Społeczeństwo

Dlaczego? Między Hiobem a Dawidem


To, co zda­rzy­ło się w Kato­wi­cach trud­no na gorą­co komen­to­wać. Każ­de sło­wa trą­cą w takich sytu­acjach bana­łem. Są zbyt płyt­kie, albo zbyt mało zna­czą­ce w obli­czu tra­ge­dii. Pozo­sta­je modli­twa… za tych, któ­rzy ode­szli i za tych, któ­rzy będą musie­li zmie­rzyć się z doświad­cze­niem oca­le­nia. Ci ostat­ni bez wąt­pie­nia powró­cą do pyta­nia: dla­cze­go my oca­le­li­śmy. Rodzi­ny tych pierw­szych zada­dzą sobie pyta­nie, dla­cze­go coś takie­go się sta­ło. A Ci bar­dziej reli­gij­ni, a może bar­dziej zbun­to­wa­ni […]


To, co zda­rzy­ło się w Kato­wi­cach trud­no na gorą­co komen­to­wać. Każ­de sło­wa trą­cą w takich sytu­acjach bana­łem. Są zbyt płyt­kie, albo zbyt mało zna­czą­ce w obli­czu tra­ge­dii. Pozo­sta­je modli­twa… za tych, któ­rzy ode­szli i za tych, któ­rzy będą musie­li zmie­rzyć się z doświad­cze­niem oca­le­nia.

Ci ostat­ni bez wąt­pie­nia powró­cą do pyta­nia: dla­cze­go my oca­le­li­śmy. Rodzi­ny tych pierw­szych zada­dzą sobie pyta­nie, dla­cze­go coś takie­go się sta­ło. A Ci bar­dziej reli­gij­ni, a może bar­dziej zbun­to­wa­ni spy­ta­ją: dla­cze­go Bóg dopu­ścił do cze­goś takie­go?


Nie każ­de­go stać, nie każ­dy jest w sta­nie powtó­rzyć sło­wa Hio­ba: “Nagi wysze­dłem z łona mat­ki i nagi tam wró­cę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pań­skie bło­go­sła­wio­ne!” Wie­lu bliż­szy jest szloch Dawi­da, gdy umie­rał mu syn. I nie nam oce­niać, któ­ra posta­wa bliż­sza jest Bogu.


My może­my mil­czeć. Stać wobec tra­ge­dii i modlić się w ser­cu. Bez poucza­nia, bez zbęd­ne­go filo­zo­fo­wa­nia, bez mądrych słów. “Z głę­bo­ko­ści” wołać do Pana o miło­sier­dzie dla umar­łych, łaskę poko­ju dla ich rodzin, i powro­tu do życia dla tych, któ­rzy jesz­cze pod zwa­ła­mi meta­lu. I o mądrość i siły dla tych wszyst­kich, któ­rzy w tej chwi­li ratu­ją.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.