Czy pastorowi wolno przemawiać do muzułmanów?
- 9 lipca, 2009
- przeczytasz w 3 minuty
Kontrowersje, ale i szerokie uznanie wzbudziło wystąpienie jednego z najbardziej znanych duchownych USA, pastora Ricka Warrena, podczas 46. kongresu Stowarzyszenia Islamskiego Ameryki Północnej. Warren był pierwszym chrześcijańskim mówcą, któremu pozwolono przemawiać na sesji plenarnej zjazdu. – Gadanie nie ma znaczenia, pracujmy razem. Nie jestem zainteresowany dialogiem międzyreligijnym, ale jestem zainteresowany międzyreligijnymi projektami – podkreślił Warren. Rick Warren, autor wielu bestsellerów o tematyce chrześcijańskiej, z którego […]
Kontrowersje, ale i szerokie uznanie wzbudziło wystąpienie jednego z najbardziej znanych duchownych USA, pastora Ricka Warrena, podczas 46. kongresu Stowarzyszenia Islamskiego Ameryki Północnej. Warren był pierwszym chrześcijańskim mówcą, któremu pozwolono przemawiać na sesji plenarnej zjazdu. – Gadanie nie ma znaczenia, pracujmy razem. Nie jestem zainteresowany dialogiem międzyreligijnym, ale jestem zainteresowany międzyreligijnymi projektami – podkreślił Warren.
Rick Warren, autor wielu bestsellerów o tematyce chrześcijańskiej, z którego zdaniem liczą się najważniejsi politycy w kraju, w tym prezydent Barack Obama, zaapelował do muzułmanów o podjęcie współpracy na rzecz wspólnego dobra. Wystąpienie pastora przerywane były oklaskami, a sam duchowny nie bał się jasno mówić o granicach dialogu z wyznawcami islamu: — Wiecie, że jako ewangelikalny pastor moją najgłębszą wiarę pokładam w Jezusie Chrystusie, ale musicie także wiedzieć, że czuje się zobowiązany nie tylko wobec tego, co nazywam Dobrą Nowiną, ale również wobec wspólnego dobra – zaznaczył.
Kaznodzieja zaapelował do audytorium o jeszcze silniejsze zaangażowanie na rzecz wspólnego rozwiązywania problemów, dotykających zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów bez chodzenia na kompromisy w sprawach religijnych. Warren podkreślił również wagę uczestniczenia muzułmanów w życiu społeczno-politycznym, że Ameryka nie jest krajem zbudowanym na rasie, określonym wyznaniu wiary, ale na idei wolności, sprawiedliwości i wolności dla wszystkich. – Ci z was, którzy już od pokoleń tu są również odpowiedzialni za to, aby pomóc zrozumieć nowo przybyłym, co to znaczy być Amerykaninem – dodał.
Słów podziwu dla słów i działań pastora Warrena nie ukrywała dr Ingrid Mattson, prezydent Stowarzyszenia pochodząca z Kanady, która konwertowała na islam z katolicyzmu.
Wystąpienie Warrena na konferencji islamskiej jednak nie wszystkim się spodobało – zarówno konserwatywnym liderom chrześcijańskiej prawicy, jak i niektórym muzułmanom. Warren wyjaśnił cel swojej wizyty na kongresie w liście do parafian z Saddleback Church w Lake Forest. – Poświęcam swój czas przemawiając do grup niewierzących, do których większość pastorów w ogóle nie ma dostępu. Za każdy razem kiedy przemawiam do niechrześcijańskiej grupy, spotyka mnie krytyka ze strony wierzących, którzy tak naprawdę nie rozumieją jak bardzo Jezus kocha zagubionych ludzi. Są bardziej przejęci swoją czystością aniżeli zbawieniem tych, za których zmarł Jezus. Dla wielu niewierzących barierą zbawienia nie jest wiarygodność Jezusa, ale nasz własny brać wiarygodności i miłości wobec nich – zaznaczył Warren.
Z krytyką Warrena wystąpił fundamentalistyczny kaznodzieja Steve McConkey, który oskarżył go o przemilczanie jedynozbawczości Chrystusa. – Tą ciszą Warren pozwolił muzułmanom wierzyć, że nie wiara, a uczynki ich zbawią. W teologii Warrena, uczynki są pierwsze, a wiara druga. Gdy czyni dobrze nie mówi, że Jezus jest jedyną drogą – uważa McConkey. Z kolei inni przedstawiciele fundamentalistów wyrazili zdziwienie, dlaczego Konwencja Południowych Baptystów, do której należy Rick Warren, nie wyraziła dezaprobaty wobec wystąpienia Warrena.
Zjazd Islamskiego Stowarzyszenia Ameryki Północnej odbywał się w dniach od 3 do 6 lipca w Waszyngtonie. Uczestniczyło w nim 8000 osób z USA i Kanady.