Bardziej wierzący naukowcy
- 13 października, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Wbrew powszechnym stereotypom naukowcy i wykładowcy uniwersyteccy w Stanach Zjednoczonych wcale nie są w zdecydowanej większości niewierzący — wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez Neila Grossa z Harvard University oraz Solona Simmonsa z George Mason University.W rzeczywistości bowiem tylko jedna czwarta uczonych odrzuca istnienie Boga lub twierdzi, że nie da się udowodnić Jego istnienia. Reszta albo wierzy w osobowego Boga, albo przynajmniej w jakąś Wyższą Moc. Profesorowie collegów są jednak nieco mniej religijn niż […]
Wbrew powszechnym stereotypom naukowcy i wykładowcy uniwersyteccy w Stanach Zjednoczonych wcale nie są w zdecydowanej większości niewierzący — wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez Neila Grossa z Harvard University oraz Solona Simmonsa z George Mason University.
W rzeczywistości bowiem tylko jedna czwarta uczonych odrzuca istnienie Boga lub twierdzi, że nie da się udowodnić Jego istnienia. Reszta albo wierzy w osobowego Boga, albo przynajmniej w jakąś Wyższą Moc.
Profesorowie collegów są jednak nieco mniej religijn niż reszta społeczeństwa. Na nabożeństwa uczęszcza tylko 40 procent z nich (w porównaniu z 47 procentami w reszcie populacji).
Wśród wykładowców także zresztą występują różnice. Najbardziej religijni są ci, którzy pracują na tzw. community college; zdecydowanie mniej wierzący są natomiast wykładowcy na najważniejszych i najbardziej prestiżowych uniwersytetach. I tam jednak aż 20 proc. wykładowców podkreśla, że nie ma najmniejszych wątpliwości w kwestii istnienia Boga.