Asymilacja oznacza sekularyzację
- 19 kwietnia, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Dla wielu Latynosów emigracja do Stanów Zjednoczonych oznacza często odwrócenie się od Kościoła – donosi New York Times. W przeciwieństwie do innych Amerykanów, deklarujących nieraz od pokoleń brak przynależności religijnej, bezwyznaniowcy latynoskiego pochodzenia są w większości byłymi katolikami. Kościół rzymskokatolicki, religijny dom dla większości hiszpańskojęzycznych Amerykanów, doświadcza sporego odpływu wiernych. Zdecydowana większość przyłącza się do Kościołów ewangelikalnych, jednak wielu przestaje chodzić do jakiegokolwiek kościoła […]
Dla wielu Latynosów emigracja do Stanów Zjednoczonych oznacza często odwrócenie się od Kościoła – donosi New York Times. W przeciwieństwie do innych Amerykanów, deklarujących nieraz od pokoleń brak przynależności religijnej, bezwyznaniowcy latynoskiego pochodzenia są w większości byłymi katolikami.
Kościół rzymskokatolicki, religijny dom dla większości hiszpańskojęzycznych Amerykanów, doświadcza sporego odpływu wiernych. Zdecydowana większość przyłącza się do Kościołów ewangelikalnych, jednak wielu przestaje chodzić do jakiegokolwiek kościoła – informuje NYT.
Według ankiet przeprowadzonych wśród 4000 Amerykanów hiszpańskiego pochodzenia przez Pew Forum on Relgion and Public Life oraz Pew Hispanic Center , osiem procent respondentów zadeklarowało, że nie należy do żadnego Kościoła – to sporo, biorąc pod uwagę fakt, że współczynnik bezwyznaniowości w skali całego narodu wynosi 11 procent. Aż 2/3 bezwyznaniowych respondentów hiszpańskiego pochodzenia wyznawało niegdyś chrześcijaństwo. Najbardziej zeświecczoną grupą są Kubańczycy (14 %) oraz emigranci, pochodzący z państw Ameryki Środkowej (12 %). Na końcu listy znajdują się dawni obywatele Meksyku (7 %).
Ariela Keysar z Instytutu Studiów Sekularyzmu w Społeczeństwie i Kulturze (Institute for the Study of Secularism in Society and Culture) przy Trinity College w Hartford podkreśla, że emigranci akceptując amerykański sposób życia stopniowo sekularyzują się. Część amerykańskiego stylu życia dąży ku sekularyzmowi – dodaje. Z kolei Roberto Suro, dyrektor Pew Hispanic Centem, zauważa, że wśród hiszpańskojęzycznych emigrantów można zaobserwować podobny trend, jak w przypadku Żydów – religijność kulturową. Ludzie czują się silnie związani z Dziewicą z Guadalupe, chrzczą swoje dzieci, ale mimo to wciąż nie uczestniczą w życiu Kościoła – mówi Suro.