Społeczeństwo

“Die Welt” gratulujemy poczucia humoru


Naśmie­wa­nie się z cho­ro­by i sta­ro­ści, obra­ża­nie uczuć osób wie­rzą­cych w cuda — to nie poczu­cie humo­ru pre­zen­to­wa­ne przez mar­gi­nal­ny, choć nie­ste­ty świet­nie się sprze­da­ją­cy, szma­tła­wiec Jerze­go Urba­na, ale przez jeden z czo­ło­wych nie­miec­kich dzien­ni­ków. “Die Welt” w swo­jej rubry­ce saty­rycz­nej zamie­ści­ło cykl żar­tów z Jana Paw­ła II. Na inter­ne­to­wej stro­nie “Die Welt” zamiesz­czo­no zdję­cie papie­ża z Fide­lem Castro. Komen­tarz gło­si, że fakt, iż kubań­ski dyk­ta­tor od 50 lat uni­ka śmier­ci z rąk […]


Naśmie­wa­nie się z cho­ro­by i sta­ro­ści, obra­ża­nie uczuć osób wie­rzą­cych w cuda — to nie poczu­cie humo­ru pre­zen­to­wa­ne przez mar­gi­nal­ny, choć nie­ste­ty świet­nie się sprze­da­ją­cy, szma­tła­wiec Jerze­go Urba­na, ale przez jeden z czo­ło­wych nie­miec­kich dzien­ni­ków. “Die Welt” w swo­jej rubry­ce saty­rycz­nej zamie­ści­ło cykl żar­tów z Jana Paw­ła II.

Na inter­ne­to­wej stro­nie “Die Welt” zamiesz­czo­no zdję­cie papie­ża z Fide­lem Castro. Komen­tarz gło­si, że fakt, iż kubań­ski dyk­ta­tor od 50 lat uni­ka śmier­ci z rąk agen­tów CIA powin­no się uznać za cud. Na innym zdję­ciu Jan Paweł II jedzie papa­mo­bi­lem po bież­ni sta­dio­nu spor­to­we­go. Pod­pis mówi, że jest to moment zdo­by­cia zło­te­go meda­lu w igrzy­skach para­olim­pij­skich w Port Parkinson.Żartom towa­rzy­szy tekst, w któ­rym pol­ski papież został nazwa­ny “nie­sym­pa­tycz­nym star­cem, któ­ry stał się sław­ny na forach inter­ne­to­wych dzię­ki takim książ­kom jak »Nigdy nie było pale­nia cza­row­nic« czy »Oświe­ce­nie, czy­li żydow­ski spi­sek«”.

Komen­tarz

Ist­nie­je taki poziom żar­tów, z któ­rym dys­ku­to­wać nie nale­ży. Idio­tów, cał­ko­wi­cie pozba­wio­nych poczu­cia humo­ru, nie­ste­ty nigdzie nie bra­ku­je. Poczu­cie tego, co god­ne, i tego, co jest już po pro­stu — by posłu­żyć się obra­zo­wym ter­mi­nem ojca Tade­usza Rydzy­ka — szam­bem nie­ste­ty nie jest dane wszyst­kim. Wobec tych, któ­rym go bra­ku­je pozo­sta­je tyl­ko współ­czu­cie, a nie­kie­dy pro­ces sądo­wy.

Pro­ble­mem w tym wypad­ku nie jest jed­nak to, że jakiś pajac zde­cy­do­wał się napi­sać to, co napi­sał. Pro­ble­mem pozo­sta­je to, że poważ­na, wyda­wa­ło­by się gaze­ta, posta­no­wi­ła zamie­ścić to na swo­ich łamach. Ozna­cza to zaś, że zde­cy­do­wa­na więk­szość redak­to­rów “Die Welt” chce pozo­sta­wać na pozio­mie wyzna­czo­nym przez “dow­cip­ni­sia”.

War­to też przy­po­mnieć kole­gom dzien­ni­ka­rzom z Nie­miec, że jeśli ktoś wsła­wił się tro­pie­niem żydow­skich spi­sków, to nie był to Jan Paweł II (któ­ry rato­wał żydow­skie dzie­ci przed dziad­ka­mi obec­nych publi­cy­stów “Die Welt”), a ich przod­ko­wie, któ­rzy urzą­dzi­li naj­więk­szą heka­tom­bę w dzie­jach Euro­py.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.