Doktrynalna dyscyplina zniszczy anglikanizm
- 2 lipca, 2004
- przeczytasz w 2 minuty
W wywiadzie dla The Church of England Newspaper, biskup David Jenkins, były zwierzchnik anglikańskiej Diecezji Durham powiedział, że uchwalenie przepisów doktrynalnego dyscyplinowania duchownych w Kościele Anglii (The Church of England) byłoby niszczące dla anglikanizmu. Sam bp Jenkins znany jest z negowania fizycznego zmartwychwstania Chrystusa oraz dzieworództwa. Nowe przepisy przyjąć ma zbliżający się Synod Generalny Kościoła Anglii, jednak wielu komentatorów uważa, że zaszkodzą one […]
W wywiadzie dla The Church of England Newspaper, biskup David Jenkins, były zwierzchnik anglikańskiej Diecezji Durham powiedział, że uchwalenie przepisów doktrynalnego dyscyplinowania duchownych w Kościele Anglii (The Church of England) byłoby niszczące dla anglikanizmu. Sam bp Jenkins znany jest z negowania fizycznego zmartwychwstania Chrystusa oraz dzieworództwa. Nowe przepisy przyjąć ma zbliżający się Synod Generalny Kościoła Anglii, jednak wielu komentatorów uważa, że zaszkodzą one nie tyle liberałom, co konserwatystom.
Wielu ewangelikalnych członków Kościoła Anglii z tzw. Low Church ma nadzieję, że nowe przepisy pozwolą im wreszcie okiełznać zbyt dużą dowolność doktrynalną kościelnych liberałów. Tymczasem sprawa może w rzeczywistości wyglądać inaczej. Ewangelikalni, którzy notorycznie łamią przepisy kościelne, dotyczące sprawowania liturgii I strojów liturgicznych moga mieć większe problemy niż liberałowie. Trudniej uduwonić “winę” liberalnemu teologowi, niż ewangelikalnemu duchownemu, który po prostu odmawia zakładania strojów liturgicznych – uważa archidiakon Alan Hawker, który jest autorem nowego systemu dyscyplinarnego dla anglikańskiego kleru.
Biskup senior David Jenkins (na zdj.) ocenił debatę nad dyscypliną kościelną jako niepokojący znak, że duchowni “wybierają emeryturę w ziemiance” zamiast pozwalać Kościołowi, aby był “mieszanką partnerstwa i wspólnoty w dzikości.” Bp Jenkins uważa ponadto, że Bóg dlatego postawił człowieka na ziemi, ażeby ten “odszukał to, w co mamy wierzyć”.
Instrumenty dyscyplinujące duchownych w Kościele Anglii istniały już wcześniej (tzw. Ecclesiastical Jurisdiction Measure), jednak nie były stosowane od ponad 40 lat.
foto: bbc
Zobacz także:
Magazyn SR: Kościół Anglii: pochwała eklektyzmu