Czy wreszcie przyjdzie czas na działania?
- 8 lipca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Prezydentowa to czarownica, która powinna się poddać eutanazji. Prezydent to oszust ulegający lobby żydowskiemu. Sprawa Jedwabnego służyła tylko temu, by środowiska żydowskie mogły wyłudzić od Polski 65 mld dolarów. A “Gazeta Wyborcza” prezentuje cyniczną i przewrotną mentalność talmudyczną – takie prawdy miał głosić, zdaniem tygodnika “Wprost” podczas wykładów dla swoich studentów o. Tadeusz Rydzyk. Cytowane przez tygodnik opinie brzmią tak niewiarygodnie, że aż trudno sobie […]
Prezydentowa to czarownica, która powinna się poddać eutanazji. Prezydent to oszust ulegający lobby żydowskiemu. Sprawa Jedwabnego służyła tylko temu, by środowiska żydowskie mogły wyłudzić od Polski 65 mld dolarów. A “Gazeta Wyborcza” prezentuje cyniczną i przewrotną mentalność talmudyczną – takie prawdy miał głosić, zdaniem tygodnika “Wprost” podczas wykładów dla swoich studentów o. Tadeusz Rydzyk.
Cytowane przez tygodnik opinie brzmią tak niewiarygodnie, że aż trudno sobie wyobrazić, by kontrowersyjny zakonnik mógł je rzeczywiście wypowiedzieć. Jeśli jednak doniesienia okażą się prawdziwe — to wybuchnie skandal na niespotykaną dotąd skalę. I wcale nie chodzi o to, co będzie musiał zrobić premier, który dziś zapewniał słuchaczy Radia Maryja, że są “prawdziwą Polską”, ale o to, co z wypowiadającym jawnie antysemickie i zwyczajnie niechrześcijańskie opinie powinny zrobić władze jego zakonu i Episkopat Polski.
Bez ryzyka większego pudła można bowiem przewidzieć, że wypowiedzi ojca Rydzyka odnoszące się do Jedwabnego wywołają skandal międzynarodowy, podobnie jak sugestia, że prezydentowa powinna jako pierwsza poddać się eutanazji. W takiej sytuacji zareagować jakoś będą musieli biskupi, przynajmniej ci, którzy mają świadomość, że tego typu wypowiedzi najzwyczajniej w świecie kompromitują polski Kościół i tysiące mądrych, pobożnych kapłanów.
Niestety również bez ryzyka większego pudła można przewidzieć, że samemu winowajcy niewiele się stanie. Zostanie napomniany przez komisję troszczącą się o jego radio, poprosi się go o przeprosiny, których zapewne nie wystosuje. A potem powróci stara śpiewka: o spisku złych mediów, które atakują jedynych prawdziwych Polaków i starają się zasiać między nimi niezgodę; o dziennikarzach, którzy szykują wielkie mistyfikację, aby “ukrzyżować” tym razem już nie abp. Wielgusa, ale ojca Rydzyka. Scenariusz został już przetestowany w przypadku abp. Wielgusa. Nie ma powodów, by wątpić, że teraz będzie inaczej. Z czasem sprawa ucichnie, komisja zapadnie w letarg i nic się nie zmieni. A gdy nadejdzie kolejny skandal, a że nadejdzie nie ma większych wątpliwości, znów powoła się komisje, wyda dokument, i poczeka aż sprawa ucichnie.
Jedyna nadzieja w Stolicy Apostolskiej. Benedykt XVI pokazał już, że nie podoba mu się zaangażowanie radia w życie polityczne. Nuncjusz apostolski w Polsce w tej kwestii też ma bardzo jednoznaczne stanowisko. Może więc oni wymuszą decyzje, które w Polsce powinny być podjęte już bardzo dawno temu. I to nie przez biskupów, ale przez władze redemptorystów, których charyzmatyczny duchowny najzwyczajniej w świecie kompromituje.
:: Ekumenizm.pl: … trwanie w błędzie
:: Ekumenizm.pl: Rydzyk jak betanki