Brońcie chrześcijan w Erytrei
- 11 marca, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Lęk o prześladowanych w Erytrei chrześcijan wyraziła w specjalnej petycji grupa organizacji zajmujących się prześladowaniami religijnymi. Tylkow tej chwili w więzieniach znajduje się 1700 chrześcijan więzionych wyłącznie z powodu wyznawanej przez siebie wiary. W ciągu ostatnich kilku lat chrześcijanie w Erytrei podlegają zorganizowanym prześladowaniom. W 2002 roku władze wprowadziły bowiem dekret delegalizujący niemal wszystkie chrześcijańskie wspólnoty tego kraju, z wyjątkiem rzymskich katolików, prawosławnych i luteran. — Wyobraźcie […]
Lęk o prześladowanych w Erytrei chrześcijan wyraziła w specjalnej petycji grupa organizacji zajmujących się prześladowaniami religijnymi. Tylkow tej chwili w więzieniach znajduje się 1700 chrześcijan więzionych wyłącznie z powodu wyznawanej przez siebie wiary.
W ciągu ostatnich kilku lat chrześcijanie w Erytrei podlegają zorganizowanym prześladowaniom. W 2002 roku władze wprowadziły bowiem dekret delegalizujący niemal wszystkie chrześcijańskie wspólnoty tego kraju, z wyjątkiem rzymskich katolików, prawosławnych i luteran.
- Wyobraźcie sobie, że zamknięto nas w wagonie sypialnym bez światła i kanalizacji, który znajdując się na pustyni w dzień się rozgrzewa, a w nocy zamarza. To poza granicami naszej wyobraźni, ale dla wielu chrześcijan w Erytrei to rzeczywistość. Ich pozbawiono prawa do modlitwy, a nawet czytania Biblii — napisał przedstawiciel jednej z organizacji chrześcijańskich działających w Erytrei.
Mimo to represjom podlegają także legalnie działające organizacje. w styczniu tego roku prawosławny metropolita Antoni został wypędzony ze swojej rezydencji i osadzony w areszcie domowym. Powodem były jego apele, by władze nie mieszały się w relacje międzywyznaniowe. W więzieniu znajduje się także trzech prawosławnych duchownych, aresztowanych jeszcze w 2004 roku.