Egipt dyskryminuje chrześcijaństwo
- 6 lutego, 2004
- przeczytasz w 1 minutę
Prawo zabraniające konwersji na chrześcijaństwo oraz lekceważące podejście do relikwii to tylko dwa problemy, z jakimi muszą się borykać chrześcijanie w Egipcie. Z rządowych danych wynika, że wyznawcy Jezusa Chrystusa stanowią 6 proc. populacji kraju, ale to nie zabezpiecza ich przed aresztowaniami, a nawet torturami. International Christian Concern uważa, że chrześcijanie mogą stanowię w Egipcie nawet ponad 14 proc. ludności. Większość z nich to wierni Kościoła koptyjskiego, który pojawił się na tych ziemiach […]
Prawo zabraniające konwersji na chrześcijaństwo oraz lekceważące podejście do relikwii to tylko dwa problemy, z jakimi muszą się borykać chrześcijanie w Egipcie. Z rządowych danych wynika, że wyznawcy Jezusa Chrystusa stanowią 6 proc. populacji kraju, ale to nie zabezpiecza ich przed aresztowaniami, a nawet torturami.
International Christian Concern uważa, że chrześcijanie mogą stanowię w Egipcie nawet ponad 14 proc. ludności. Większość z nich to wierni Kościoła koptyjskiego, który pojawił się na tych ziemiach zanim dotarły tam nauki Mahometa. Jednak nawet bogata historia koptów i ich dziedzictwo kulturowe nie stanowią ochrony. W październiku ubiegłego roku aresztowano 22 konwertytów. Ostatni z nich opuścił areszt dopiero w grudniu. Ich jedyną zbrodnią było przejście na chrześcijaństwo. Aby uniknąć aresztowań, prawdziwa tożsamość konwertytów jest na ogół znana jedynie chrześcijańskim przywódcom.
W listopadzie Bolis Rezek-Allah, chrześcijanin, mąż konwertytki, usiłował opuścić Egipt uciekając przed prześladowaniami. Został aresztowany i przyznano mu kuratora. „Opiekun” straszył Egipcjanina, że odnajdzie żonę i rozstrzela ją na oczach męża.
Prześladowania zaczynają się wcześnie. Dzieci z arabskimi imionami są np. zmuszane do nauki islamskiej religii bez względu na to, jaką religię wyznają ich rodzice.