Ćwierć miliona Izraelczyków bez prawa do małżeństwa i rozwodu
- 17 maja, 2005
- przeczytasz w 1 minutę
Ponad 280 tysięcy obywateli Izraela nie może ożenić się ani rozwieść, bowiem nie należy do legalnie uznawanej grupy religijnej — wynika z danych przedstawionych podczas poniedziałkowych obrad jednej z komisji Knesetu. Prawo izraelskie nie uznaje małżeństw cywilnych i wymusza, by wszystkie związki zawierane były przed duchowny jakiegoś wyznania. Musi ono być jednak zarejestrowane podczas okresu tureckiego, który dobiegł końca w 1917 roku. Główne Biuro Statystyki informuje […]
Ponad 280 tysięcy obywateli Izraela nie może ożenić się ani rozwieść, bowiem nie należy do legalnie uznawanej grupy religijnej — wynika z danych przedstawionych podczas poniedziałkowych obrad jednej z komisji Knesetu.
Prawo izraelskie nie uznaje małżeństw cywilnych i wymusza, by wszystkie związki zawierane były przed duchowny jakiegoś wyznania. Musi ono być jednak zarejestrowane podczas okresu tureckiego, który dobiegł końca w 1917 roku.
Główne Biuro Statystyki informuje przy tym, że pod koniec 2003 roku w Izraelu mieszkało niemal 254 tysiące osób nie posiadających przynależności religijnej, i około 27 tysięcy chrześcijan, którzy nie są Arabami.
Około 60 tysięcy z tych osób nie ma jeszcze 14 lat, a prawie 219 tysięcy to byli obywatele Związku Sowieckiego, którzy przybyli do Izraela na bazie Prawa do Powrotu; 3 procent to Etiopczycy, a 2 ludzie, którzy przybyli do Rumunii.
Yosef Paritzky, deputowany do Knesetu z partii Szinui uznał, że jest szaleństwem, by prawie ćwierć miliona obywatelom odmawiać prawa do małżeństwa i rozwodu. Zaś Colette Avital z Partii Pracy określiła sytuację “bombę zegarową”.