Dominikanie bronią pastora
- 20 września, 2004
- przeczytasz w 3 minuty
Jak informuje dzisiejsza “Rzeczpospolita” — Polscy dominikanie z Poznania stanęli w obronie Ake Greena, zielonoświątkowego pastora ze Szwecji, skazanego za obrażanie homoseksualistów. Dominikanie wysyłając swój protest do ambasady Szwecji w Polsce pragną przyłączyć się do nacisków na władze tego kraju, które 2 lata temu wprowadziły nowe prawo traktujące podburzanie przeciwko osobom o orientacji homoseksualnej identycznie jak dyskryminowanie mniejszości narodowych i szerzenie nienawiści. Pastor w swoim zeszłorocznym kazaniu […]
Jak informuje dzisiejsza “Rzeczpospolita” — Polscy dominikanie z Poznania stanęli w obronie Ake Greena, zielonoświątkowego pastora ze Szwecji, skazanego za obrażanie homoseksualistów. Dominikanie wysyłając swój protest do ambasady Szwecji w Polsce pragną przyłączyć się do nacisków na władze tego kraju, które 2 lata temu wprowadziły nowe prawo traktujące podburzanie przeciwko osobom o orientacji homoseksualnej identycznie jak dyskryminowanie mniejszości narodowych i szerzenie nienawiści.
Pastor w swoim zeszłorocznym kazaniu skrytykował związki homoseksualne, mówił także o wszelkich dewiacjach seksualnych, homoseksualizm nazwał nienormalnym, straszliwym rakiem na ciele społeczeństwa. Wyraził też przekonanie, że orientacja homoseksualna to nie cecha wrodzona, tylko sprawa wyboru. Podkreślił też, że nie występuje przeciwko konkretnym homoseksualistom, ale przeciwko samemu zjawisku.
Sąd rejonowy podkreślił w uzasadnieniu wyroku, że wynikające z ustaw prawa homoseksualistów do poszanowania ich godności są ważniejsze od prawa Ake Greena do obraźliwego wypowiadania się na ich temat, nawet jeśli czyni to w imię swych przekonań religijnych.
Pastor Green nie zaprzeczył swoim słowom przed sądem. Oświadczył, że w kazaniu chodziło mu o przedstawienie biblijnego poglądu na współżycie osób jednej płci, a nie o pogardzanie homoseksualistami.
Sąd Rejonowy w Kalmarze nie dał wiary jednak wyjaśnieniom pastora i uznał go za winnego podburzania przeciwko mniejszościom seksualnym i skazał go na miesiąc pozbawienia wolności. To pierwszy wyrok po wprowadzeniu przed rokiem prawa, zgodnie z którym podżeganie przeciwko homoseksualistom traktowane jest na równi z uwłaczaniem grupom etnicznym.
W uzasadnieniu sędzia podał miedzy innymi, że słowa pastora były nacechowane pogardą do homoseksualistów, a ich celem było ich znieważenie. Pastor zapowiedział apelacje, aż do skutku, łącznie z odwołam się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.W obronie duchownego stanęli licznie chrześcijanie ze Szwecji. Bronią pastora także chrześcijańscy demokraci na Słowacji. Słowacki minister spraw wewnętrznych Vladimir Palko rozmawiał o tej sprawie 13 lipca z ambasadorem Królestwa Szwecji w Bratysławie. Słowacki minister uznał wyrok za polityczny. Jego zdaniem po raz pierwszy w najnowszej historii demokratycznej Europy skazano duchownego za to, co mówił w kazaniu.
- Argumentacja sądu, ze kazanie przeciwko grzechowi jest poniżaniem grzeszników, jest absurdalna i kłamliwa — oświadczył prezes Ruchu Chrzescijansko-Demokratycznego (KDH) a zarazem przewodniczący słowackiego parlamentu Pavol Hrusovsky, wedle, którego skazanie 63-letniego duchownego to wyraźne naruszenie praw człowieka i wolności słowa.
Równiez w USA, w Topeka w stanie Kansas, grupa Amerykanów solidaryzujących się z pastorem chce dać wyraz swojej dezaprobacie, poprzez demonstracje przeciwko szwedzkiemu Electroluksowi.
O. Paweł Gużyński, dominikanin z Poznania w wypowiedzi dla “Rzeczpospolitej” poinformował: “Po przeczytaniu w “Rzeczpospolitej” artykułu o skazaniu pastora Greena postanowiliśmy zareagować, pisząc list protestacyjny. Wysłaliśmy petycję do ambasady szwedzkiej. (…) Wysłaliśmy też petycję do Komitetu Helsińskiego i Amnesty International. Zachęciliśmy inne klasztory dominikańskie do wzięcia udziału w akcji. Protestem zainteresowały się media szwedzkie. (…) nowoczesne ustawy od dawna zapewniają ochronę dóbr osobistych, a w Szwecji nagle jeszcze raz to samo prawo uchwala się w interesie jednej grupy — mniejszości seksualnych. To prawne nieporozumienie oraz nieuzasadnione nadanie przywileju preferującego wyłącznie jedno z zachowań seksualnych człowieka. Posługiwanie się takim motywem ustanawiania prawa w konsekwencji musi doprowadzić do dyktatury poglądów uznawanych za jedynie słuszne.”
Ekumenizm.pl — Słowacy bronią pastora skazanago za krytykę homoseksualizmu