Biskupi mogą się ekumenicznie wykazać
- 14 marca, 2007
- przeczytasz w 3 minuty

Wkrótce polscy biskupi rzymskokatoliccy włączą się do debaty nad kształtem traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej – donosi dzisiejszy “Dziennik”. Biskupi nie mają wątpliwości, że w preambule przyszłej konstytucji powinno znaleźć się odwołanie do Boga. Za wzór mogłaby posłużyć polska Ustawa Zasadnicza – uważa abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński.
Wkrótce polscy biskupi rzymskokatoliccy włączą się do debaty nad kształtem traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej – donosi dzisiejszy “Dziennik”. Biskupi nie mają wątpliwości, że w preambule przyszłej konstytucji powinno znaleźć się odwołanie do Boga. Za wzór mogłaby posłużyć polska Ustawa Zasadnicza – uważa abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński.
Według polskich duchownych włączenie się Kościoła w debatę, dotyczącą reaktywowania prac nad odrzuconą konstytucją UE, może być pomocne dla ochrony życia i rodziny przed liberalnym ustawodawstwem obecnym już w niektórych krajach Unii. Za dwa tygodnie głos ws. konstytucji ma zabrać papież Benedykt XVI.
Komentarz
Biskupi chcą rozmawiać o preambule i ochronie życia. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich, ponieważ w ten sposób dominujące wyznanie w Polsce włączy się w obywatelską debatę na temat spraw, które dotyczą wszystkich obywateli RP, nie tylko tych wyznania rzymskokatolickiego. Pozostaje jednak kilka pytań: jaki kształt będzie miała ta debata? Czy będzie ona rzeczywiście debatą, otwartą dla wszystkich, czy monologiem płynącym z siedziby Konferencji Episkopatu Polski? Czy hierarchowie ograniczą się do wystosowania apelu, listów pasterskich? Czy może zainicjują szeroko zakrojoną inicjatywę, której celem będzie dialog, angażujący wszystkie diecezje, a także w poczuciu dobrej woli i ekumenicznej odpowiedzialności, również chrześcijan różnych wyznań, żyjących na terenie wszystkich rzymskokatolickich diecezji.
Oczywiście kij ma dwa końce i należy zapytać, co zrobią władze Kościołów mniejszościowych, nie tylko tych należących do Polskiej Rady Ekumenicznej, aby włączyć się w ten dialog (lub być może go nawet zainicjować), który będzie wzbudzać ogromne emocje? Co zrobi PRE? Co zrobią Kościoły ewangelikalne lub pomniejsze wspólnoty niezrzeszone w żadnej organizacji? Czy przedstawiciele wyznań nierzymkokatolickich będą czekać na zaproszenie z miejscowej kurii, aby usiąść za stołem prezydialnym, pokazać się ludowi katolickiemu, grupce dziennikarzy i powiedzieć kilka ogólnikowych rzeczy: tak, jesteśmy za życiem, jesteśmy za inwokacją? Czy to będzie już ekumeniczny wkład do debaty? Z pewnością nie.
Bez względu na to, jak poszczególne denominacje odnoszą się do preambuły lub konkretnych sposobów ochrony życia nienarodzonego (trudno mi jest wyobrazić sobie jakikolwiek Kościół, który opowiadałby się za liberalizacją obowiązującego w Polsce prawa antyaborcyjnego) ważne jest, aby powstała w Polsce atmosfera ekumenicznych dyskusji, które nie są prowadzone li tylko podczas ekumenicznego karnawału pod koniec stycznia, ale również przy okazji wydarzeń, które wymagają chrześcijańskiego świadectwa.
Ekumeniczne zaangażowanie Kościołów w dyskusjach nad ochroną życia i przyszłością konstytucji UE mogą zniwelować radykalne nastroje pojawiające się na obrzeżach polskiej sceny politycznej lub na newralgicznym styku religii i polityki. Być może ekumeniczna inicjatywa bardziej zwróci uwagę mediów niż przepełniona jadem propaganda współrządzącej Ligi Polskich Rodzin. Być może rzeczowa debata dotknie sedna sprawy, a sprawa najistotniejsza – życie – przestanie być instrumentalizowana dla doraźnych celów politycznych dogorywającego układu IV RP. Być może wtedy rozpocznie się pozytywna dyskusja o fundamentalnych wartościach dla Europy i Polski.