Gibson alkoholikiem, nie antysemitą
- 5 sierpnia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Kilku przyjaciół Mela Gibsona zdecydowanie broni go przed oskarżeniami o antysemityzm. Ich zdaniem po alkoholu staje się on “inną osobą”, ale nie wierzą w autentyczność jego antyżydowskich uprzedzeń.Producent filmowy Dean Delvin, jak sam podkreśla Żyd, jest jednym z najlepszych przyjaciół Gibsona, i zdecydowanie odrzuca wszelkie oskarżenia wobec aktora. — Jak Mel mógłby być antysemitą, skoro spędza za mną i moją żoną tyle czasu? — pyta. — Ale niestety on jest alkoholikiem, i zapewne […]
Kilku przyjaciół Mela Gibsona zdecydowanie broni go przed oskarżeniami o antysemityzm. Ich zdaniem po alkoholu staje się on “inną osobą”, ale nie wierzą w autentyczność jego antyżydowskich uprzedzeń.
Producent filmowy Dean Delvin, jak sam podkreśla Żyd, jest jednym z najlepszych przyjaciół Gibsona, i zdecydowanie odrzuca wszelkie oskarżenia wobec aktora. — Jak Mel mógłby być antysemitą, skoro spędza za mną i moją żoną tyle czasu? — pyta. — Ale niestety on jest alkoholikiem, i zapewne nawet nie miał świadomości tego, co powiedział. To nie on mówił, ale jego uzależnienie — podkreśla Delvin.
Jodie Foster uzupełnia: “dla nikogo, kto go zna nie jest tajemnicą, że od lat toczy on straszną wojnę z własnym alkoholizmem”. — Byłam z Melem, gdy upadał, i wtedy on staje się kompletnie inną osobą. To jest przerażające — dodaje Foster.
Jednocześnie podkreśla ona, że jej zdaniem Gibson po raz kolejny podniesie się ze swojego uzależnienia i stawi mu czoło.