Społeczeństwo

Kilka pytań do Prymasa


Pry­mas Pol­ski Józef Glemp zde­cy­do­wał się włą­czyć w toczą­cą się od jakie­goś cza­su deba­tę o praw­nej ochro­nie życia poczę­te­go. — Naucza­nie Kościo­ła w kwe­stii ochro­ny życia jest jed­no­znacz­ne. Jed­nak pań­stwo to nie jest Kościół, nie wszy­scy Pola­cy są chrze­ści­ja­na­mi. Zobo­wią­za­nie wszyst­kich, tak­że nie­ka­to­li­ków, do reguł, jakie obo­wią­zu­ją w Koście­le, było­by ryzy­kow­ne — powie­dział w roz­mo­wie z “Dzien­ni­kiem”.


Pry­mas Pol­ski Józef Glemp zde­cy­do­wał się włą­czyć w toczą­cą się od jakie­goś cza­su deba­tę o praw­nej ochro­nie życia poczę­te­go. — Naucza­nie Kościo­ła w kwe­stii ochro­ny życia jest jed­no­znacz­ne. Jed­nak pań­stwo to nie jest Kościół, nie wszy­scy Pola­cy są chrze­ści­ja­na­mi. Zobo­wią­za­nie wszyst­kich, tak­że nie­ka­to­li­ków, do reguł, jakie obo­wią­zu­ją w Koście­le, było­by ryzy­kow­ne — powie­dział w roz­mo­wie z “Dzien­ni­kiem”.

I choć trud­no pole­mi­zo­wać z czło­wie­kiem, któ­ry wła­śnie odcho­dzi na eme­ry­tu­rę i jest tak zasłu­żo­ny dla pol­skie­go Kościo­ła — to trud­no nie posta­wić w takiej sytu­acji kil­ku pytań.

1. Czy ksiądz Pry­mas rze­czy­wi­ście jest prze­ko­na­ny, że naucza­nie Kościo­ła w kwe­stii oce­ny moral­nej abor­cji jest wyłącz­nie kwe­stią chrze­ści­jań­stwa?

2. Czy ks. pry­mas rze­czy­wi­ście sądzi, że o ile Kościół nie ma pra­wa wyda­wać zgo­dy na zabi­ja­nie osób we wcze­snej fazie roz­wo­ju, to pań­stwo już takie pra­wo ma?

3. Czy zasa­da “nie zabi­jaj”, zda­niem księ­dza pry­ma­sa obo­wią­zu­je jedy­nie w Koście­le, a zasto­so­wa­nie jej w pań­stwie, jest już narzu­ca­niem chrze­ści­jań­skich zasad nie­wie­rzą­ce­mu spo­łe­czeń­stwu?

Pyta­nia moż­na mno­żyć, ale poka­zu­ją one smut­ną praw­dę, że nawet Pry­ma­sa Pol­ski uda­ło się prze­ko­nać do tezy, że obro­na życia ludz­kie­go jest spra­wą Kościo­ła. Pro­blem w tym, że to nie jest praw­da. Kato­lic­kie sta­no­wi­sko w spra­wie obro­ny życia wyni­ka z antro­po­lo­gii, ale moż­na jej wypro­wa­dzić tak­że z poko­ry poznaw­czej i poznaw­cze­go agno­sty­cy­zmu. Jeśli bowiem ktoś ma rze­czy­wi­ście wąt­pli­wo­ści, co do tego kim jest płód — to powi­nien przy­jąć naj­ko­rzyst­niej­szą dla nie­go moż­li­wość, czy­li to, że jest czło­wie­kiem. A jeśli nim jest, to nie moż­na go zabi­jać. Nie­za­leż­nie od tego czy jest się chrze­ści­ja­ni­nem czy ate­istą.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.