Kościół odwrócił się plecami do rzeczywistości
- 23 czerwca, 2007
- przeczytasz w 2 minuty
Pochodzący z Hiszpanii, a pracujący w Kambodży, bp Enrique Figueredo SJ stwierdził, że Kościół odwrócił się plecami do rzeczywistości i utraciłpasję. Zpowodu swojej działalności wśród ludzi, którzy doznali okaleczenia w wyniku wybuchów bomb, kapłan jest znany , jako „biskup od krzeseł na kółkach”, Broni on również potrzeby dialogu pomiędzy religiami oraz uważa, że wreszcie skończyła się bezkarność organizacji pozarządowych. Biskup uczestniczył w Rzymie w spotkaniu Międzynarodwego Caritasu, a następnie odwiedził swój […]
Pochodzący z Hiszpanii, a pracujący w Kambodży, bp Enrique Figueredo SJ stwierdził, że Kościół odwrócił się plecami do rzeczywistości i utraciłpasję. Zpowodu swojej działalności wśród ludzi, którzy doznali okaleczenia w wyniku wybuchów bomb, kapłan jest znany , jako „biskup od krzeseł na kółkach”, Broni on również potrzeby dialogu pomiędzy religiami oraz uważa, że wreszcie skończyła się bezkarność organizacji pozarządowych.
Biskup uczestniczył w Rzymie w spotkaniu Międzynarodwego Caritasu, a następnie odwiedził swój rodzinny kraj. Uważa, że w bogatych krajach rośnie solidarność nie tylko materialna, ale również duchowa z najbiedniejszymi.Według hierarchy dopiero wtedy, kiedy Kościół pozbędzie się grzechu pychy i wyniosłości, a zacznie żyć prostotą zwykłych ludzi, na nowo odrodzi się. Jest ważne, aby „powrócić do autentyczności, odzyskaść wartości ewangeliczne i zastosować je w codziennej rzeczywistości, ponieważ w zamożnym społeczeństwie staliśmy się trochę zbyt wygodni.”
W swojej walce ze strasznymi skutkami wybuchających min, chwali sobie współpracę z lokalnym rządem i z innymi religiami, zwłaszcza z buddystami.Taka wspólna działalność jest ważna, aby Kambodża mogła żyć wreszcie w pokoju, nie pozostawiając nikogo na marginesie. „Ciągłą lekcję w tym znaczeniu w tamtejszej rzeczywistości dają mi buddyjscy mnisi”, oświadczył biskup.
Nawiązując do ostatnich skandali w Hiszpanii, dotyczących organizacji pozarządowych,w których kradziono pieniądze przeznaczonena cele społeczne, bp Figueredo stwierdził, że dzisiaj organizacje te nie mogą czynić już tego, co same chcą, ponieważ ich bezkarność się skończyła, gdyż istnieje wiele mechanizmów, aby skontrolować, czy pomoc trafia do właściwych osób.