Bliskowschodnia podróż prezydenta USA
- 14 stycznia, 2008
- przeczytasz w 3 minuty
W ostatnim dniu swojego pobytu w Izraelu prezydent George W. Bush odwiedził Instytut Yad Vashem w Jerozolimie. Przed swoim odlotem do Kuwejtu zamierza jeszcze udać się do Galilei na Wzgórze Błogosławieństw. Prezydent Bush wraz z Szimonem Peresem i Ehudem Olmertem w Yad Vashem /fot. Internet W Yad Vashem prezydent USA powiedział, że jest to miejsce, które przypomina o istnieniu w świecie zła, któremu należy się przeciwstawić.“Mam nadzieję, że jeśli wielu ludzi […]
W ostatnim dniu swojego pobytu w Izraelu prezydent George W. Bush odwiedził Instytut Yad Vashem w Jerozolimie. Przed swoim odlotem do Kuwejtu zamierza jeszcze udać się do Galilei na Wzgórze Błogosławieństw.
Prezydent Bush wraz z Szimonem Peresem i Ehudem Olmertem w Yad Vashem /fot. Internet W Yad Vashem prezydent USA powiedział, że jest to miejsce, które przypomina o istnieniu w świecie zła, któremu należy się przeciwstawić.“Mam nadzieję, że jeśli wielu ludzi na świecie zobaczy to miejsce, stanie się ono dla nich trzeźwiącym przypomnieniem, że zło istnieje, oraz wezwaniem, byśmy umieli w zetknięciu ze złem przeciwstawić się mu” – mówił George W. Bush.
W towarzystwie premiera Ehuda Olmerta oraz prezydenta Szimona Peresa Bush zwiedził Yad Vashem, miejsce upamiętniające zagładę 6 milionów Żydów z rąk niemieckich nazistów, będące tradycyjnym miejscem odwiedzin wszystkich oficjalnych osobistości przybywających do Jerozolimy. W czarnej jarmułce prezydent przeszedł w milczeniu wzdłuż ściany z fotografiami ofiar. Podczas ceremonii w Sali Pamięci zapalił lampę oliwną i złożył wieniec w miejscu, gdzie na marmurowej posadzce wyryte są nazwy obozów zagłady. „Wychodzę stąd poruszony najbardziej tym, że ludzie w obliczu tej grozy i zła nie porzucili swojego Boga, że w zetknięciu z niewyobrażalnymi zbrodniami przeciw ludzkości te dzielne dusze, stare i młode, mocno trwały przy swojej wierze”.
Cały teren Yad Vashem został w piątek zamknięty dla publiczności i otoczony silnymi strażami. Na najbardziej widocznych miejscach instytutu rozmieszczono uzbrojonych po zęby żołnierzy, a policyjny helikopter cały czas krążył w powietrzu.Była to druga wizyta Busha w Yad Vashem. Po raz pierwszy odwiedził instytut pamięci w 1998 r. jako gubernator Teksasu. Wcześniej – w 1994 r. — był tu prezydent Bill Clinton.
Bushowi w zwiedzaniu towarzyszyła Condoleezza Rice opraz premier Ehud Olmert, który amerykańskich gości zaprowadził do Muzeum Sztuki Holokaustu i pod Pomnik Dziecięcy. Od dyrektora Yad Vashem, Avnera Shaleva Bush otrzymał w darze ilustracje do Biblii wykonane przez żydowskiego artystę Karola Deutscha, który zginął w czasie Holokaustu. Dzieło to powstało, gdy Deutsch ukrywał się przed Niemcami w Belgii. Został wydany nazistom i zginął w obozie w Buchenwaldzie w 1944 r. Po wojnie jego córka Ingrid odkryła, że naziści zabrali ich meble i kosztowności, pozostawili jednak jedną rzecz: kunsztownie rzeźbioną drewnianą skrzynkę ozdobioną Gwiazdą Dawida i siedmioramienną menorą. W skrzynce tej znajdowało się 99 ilustracji scen biblijnych. Oryginalne szkice znajdują się w stałej ekspozycji Instytutu, który ostatnio zdecydował się na limitowaną edycję 500 reprodukcji, z których pierwszą otrzymał prezydent Bush.
Następnie George W. Bush odwiedził wzgórze, na którym wedle tradycji chrześcijańskiej Jezusu wygłosił błogosławieństwo wobec „pokój czyniących”. Został przyjęty przez dwóch franciszkanów, którzy odczytali prezydentowi Osiem Błogosławieństw z Nowego Testamentu.
Przed odlotem do Kuwejtu prezydent Bush zapowiedział, że powróci na Bliski Wschód w maju, by wziąć udział w 60-tej rocznicy powstania Izraela, a także by w dalszym ciągu nakłaniać Izraelczyków i Palestyńczyków do zawarcia porozumienia pokojowego. (Za „Haaretz”)Forum Znak