Jaki papież?
- 19 kwietnia, 2005
- przeczytasz w 5 minut
Po zakończeniu dni żałoby po wspaniałym życiu i dziedzictwie Jana Pawła II, chrześcijański świat czeka na biały dym, wydobywający się z kardynalskiego konklawe, który będzie sygnalizował wybór nowego papieża. Podczas gdy przebieg konklawe jest otoczony tajemnicą, chroniony przed lobbującymi grupami wewnątrz i spoza Kościoła, ochrzczeni na całym świecie będą zastanawiali się, na jakiego papieża czekają w następnym okresie historii Kościoła Rzymskokatolickiego. Jakiego papieża ja sam wyglądam?Choroba i słabość […]
Po zakończeniu dni żałoby po wspaniałym życiu i dziedzictwie Jana Pawła II, chrześcijański świat czeka na biały dym, wydobywający się z kardynalskiego konklawe, który będzie sygnalizował wybór nowego papieża. Podczas gdy przebieg konklawe jest otoczony tajemnicą, chroniony przed lobbującymi grupami wewnątrz i spoza Kościoła, ochrzczeni na całym świecie będą zastanawiali się, na jakiego papieża czekają w następnym okresie historii Kościoła Rzymskokatolickiego. Jakiego papieża ja sam wyglądam?
Choroba i słabość ostatnich lat Jana Pawła II przesłoniła nam w pewien sposób niewiarygodną witalność wczesnych lat jego pontyfikatu, witalności, która przyniosła nie tylko nowe siły dla Kościoła, ale i obudziła wielki entuzjazm młodych ludzi. Mam nadzieję na papieża, który okaże podobną intelektualną, duchową i fizyczną energię, szczególnie w czasach, gdy Kościół w Stanach Zjednoczonych stara się uporać z demoralizującym wpływem skandalów seksualnych związanych z duchownymi.
Zdolności językowe i komunikacyjne Jana Pawła II razem z jego licznymi podróżami pozwoliły Kościołom na południowej półkuli uzyskać nie tylko widoczność, rangę oraz głos, nie tylko wewnątrz samego kościoła rzymskokatolickiego, ale także wewnątrz kościoła powszechnego. Mam nadzieję na papieża, który będzie dalej angażował kościół Europy i Ameryki Północnej z kościołem Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej i Pacyfiku.
Jan Paweł II był niezłomnym i śmiałym głosem w obronie pokoju i przeciwko wszelkim niesprawiedliwościom czy to politycznym, czy to ekonomicznym. Mam nadzieję na papieża, który z podobnym profetyzmem i jasnością będzie wypowiadał się przeciwko polityce podporządkowanej militaryzmowi oraz ekonomii sprzyjającej uprzywilejowanym.
Miniony pontyfikat cechowały ważne inicjatywy dialogu między religijnego, w szczególności ważne gesty pod adresem społeczności Żydowskiej i muzułmańskiej. Mam nadzieję na papieża skorego do budowania mostów w tych dziedzinach, tak pełnych wyzwań i trudności, ale tak ważnych dla naszego globu.
Podczas minionego pontyfikatu cześć z nas, protestantów, odczuwała pewne osłabienie ekumenizmu, tak entuzjastycznie podjętego przez Sobór Watykański II. Podczas gdy podpisano szereg ważnych dokumentów oraz byliśmy świadkami historycznych spotkań, i podczas gdy wielu z nas ma wielu przyjaciół wśród rzymsko katolików, to jednak wiele nominacji biskupich, pewne oświadczenia Kongregacji ds. Doktryny Wiary, oraz wycofanie się z niektórych liturgicznych inicjatyw budzi nasze obawy. Mam nadzieję na papieża, który odświeży i uczyni dialog ekumeniczny bardziej otwartym i przyjaznym nie tylko w skali ogólno kościelnej, ale i w skali lokalnej.
Protestanci muszą zrozumieć immanentny konserwatyzm teologii kościoła rzymskokatolickiego. Jego misja jest wykonywana z zupełnie innym zrozumieniem dla wagi Tradycji i współczesnych teologicznych pytań, niż ta, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni w kościele ewangelicko — reformowanym. Mimo to, widzimy niepokojący trend, widoczny szczególnie w konfrontacjach z takimi teologami jak Hans Küng, Leonardo Boff i Charles Curran, trend, który nasilał się podczas minionego pontyfikatu, a który zawężał pole teologicznego manewru wewnątrz Kościoła. Mam nadzieję na papieża bardziej odważnego teologicznie, gotowego wspierać kreatywność i odwagę w rzymskokatolickiej teologii.
Podczas pontyfikatu Jana Pawła II zdolność kościoła rzymskokatolickiego wsłuchiwania się w głos ochrzczonych kobiet pozostał mocno ograniczony. Kobietom, które świadczyły o swoim powołaniu przez Boga do stanu kapłańskiego, kościół rzymskokatolicki mówił stałe „Nie.” Mam nadzieję na papieża, który swoje oddanie Maryi połączy z odważnym przesłaniem „Magnificat”, który sprzeciwiał się konwencjom swoich czasów. Mam nadzieję na papieża, który pomoże swojemu kościołowi odzyskać stare teksty Pisma oraz najwcześniejsze doświadczenia Kościoła afirmujące posługę kapłańską kobiet i ich równość w Kościele, teksty i doświadczenia tak często zamazane przez wieki patriarchatu.
Kościoły na świecie są rozrywane rozbieżnością zdania na temat posługi kapłańskiej gejów i lesbijek. Razem z wieloma kościołami, kościół rzymskokatolicki na próżno próbował wyrazić zarówno miłosierdzie oraz zapewnić opiekę duchową jednocześnie głosząc tradycyjne teologiczne sądy, które poniżają i odrzucają. Mam nadzieję na papieża, który zaryzykuje w imię inkluzji, zapytać swój kościół o czas auto-refleksji i pastoralnego słuchania swoich homoseksualnych braci i sióstr, który to czas być może pozwoli na nowe, afirmatywne teologiczne zrozumienie zagadnienia.
Protestanci nie powinni marzyć o „Protestanckim papieżu.” Powinniśmy raczej marzyć o prawdziwie „katolickim”, prawdziwie powszechnym papieżu, w najlepszym znaczeniu tego słowa, papieżu z uniwersalną wizją miłosierdzia i świadectwa, papieża wsłuchującego się w najszersze rzesze głosów pragnących odpowiedzialności i posługi w kościele, papieża lojalnego wobec tradycyjnych wierzeń i praktyk chrześcijan, a nie tylko ich części. Ponad wszystko inne, powinniśmy pragnąć papieża oddanego przeżywaniu starożytnego tytułu „sługi sług bożych”, powołaniu, któremu zmarły Jan Paweł II był przez okres swojego pontyfikatu tak głęboko i cudownie oddany.
John H. Thomas
(tłum. Kazimierz Bem)
Wielebny John Thomas jest od 1999 roku prezydentem Zjednoczonego Kościoła Chrystusa (United Church of Christ), liczącego 1300 000 wiernych w USA. Był jednym ze współautorów ekumenicznego porozumienia między swoim Kościołem, a Prezbiteriańskim Kościołem USA (PCUSA), Ewangelicko Luterańskim Kościołem w Ameryce (ELCA) oraz Reformowanym Kościołem w Ameryce (RCA) ustanawiającym pełną komunię między tymi Kościołami.
Tekst ten został nam życzliwie udostępniony przez United Church News. Jego publikowanie i rozpowszechnianie bez zgody Redakcji Ekumenizm.pl jest niedozwolone.