Antysemityzm po norwesku
- 17 sierpnia, 2006
- przeczytasz w 2 minuty
Josetin Gaarder, autor popularnej powieści “Świat Zofii” wywołał w Norwegii burzliwą debatę, która pokazała, że antysemityzm wciąż jest popularny w krainie fiordów. Gaarder opublikował w liberalno-konserwatywnym dzienniku Aftenposten esej zatytułowany “Wybrany naród Boga”. W swoim pamflecie Gaarder napisał, że nie uznaje państwa Izrael, tak jak nie można było uznać południowoafrykańskiego reżimu opartego na apartheidzie, oraz talibańskich fanatyków. Gaarder uważa, że Izrael zbudowany jest na antyhumanistycznych zasadach oraz ruinach archaicznej, […]
Josetin Gaarder, autor popularnej powieści “Świat Zofii” wywołał w Norwegii burzliwą debatę, która pokazała, że antysemityzm wciąż jest popularny w krainie fiordów. Gaarder opublikował w liberalno-konserwatywnym dzienniku Aftenposten esej zatytułowany “Wybrany naród Boga”. W swoim pamflecie Gaarder napisał, że nie uznaje państwa Izrael, tak jak nie można było uznać południowoafrykańskiego reżimu opartego na apartheidzie, oraz talibańskich fanatyków. Gaarder uważa, że Izrael zbudowany jest na antyhumanistycznych zasadach oraz ruinach archaicznej, narodowo-wojennej religii. Bóg Izraela to niezaspokojony sadysta - stwierdził.
Gaarder nie ukrywa, że jego tekst powstał pod wpływem szoku spowodowanego wydarzeniami w Kanie. Po protestach organizacji żydowskich i wielu, norweskich polityków, powiedział, że jest przyjacielem Żydów i uznaje prawo do istnienia Izraela w granicach z 1948 roku. Wprawdzie Gaarder wyraził żal za swoje słowa,to jednakbadania opinii publicznej wykazały, że prawie 47 procent Norwegów zgadza się z tezami pamfletu.
Szwajcarski dziennik Neue Zürcher Zeitung (NZZ) cytuje Monę Levin, norweską dziennikarkę żydowskiego pochodzenia, która przypomniała Gaarderowi, że Żydzi od 150 lat są norweskimi obywatelami, a w latach 1940–1945 odmawiano im jakichkolwiek praw. Suchej nitki na Gaarderze nie pozostawiła duńska prasa. W okresie drugiej wojny światowej to właśnie Dania ratowała norweskich Żydów umożliwiając im podróż do Szwecji.
Do sporu wokół eseju Gaardersa włączyła się również Nina Witoszek, polska pisarka od lat mieszkająca w Oslo. To typowe dla Norwegów, że lubią bawić się w Boga. Tekst Gaardera pokazuje, że Norwedzy są rozczarowani, że Izraelczycy nie są tacy, jak oni. Norwegowie mogą być aniołkiem wśród narodów, a Izrael okrążony przez wrogów nie – uważa Witoszek.