Boże Narodzenie bez Chrystusa
- 16 maja, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Nowy niemiecki przewodnik dla emigrantów wywołał niezadowolenie wśród chrześcijan różnych wyznań. Jego autorzy nie uznali bowiem za stosowne — nawet przy omawianiu świąt religijnych — wspomnieć choć słowem o Jezusie Chrystusie. W rozdziale o Bożym Narodzeniu — jego autor nie wspomniał ani razu o tym, czyje narodziny tego dnia chrześcijanie wspominają. Obficie natomiast opisują Santa Clausa, choinki, bombki i inne świąteczne zwyczaje. — W całej książce jest […]
Nowy niemiecki przewodnik dla emigrantów wywołał niezadowolenie wśród chrześcijan różnych wyznań. Jego autorzy nie uznali bowiem za stosowne — nawet przy omawianiu świąt religijnych — wspomnieć choć słowem o Jezusie Chrystusie.
W rozdziale o Bożym Narodzeniu — jego autor nie wspomniał ani razu o tym, czyje narodziny tego dnia chrześcijanie wspominają. Obficie natomiast opisują Santa Clausa, choinki, bombki i inne świąteczne zwyczaje.
- W całej książce jest nie więcej niż 20 zdań poświęconych religii, i to w ojczyźnie Reformacji. Jeśli ta książka ma rzeczywiście pomagać emigrantom wchodzić w niemiecką kulturę — to jej autorzy powinni więcej uwagi poświęcić religii — grzmi deputowany do Bundestagu z partii chadeckiej.