Jak finansować Kościoły — debata na Słowacji
- 17 sierpnia, 2010
- przeczytasz w 2 minuty
Centroprawicowy rząd Słowacji pani premier Ivety Radiczovej chce zmienić finansowanie Kościołów i związków wyznaniowych w tym kraju. Minister kultury Daniel Krajcer (zdj.) z koalicyjnej partii liberalnej SaS (Wolność i Solidarność) zażądał społecznej debaty na temat “alternatywy możliwego rozdziału Kościoła od Państwa”. Obecnie wspólnoty religijne współfinansowane są w dużej mierze przez państwo. Największe Kościoły chrześcijańskie zadeklarowały chęć do rozmowy o zmianach w prawie. Liberałowie proponują, aby w Słowacji wprowadzić […]
Centroprawicowy rząd Słowacji pani premier Ivety Radiczovej chce zmienić finansowanie Kościołów i związków wyznaniowych w tym kraju. Minister kultury Daniel Krajcer (zdj.) z koalicyjnej partii liberalnej SaS (Wolność i Solidarność) zażądał społecznej debaty na temat “alternatywy możliwego rozdziału Kościoła od Państwa”.
Obecnie wspólnoty religijne współfinansowane są w dużej mierze przez państwo. Największe Kościoły chrześcijańskie zadeklarowały chęć do rozmowy o zmianach w prawie.
Liberałowie proponują, aby w Słowacji wprowadzić podobny model finansowania Kościołów jak np. we Włoszech, gdzie na zeznaniu podatkowym każdy obywatel może zaznaczyć, czy chce, aby część jego podatku dochodowego była odprowadzona na rzecz Kościoła, czy też na państwowe działania na rzecz kultury. Możliwość taką mają również te osoby, które wystąpiły lub nigdy nie należały do Kościoła. Podobne rozwiązania znajdują się również w węgierskim i hiszpańskim prawodawstwie.
Przedstawiciele słowackiego Kościoła Rzymskokatolickiego, do którego należy większość Słowaków, zapowiedzieli chęć rozmów na ten temat, jednak sprzeciwili się kompletnemu rozdziałowi Kościoła od państwa, argumentując, że józefińska tradycja wynagradzania kapłanów przez państwo była praktykowana nieprzerwanie również w okresie komunistycznej Czechosłowacji. Z kolei Kościół Ewangelicki Augsburskiego Wyznania wyraził opinie, że sprawa wymaga dokładnego zbadania, a wystąpienie z Kościoła nie powinno przynosić finansowych oszczędności.