które dla przeciętnego odbiorcy jest obojętnym desygnatem, urasta do rangi symbolu, gdy odnajdujemy tak bardzo podobnie brzmiące imię (Anakim) w słownik aniołów, gdzie możemy przeczytać:


Anakim byli tak wysocy, że – według Zoharu [dzieło żydowskiej mistyki] – Izraelici wyglądali przy nich jak koniki polne. Zohar wymienia aniołów Uzę i Azaela jako tych, którzy mieli dzieci „zwane anakim. Pierwotnie imię gigantów brzmiało: nefilim (upadli)!”


Nie tylko jednak „Zohar” opowiada o gigantach, słowa o tych istotach odnajdujemy także  w Biblii, w Księdze Rodzaju:


A gdy zaczęło przybywać ludzi na powierzchni ziemi i rodziły się im córki, synowie prawdziwego Boga zaczęli zwracać uwagę na córki ludzkie, jako że były piękne; i pojmowali za żony wszystkie, które sobie wybrali. Potem Jehowa rzekł: „Duch mój nie będzie bez końca oddziaływał na człowieka, bo jest on też ciałem. Dlatego jego dni potrwają sto dwadzieścia lat”. W owych dniach byli na ziemi nefilimowie [Anakim], a także potem, gdy synowie prawdziwego Boga dalej współżyli z córkami ludzkimi i one rodziły im synów; byli to mocarze, którzy istnieli od dawna, ludzie sławni. A Jehowa widział, że ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła. I Jehowa żałował, że uczynił ludzi na ziemi, i bolał w swym sercu. Toteż Jehowa rzekł: „Zetrę z powierzchni ziemi ludzi, których stworzyłem, od człowieka do zwierzęcia domowego, do wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia i do latającego stworzenia niebios, gdyż żałuję, że ich uczyniłem” (Księga Rodzaju, 6;1-7)


Samo imię Anakin, które odnajdujemy w „Gwiezdnych Wojnach” i niemalże identyczne imię odnalezione w księgach Zoharu i Starym Testamencie – Anakim, mogłoby być dziełem przypadku. Jednakże musimy zauważyć, iż w sadze Georga Lucasa główny bohater jest człowiekiem, który zatracił swe człowieczeństwo, przybrał nowe imię Darth Vader i jest pełnym nienawiści, wewnętrznego zła upadłym mężczyzną. Podobnie więc Anakim (nefilim) – jest istotą upadłą. Ten fakt łączy zarówno filmowego Anakina Skywalkera i upadłego anioła Anakima. Czy reżyser rzeczywiście korzystał z źródeł kultury judaistycznej, chrześcijańskiej, pozostaje w sferze domysłów. Nie sposób tego udowodnić. Łączenie tych dwóch postaci daje jednak możliwość szerszej interpretacji filmowego dzieła, oraz sięgnięcia po Biblię i szereg  opowieści mitycznych.