Biskup potępia
- 19 stycznia, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Państwo musi sięgnąć po środki przymusu, ponieważ homoseksualizm, zdrada małżeńska, prostytucja i pornografia podkopują nasze społeczeństwo. W imię ogólnego dobra państwo musi zabronić lub ograniczyć te rzeczy – napisał w liście pasterskim do wiernych rzymskokatolicki biskup Calgary (Kanada) Frederick Bernard Henry (61). Biskupi list wywołał protest mediów i środowisk gejowskich. Mimo krytyki mediów biskup Henry stwierdził, że nie odwoła ani jednego stwierdzenia ze swojego listu. […]
Państwo musi sięgnąć po środki przymusu, ponieważ homoseksualizm, zdrada małżeńska, prostytucja i pornografia podkopują nasze społeczeństwo. W imię ogólnego dobra państwo musi zabronić lub ograniczyć te rzeczy – napisał w liście pasterskim do wiernych rzymskokatolicki biskup Calgary (Kanada) Frederick Bernard Henry (61). Biskupi list wywołał protest mediów i środowisk gejowskich.
Mimo krytyki mediów biskup Henry stwierdził, że nie odwoła ani jednego stwierdzenia ze swojego listu. Mam już dosyć tego, że wciąż zatyka mi się usta – powiedział hierarcha. Media skrytykowały hierarchę, że w jednym zdaniu wymienia pornografię, homoseksualizm i zdradę małżeńską. Biskup natomiast stwierdził, że wszystkie te zjawiska zagrażają instytucji małżeństwa.
W grudniu 2004 roku Sąd Najwyższy Kanady stwierdził, że konkubinaty homoseksualne są zgodne z konstytucją.
Tekst listu pasterskiego dostępny jest na oficjalnych stronach Diecezji Calgary.