Dyplomatyczny zgrzyt miedzy Watykanem a Izraelem
- 9 stycznia, 2009
- przeczytasz w 1 minutę
Między Stolicą Apostolską a Izraelem nastąpił zgrzyt, a to w związku z wypowiedzią kardynała Renato Martino, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Sprawiedliwości i Pokoju. Hierarcha powiedział, że mieszkańcy Strefy Gazy, gdzie toczą się działania wojenne, żyją jak w wielkim obozie koncentracyjnym. Na wypowiedź kardynała od razu zareagowały izraelskie władze. Przedstawiciele rządu izraelskiego wyrazili głębokie zdumienie, że „człowiek religii posługuje się słownictwem propagandy Hamasu.” Z kolei Centrum im. Szymona Wiesenthala, ścigające […]
Między Stolicą Apostolską a Izraelem nastąpił zgrzyt, a to w związku z wypowiedzią kardynała Renato Martino, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Sprawiedliwości i Pokoju. Hierarcha powiedział, że mieszkańcy Strefy Gazy, gdzie toczą się działania wojenne, żyją jak w wielkim obozie koncentracyjnym. Na wypowiedź kardynała od razu zareagowały izraelskie władze.
Przedstawiciele rządu izraelskiego wyrazili głębokie zdumienie, że „człowiek religii posługuje się słownictwem propagandy Hamasu.” Z kolei Centrum im. Szymona Wiesenthala, ścigające nazistowskich zbrodniarzy stwierdziło, że kardynał Martini posłużył się językiem osób, negujących tragedię holokaustu.
Bezbronni ludzie są zawsze tymi, którzy ponoszą szkodę. Spójrzcie na sytuację w Gazie: coraz bardziej miejsce to przypomina obóz koncentracyjny — powiedział Martino włoskiej stronie internetowej Il Sussidario. Hierarcha potępił jednocześnie atak rakiet Hamasu na Izrael, mówiąc, że przecież Hamas nie rozrzuca confetti, a Izrael ma prawo do obrony swojego terytorium, jednak duchowny podkreślił winę obydwu stron oraz konsekwencje konfliktu, które ponoszą najsłabsi. Odnosząc się do protestów Izraela kardynał Martino odpowiedział: – Mogą mówić co chcą. A ja mówię: spójrzcie na warunki, w których żyją tam ludzie; to są warunki uwłaczają ludzkiej godności. To, co dzieje się w tych dniach to horror.
Komentatorzy oceniają, że wypowiedź Martino może stawiać pod znakiem zapytania planowaną od dawna pielgrzymkę papieża Benedykta XVI do Ziemi Świętej.