Ameryka wciąż wierząca
- 26 czerwca, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
Amerykańska wiara jest nadal żywa i ma się dobrze — donosi “Washington Times” powołując się na badania Instytutu Gallupa. Z badań wynika też, że wśród wierzących Amerykanów Bush ma większe poparcie niż Kerry. Sześciu na dziesięciu Amerykanów uważa, że religia jest “bardzo ważna” w ich codziennym życiu. 26 procent jest zdania, że religia jest w ich życiu odpowiednio ważna, zaś 15 procent uznaje, że nie ma ona dla nich znaczenia. […]
Amerykańska wiara jest nadal żywa i ma się dobrze — donosi “Washington Times” powołując się na badania Instytutu Gallupa. Z badań wynika też, że wśród wierzących Amerykanów Bush ma większe poparcie niż Kerry.
Sześciu na dziesięciu Amerykanów uważa, że religia jest “bardzo ważna” w ich codziennym życiu. 26 procent jest zdania, że religia jest w ich życiu odpowiednio ważna, zaś 15 procent uznaje, że nie ma ona dla nich znaczenia.
Wiara ma dla Amerykanów bardzo konkretny wymiar życiowy, aż 61 procent uważa, że może ona rozwiązać każdy życiowy problem, podczas gdy tylko 21 procent uznaje, że wierność zasadom wiary jest staromodne i nieżyciowe.
Zaangażowanie religijne wywiera spory wpływ na preferencje polityczne. Wśród protestantów ogólnie 56 procent będzie w nadchodzących wyborach głosować na Busha, a 39 procent na Keery’ego. Wraz z zaangażowaniem religijnym rośnie stopień poparcia dla urzędującego prezydenta: wśród uczęszczających na niedzielne nabożeństwa 66 procent popiera Busha, a 31 Kerry’ego.
Katolicy, jeśli nie różnicować stopnia ich zaangażowania religijnego nieznacznie częściej (49 procent wobec 41 na Busha) chcą głosować na deklarującego katolicyzm senatora Johna Kerry’ego. Jednak, gdy podobne pytanie zadano osobom, które odwiedziły kościół w ostatnim tygodniu, to wygrał już, choć zaledwie dwoma punktami obecnie urzędujący prezydent (47 wobec 45 procent Kerry’ego). Katolicy mocno zaangażowani religijnej też nieznacznie częściej wskazywali na Busha jako na swojego kandydata (46 procent wobec 45 Kerry’ego) .
- Z badań jednoznacznie wynika, że Stany Zjednoczone są krajem w większości chrześcijańskim — uważa Joseph Caroll, analityk Instytutu Gallupa. W ciągu ostatniego tygodnia 64 procent odwiedziło świątynie swojego wyznania.
48 procent Amerykanów to protestanci, z czego większość stanowią baptyści (11 procent), 9 procent metodyści, 6 proc. południowi baptyści, 5 procent luteranie, 3 proc. prezbiterianie, 2 proc. zielonoświątkowcy, tyle samo wierni Zjednoczonego Kościoła Chrystusa i Episkopalianie.
Wśród pozostałych respondentów 25 procent stanowili katolicy, 11 procent chrześcijanie bez wyznania, 3 procent Żydzi, po 1 procencie mormoni i prawosławni, 7 procent nie zadeklarowało religii, a 4 zadeklarowało inną religię.
Badanie zostało przeprowadzone na 1000 osobowej próbie od 3 do 6 czerwca.