Społeczeństwo

Burza wokół ocen z religii na świadectwie


Week­en­do­we wyda­nie “Dzien­ni­ka” infor­mu­je na pierw­szej stro­nie o kon­flik­cie hie­rar­chów Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go z nowym mini­strem edu­ka­cji naro­do­wej, prof. Ryszar­dem Legut­ko (zdj.). Powo­dem spięć jest spra­wa wli­cza­nia stop­nia z reli­gii do śred­niej ocen na świa­dec­twie. Scep­tycz­ny wobec tego pomy­słu mini­ster Legut­ko nara­ził się na zadzi­wia­ją­co ostre i jed­no­znacz­ne sło­wa ordy­na­riu­sza war­sza­w­sko-pra­­skie­­go, abp. Sła­wo­ja Lesz­ka Głó­dzia, któ­ry stwier­dził, że jeśli Legut­ko chce kon­flik­tu i dys­har­mo­nii spo­łecz­nej, to będzie ją miał. […]


Week­en­do­we wyda­nie “Dzien­ni­ka” infor­mu­je na pierw­szej stro­nie o kon­flik­cie hie­rar­chów Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go z nowym mini­strem edu­ka­cji naro­do­wej, prof. Ryszar­dem Legut­ko (zdj.). Powo­dem spięć jest spra­wa wli­cza­nia stop­nia z reli­gii do śred­niej ocen na świa­dec­twie. Scep­tycz­ny wobec tego pomy­słu mini­ster Legut­ko nara­ził się na zadzi­wia­ją­co ostre i jed­no­znacz­ne sło­wa ordy­na­riu­sza war­szaw­sko-pra­skie­go, abp. Sła­wo­ja Lesz­ka Głó­dzia, któ­ry stwier­dził, że jeśli Legut­ko chce kon­flik­tu i dys­har­mo­nii spo­łecz­nej, to będzie ją miał.

Dez­apro­ba­tę dla sta­no­wi­ska Legut­ki wyra­zi­li rów­nież inni bisku­pi, jed­nak w bar­dziej wywa­żo­nych sło­wach. Abp Kazi­mierz Nycz, kie­ru­ją­cy Komi­sją Wycho­wa­nia Kato­lic­kie­go w Kon­fe­ren­cji Epi­sko­pa­tu Pol­ski argu­men­tu­je, że nauka ucznia, któ­ry uczęsz­cza na kate­che­zę powin­na być uwzględ­nio­na. Nowy mini­ster oraz pre­mier Jaro­sław Kaczyń­ski zna­leź­li się w trud­nej sytu­acji. Jeśli Legut­ko nie zmie­ni zda­nia lub pre­mier nie zde­cy­du­je ina­czej, to wów­czas może dojść do ostre­go kon­flik­tu mię­dzy Kościo­łem hie­rar­chicz­nym, śro­do­wi­skiem Radia Mary­ja, co zręcz­nie wyko­rzy­sta z pew­no­ścią b. mini­ster Roman Gier­tych w roz­po­czę­tej kam­pa­nii przed­wy­bor­czej.

Komen­tarz

Nale­żę do zde­cy­do­wa­nych prze­ciw­ni­ków reli­gii w szko­łach. Nie ze wzglę­dów na sztucz­nie for­so­wa­ną przez lewac­kie śro­do­wi­ska tzw. neu­tral­ność świa­to­po­glą­do­wą pań­stwa, ale z przy­czyn prak­tycz­nych. Lek­cja reli­gii, czy lepiej, kate­che­za nie może być jed­nym z wie­lu przed­mio­tów w pla­nie lek­cyj­nym, nie może być 45-minu­to­wym prze­ryw­ni­kiem od mate­ma­ty­ki czy fizy­ki. Kate­che­za powi­na być orga­ni­zo­wa­ną poza mura­mi szko­ły, naj­le­piej w ośrod­kach przy­ko­ściel­nych, misją, jasno odróż­nia­ją­cą się od rygo­ru (tudzież jego bra­ku) i zwy­cza­jów szko­ły, któ­ra, cho­ciaż­by ze wzglę­du na spe­cy­ficz­ną atmos­fe­rę, nie jest sku­tecz­nym miej­scem kate­che­zy. Wycho­wa­nie reli­gij­ne przy para­fiach, któ­re wią­że się rów­nież z dodat­ko­wym zaan­ga­żo­wa­niem rodzi­ców w edu­ka­cję reli­gij­ną dziec­ka, a tak­że wzrost ducho­wy, jest po pro­stu bez­kon­ku­ren­cyj­ne.

Spór wokół ocen i świa­dectw jest kolej­nym złym owo­cem kate­che­zy w szko­łach. Zamiast jało­we­go, medial­ne­go spo­ru z poli­tycz­ny­mi ambi­cja­mi w tle (w koń­cu abp Głódź to jeden z archi­tek­tów upa­dłej koali­cji i całe­go ukła­du) war­to było­by się zasta­no­wić nad źró­dłem pro­ble­mu i czy kate­che­za w szko­łach jest odpo­wie­dzią na zastra­sza­ją­co niską wie­dzę reli­gij­ną pol­skich uczniów.

Jest jesz­cze inny wymiar tej spra­wy. Wystar­czy­ło nie­win­ne stwier­dze­nie min. Ryszar­da Legut­ki na ante­nie TVN24, że nie jest entu­zja­stą pomy­słu pro­mo­wa­ne­go (oczy­wi­ście cał­kiem bez­in­te­re­sow­nie) przez swo­je­go poprzed­ni­ka, aby pod­niósł się hie­rar­chicz­ny raban. Szko­da, że tak żar­li­wej gor­li­wo­ści i jed­no­myśl­no­ści bisku­pów nie moż­na było obser­wo­wać w przy­pad­ku słów ojca Rydzy­ka o euta­na­zji i przy oka­zji jego poli­tycz­nych wybry­ków. Zwra­ca­ją na to uwa­gę wszy­scy publi­cy­ści, wśród któ­rych są i tacy, któ­rzy nie bez racji zarzu­ca­ją Kościo­ło­wi, że zde­cy­do­wa­ne dzia­ła­nia podej­mu­je tyl­ko wte­dy, gdy zagro­żo­ne są jego inte­re­sy, zarów­no poli­tycz­ne, jak i finan­so­we. Smut­ne to.

Dariusz Bruncz

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.