Duch liturgii, otchłań i spotkania na szczycie
- 15 października, 2006
- przeczytasz w 3 minuty
Katoliccy tradycjonaliści na całym świecie mają duży powód do zadowolenia. Wszystko wskazuje na to, że tym razem będą mogli donośnie zawołać “Habemus missam”. Do mediów przedostały się informacje, lub plotki, jak kto woli, że niebawem Benedykt XVI promulguje indult generalny, umożliwiający każdemu kapłanowi sprawowanie mszy według rytu przedsoborowego. Obok ostrożnych wypowiedzi hierarchów, którzy mało entuzjastycznie podchodzą do indultu, słychać również radość środowisk […]
Katoliccy tradycjonaliści na całym świecie mają duży powód do zadowolenia. Wszystko wskazuje na to, że tym razem będą mogli donośnie zawołać “Habemus missam”. Do mediów przedostały się informacje, lub plotki, jak kto woli, że niebawem Benedykt XVI promulguje indult generalny, umożliwiający każdemu kapłanowi sprawowanie mszy według rytu przedsoborowego. Obok ostrożnych wypowiedzi hierarchów, którzy mało entuzjastycznie podchodzą do indultu, słychać również radość środowisk tradycjonalistycznych w i poza Kościołem rzymskokatolickim. We wszystkich mediach pojawiły się wyjaśnienia, czym właściwie jest msza trydencka, czy w ogóle liturgia. To bardzo dobra wiadomość.
W komentarzach pojawiają się sprzeczne opinie: jedni uważają wprowadzenie indultu za dziejową sprawiedliwość, inni z kolej, że zmiana zagrozić może jedności Kościoła. Zdanie w tej sprawie nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Od wielu lat Joseph Ratzinger podkreślał, że msza trydencka nigdy nie została zakazana, a jej piękno i teologiczna głębia muszą być na nowo odkryte, takżez pożytkiem dla liturgii posoborowej. Na (nie)szczęście dla całej sprawy, msza w rycie klasycznym wiązana jest częstoz kwestiąBractwa Kapłańskiego św. Piusa X. To właśnie lefebryści od dawna domagają się, aby papież “uwolnił starą mszę”, twierdząc, że będzie to krok ku uzdrowieniu Kościoła i jego liturgii, a także szansa na pojednanie.
Najzagorzalsi krytycy liturgii posoborowej podkreślają, że jest ona produktem wykonanym zza biurka postępowych liturgistów, stwarzającym wiele możliwości do gorszących nadużyć . Oczywiście nietrudno zgadnąć, że taka argumentacjaodbywa się według czarno-białego schematu: przed soborem była idylla i porządek, a po — jeden wielki bałagan i świętokradztwo.Bez większych trudności można znaleźć w Internecie, także polskojęzycznym, witryny tropiące “liturgiczną pornografię”, jednak najabrdziej wyważone środowiska tradycjonalistyczne podkreślają, że nie jest to sposób narozmowę o liturgii i problemach Kościoła.
W minionym tygodniu szeroko informowaliśmy również o tegorocznych obchodach 100-lecia mariawityzmu. EAI pisała o uroczystościach w parafiach Kościoła Starokatolickiego Mariawitów w Płocku i Łodzi, ale poświęciła również uwagę chyba najbardziej egzotycznej denominacji chrześcijańskie w Polsce — Kościołowi Katolickiemu Mariawitów, który również wspominał narodziny mariawityzmu i dzieło św. Marii Franciszki.
Sporo spotkań odbył ostatnio Benedykt XVI: przyjmował nie tylko biskupów w ramach wizyty ad limina (np. z Zambii), ale również polskiego premiera oraz duchowego przywódcę Tybetu, Dalaj Lamę. Stolica Apostolska nie opublikowała żadnych fotografii ze spotkania, a jedynie lakoniczny komunikat, że spotkanie miało charakter kurtuazyjny i dotyczyło spraw religijnych. Czyżby Watykan asekurował się przed ewentualną reakcją rządu komunistycznych Chin, który wciąż prześladuje katolików wiernych Rzymowi?
Benedykt zajmował się również nieszczęsną sprawą otchłani dzieciątek, ale wbrew oczekiwaniom wielu teologów nie doszło do papieskiego rozstrzygnięcia. Ponadto Benedykt zapowiedział zwołanie w 2008 roku kolejnego synodu biskupów. Papież sporządził również komentarz do kontrowersyjnego przemówienia z Ratyzbony w trosce o uspokojenie wciąż gorących nastrojów w świecie muzułmańskim. Czy przekona wyznawców Allaha pokaże czas po zakończeniu ramadanu oraz listopadowa pielgrzymka do Turcji. Echa przemówienia dotały nawet do dalekiej Argentyny, w której rzecznik prasowy metropolity Buenos Aires skrytykował papieża.
W Sankt Petersburgu obradowała Rada Konferencji Biskupów Europy (CCEE), która wybrała węgierskiego prymasa Pétera Erdö nowym przewodniczącym. Z przykrych wydarzeń: czwarta diecezja rzymskokatolicka w USA ogłosiła bankructwo. Powodem są wysokie odszkodowania, jakie Kościół w Davenport musi wypłacić ofiarom seksualnego molestowania przez księży. Diecezję czekają kolejne procesy, w tym jeden dotyczący żyjącego jeszcze biskupa.
9.10.2006–15.10.2006