Kościół bezdomnych
- 13 lutego, 2007
- przeczytasz w 1 minutę
W kilkudziesięciu amerykańskich miastach Kościoły organizują nabożeństwa dla bezdomnych. Odbywają się one pod gołym niebem, przy kościelnych murach – donosi ewangelikalna agencja idea. W Nowym Yorku przy episkopalnym kościele Epifanii ustawiony jest prowizoryczny ołtarz, na nim krucyfiks, a nie raz i naczynia komunijne. Na nabożeństwa przychodzi po kilkanaście osób, a zainteresowanie rośnie. Wielu bezdomnych źle czuje się w budynkach sakralnych, przeszkadzają im spojrzenia wiernych, a także i samym wiernym […]
W kilkudziesięciu amerykańskich miastach Kościoły organizują nabożeństwa dla bezdomnych. Odbywają się one pod gołym niebem, przy kościelnych murach – donosi ewangelikalna agencja idea. W Nowym Yorku przy episkopalnym kościele Epifanii ustawiony jest prowizoryczny ołtarz, na nim krucyfiks, a nie raz i naczynia komunijne.
Na nabożeństwa przychodzi po kilkanaście osób, a zainteresowanie rośnie. Wielu bezdomnych źle czuje się w budynkach sakralnych, przeszkadzają im spojrzenia wiernych, a także i samym wiernym przeszkadzają często bezdomni. Niektórzy boją się zostawić wózki ze swoimi rzeczami przed kościołem – powiedziała dziennikowi New York Times ks. Anne-Marie Jeffery.
Bezdomni przychodzą, śpiewają pieśni, zmawiają psalmy, mogą liczyć na ciepły posiłek, a także poradę lekarską.