Jeśli spalą Koran to spłonie kościół
- 9 września, 2010
- przeczytasz w 1 minutę
Nie słabną międzynarodowe protesty Kościołów i polityków, apelujących do fundamentalistycznej wspólnoty z Florydy (USA), aby nie dokonywała spalenia Koranu. Sekta chce uczcić w ten sposób 9. rocznicę ataku terrorystów na World Trade Center. Tymczasem chrześcijanie z Bhopal, stolicy indyjskiego stanu Madhja Pradesz, otrzymali anonimowe ostrzeżenie, że jeśli dojdzie do spalenia Koranu, to spalony zostanie również kościół w tym mieście. Jak donosi serwis AsiaNews, w uspokojenie nastrojów zaangażowali się […]
Nie słabną międzynarodowe protesty Kościołów i polityków, apelujących do fundamentalistycznej wspólnoty z Florydy (USA), aby nie dokonywała spalenia Koranu. Sekta chce uczcić w ten sposób 9. rocznicę ataku terrorystów na World Trade Center. Tymczasem chrześcijanie z Bhopal, stolicy indyjskiego stanu Madhja Pradesz, otrzymali anonimowe ostrzeżenie, że jeśli dojdzie do spalenia Koranu, to spalony zostanie również kościół w tym mieście.
Jak donosi serwis AsiaNews, w uspokojenie nastrojów zaangażowali się miejscowi liderzy chrześcijańscy, w tym rzymskokatolicki arcybiskup Leo Cornelio z diecezji Bhopal. Według hierarchy listy z pogróżkami mają za zadanie wzbudzić niepokój i chaos, jednak wierni zagrożonego kościoła obawiają się podpalenia i poprosili policję o ochronę. W mieście mają odbyć się spotkania chrześcijańskich liderów z przedstawicielami społeczności muzułmańskiej. – Spalenie świętej księgi danej religii jest zbrodnią, której nie można wybaczyć – powiedział arcybiskup.
Tymczasem lider wspólnoty, która chce dokonać zniszczenia Koranu powiedział, że międzynarodowe protesty nic nie pomogą i akcja odbędzie się zgodnie z planem. Protesty i prośby do ewangelikalnych fundamentalistów skierował Watykan, liderzy wspólnot religijnych na kilku kontynentach, a także głównodowodzący amerykańską armią w Afganistanie.