Społeczeństwo

Belgijska telewizja wyśmiewa się z Jezusa


Bel­gij­ska sta­cja tele­wi­zyj­na RTL-TVI rekla­mu­je nowy kanał mło­dzie­żo­wy, obra­ża­jąc uczu­cia reli­gij­ne chrze­ści­jan. Na rekla­mów­ce Jezus przed­sta­wio­ny jest jako oty­ły hip­pis oto­czo­ny ską­po ubra­ny­mi pania­mi, poja­wia się przed Ojcem, któ­re­go pro­si o wyku­pie­nie abo­na­men­tu nowe­go kana­łu tele­wi­zyj­ne­go. Bel­gij­scy bisku­pi rzym­sko­ka­to­lic­cy wysto­so­wa­li pro­test do bel­gij­skiej komi­sji ety­ki odpo­wie­dzial­nej za media. Twór­cy rekla­my nie mają sobie nic do zarzu­ce­nia. W radzie nad­zor­czej RTL zasia­da Jacqu­es San­ter, […]


Bel­gij­ska sta­cja tele­wi­zyj­na RTL-TVI rekla­mu­je nowy kanał mło­dzie­żo­wy, obra­ża­jąc uczu­cia reli­gij­ne chrze­ści­jan. Na rekla­mów­ce Jezus przed­sta­wio­ny jest jako oty­ły hip­pis oto­czo­ny ską­po ubra­ny­mi pania­mi, poja­wia się przed Ojcem, któ­re­go pro­si o wyku­pie­nie abo­na­men­tu nowe­go kana­łu tele­wi­zyj­ne­go. Bel­gij­scy bisku­pi rzym­sko­ka­to­lic­cy wysto­so­wa­li pro­test do bel­gij­skiej komi­sji ety­ki odpo­wie­dzial­nej za media. Twór­cy rekla­my nie mają sobie nic do zarzu­ce­nia.

W radzie nad­zor­czej RTL zasia­da Jacqu­es San­ter, były pre­mier Luk­sem­bur­ga. To wła­śnie do nie­go tra­fi­ła pierw­sza nota pro­te­sta­cyj­na bisku­pów, do któ­rych przy­łą­czy­li się rów­nież przed­sta­wi­cie­le innych Kościo­łów chrze­ści­jań­skich dzia­ła­ją­cych w Bel­gii. Bisku­pi zarzu­ci­li RTL brak wraż­li­wo­ści wobec wie­rzą­cych, — Uży­wa­nie księ­ży i zakon­nic do rekla­mo­wa­nia sera czy maka­ro­nu to jed­no, ale gdy z Jezu­sa robi się słup ogło­sze­nio­wy, to jest to już prze­kro­cze­nie pew­nej gra­ni­cy — oświad­czył rzecz­nik epi­sko­pa­tu, Eric de Beu­ke­la­er.

Twór­cy rekla­my odrzu­ca­ją oskar­że­nia chrze­ści­jan, twier­dząc, że rekla­ma nie obra­ża uczuć reli­gij­nych, a jedy­nie przed­sta­wia Jezu­sa w nie­kon­wen­cjo­nal­ny, wylu­zo­wa­ny spo­sób, któ­ry ma tra­fić do mło­dzie­ży. Rekla­ma emi­to­wa­na jest rów­nież w kinach.

Komen­tarz

Infor­mo­wa­nie o kolej­nych ata­kach na chrze­ści­jań­stwo jest zawsze dyle­ma­tem. Twór­cy takich pro­wo­ka­cji zawsze mają nadzie­ję na roz­głos, a pro­te­sty Kościo­ła/-łów, zawsze dają gwa­ran­cję dar­mo­wej rekla­my. Pyta­nie zatem: czy war­to pro­te­sto­wać prze­ciw­ko skraj­ne­mu zdzi­cze­niu i bra­ku ele­men­tar­ne­go sza­cun­ku dla wia­ry chrze­ści­jan? Czy war­to reago­wać na pro­stac­kie zaczep­ki lewac­kich pisma­ków zachły­śnię­tych paro­dią wol­no­ści sło­wa, pseu­do­ar­ty­stów i chma­ry spe­ców od por­no­re­kla­my, liczą­cych sku­tecz­ność spo­tu po licz­bie pozwów, jakie kie­ro­wa­ne są do sądów lub insty­tu­cji, któ­rych zada­niem jest moni­to­ro­wa­nie mediów? Czy nie lep­sze jest spusz­cze­nie zasło­ny mil­cze­nia?

Wyda­je mi się, że ryzy­ko mil­cze­nia jest znacz­nie więk­sze. Igno­ro­wa­nie zagro­że­nia zwią­za­ne­go z per­ma­nent­nym ata­ko­wa­niem fun­da­men­tu wia­ry, a jest nim Jezus Chry­stus, stwa­rza atmos­fe­rę total­nej bez­kar­no­ści i pogar­dy – nie tyl­ko dla wia­ry więk­szo­ści Euro­pej­czy­ków, ale i dla toż­sa­mo­ści ducho­wej i kul­tu­ro­wej Kon­ty­nen­tu. Roz­sza­la­ła wręcz kam­pa­nia agre­sji wobec chrze­ści­jan, któ­ra przed­sta­wia­na jest jako nie­szko­dli­wa, nie­win­na czy wręcz cał­kiem zabaw­na opo­wiast­ka, sta­ła się czę­ścią mar­ke­tin­go­wej stra­te­gii, w któ­rej Ewan­ge­lia sta­je się takim samym narzę­dziem rekla­mo­wym jak geni­ta­lia lub bar­dziej pru­de­ryj­ne rekwi­zy­ty. Są róż­ne for­my pro­te­stu – jed­ną z nich jest boj­kot, środ­ki praw­ne, któ­re z pew­no­ścią nale­ży wyko­rzy­stać. Jest jesz­cze coś o wie­le istot­niej­sze­go i nie­zwy­kle trud­ne­go – edu­ka­cja, dzię­ki któ­rej ktoś nie­uświa­do­mio­ny zro­zu­mie, jak głu­pie, płyt­kie i zde­hu­ma­ni­zo­wa­ne jest pogar­dza­nie wraż­li­wo­ścią reli­gij­ną.

Dariusz Bruncz

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.