Jak ksiądz przepędził neofaszystów…
- 6 grudnia, 2006
- przeczytasz w 1 minutę
Ks. Ulrich Boom jest proboszczem rzymskokatolickiej parafii św. Jakuba w Miltenberg (Bawaria), gdzie niedawno odbyła się manifestacja młodzieżówki neofaszystowskiej Narodowej Partii Niemiec (NPD). Miasto nie zgodziło się na demonstracje NPD, ale okręgowy sąd administracyjny uchylił zakaz. Neonaziści przemaszerowali przez miasto i na rynku urządzili wiec z przemówieniami. Ks. Boom postanowił zaprotestować. Kościół św. Jakuba dysponuje imponującymi dzwonami. W diecezji większe posiada tylko katedra w Würzburgu. Ksiądz uruchomił wszystkie pięć […]
Ks. Ulrich Boom jest proboszczem rzymskokatolickiej parafii św. Jakuba w Miltenberg (Bawaria), gdzie niedawno odbyła się manifestacja młodzieżówki neofaszystowskiej Narodowej Partii Niemiec (NPD). Miasto nie zgodziło się na demonstracje NPD, ale okręgowy sąd administracyjny uchylił zakaz. Neonaziści przemaszerowali przez miasto i na rynku urządzili wiec z przemówieniami. Ks. Boom postanowił zaprotestować. Kościół św. Jakuba dysponuje imponującymi dzwonami. W diecezji większe posiada tylko katedra w Würzburgu. Ksiądz uruchomił wszystkie pięć dzwonów, które bez większych problemów zagłuszyły przemówienia polityków NPD. Po 20 minutach dzwony zostały wyłączone, a zwolennicy NPD rozjechali się. Przeciwnicy neofaszystów z różnych partii politycznych, związków zawodowych oraz mieszkańcy miasta zaczęli bić brawo proboszczowi.