Kościół w Chorwacji sprzeciwił się woli papieża. Biskup zawieszony na kilka minut
- 2 sierpnia, 2011
- przeczytasz w 3 minuty
Kilka miesięcy po papieskiej pielgrzymce do Chorwacji doszło do ostrego konfliktu w tamtejszym Kościele. W bezprecedensowy spór między Stolicą Apostolską a lokalnym episkopatem włączyła się premier Jadranka Kosor, która oświadczyła, że Chorwacja nie ugnie się pod naciskami papieża. Powodem konfliktu są pieniądze, a mechanizmy decyzyjne, jakie zastosowano w sporze, wywołały w Chorwacji oburzenie, uznawanej obok Polski za najbardziej katolicki kraj Europy. Papież Benedykt XVI nakazał biskupowi Ivanowi Milovanowi z diecezji […]
Kilka miesięcy po papieskiej pielgrzymce do Chorwacji doszło do ostrego konfliktu w tamtejszym Kościele. W bezprecedensowy spór między Stolicą Apostolską a lokalnym episkopatem włączyła się premier Jadranka Kosor, która oświadczyła, że Chorwacja nie ugnie się pod naciskami papieża. Powodem konfliktu są pieniądze, a mechanizmy decyzyjne, jakie zastosowano w sporze, wywołały w Chorwacji oburzenie, uznawanej obok Polski za najbardziej katolicki kraj Europy.
Papież Benedykt XVI nakazał biskupowi Ivanowi Milovanowi z diecezji Poreč i Pula wypłatę 6 milionów euro odszkodowania oraz zwrot dóbr na rzecz włoskich benedyktynów z Praglia, którzy pod komunistycznym przymusem opuścili w 1948 roku klasztor Dajla, znajdujący się dziś na terenie Chorwacji. Biskup oświadczył, że wypłata takiej sumy zrujnuje diecezję i wsparty przez innych biskupów zwrócił się o pomoc do chorwackiego rządu.
Po tym jak biskup odmówił podpisania ugody z benedyktynami, papież Benedykt wysłał do Chorwacji swojego legata, hiszpańskiego abp. Abrila y Castelló, wicekamerlinga i b. nuncjusza na Bałkanach, aby ten mógł za niepokornego biskupa podpisać w imieniu diecezji akt notarialny. Aby stało się to możliwe papież zdecydował się na niekonwencjonalne rozwiązanie i zawiesił biskupa w czynnościach na czas podpisania dokumentu. W mediach pojawiły się informacji,m że bp Milovan został zdjęty z urzędu, jednak Stolica Apostolska zaprzeczyła temu, informując, że hierarcha otrzymał jedynie tymczasowo koadiutora. Chorwacja diecezja otrzymała od państwa odszkodowanie za zagrabione mienie, jednak wszystko w międzyczasie sprzedała na budowę infrastruktury kościelnej. Aby wypełnić postanowienia umowy diecezja musi znaleźć 30 milionów euro, których nie ma.
Przedstawiciele biskupstwa — napomniani później za zbyt śmiałe wypowiedzi — zarzucili Watykanowi, że chce doprowadzić do bankructwa diecezji. W ferworze dyskusji wskazano nawet winnego — kardynała Tarcisio Bertone, watykańskiego sekretarza stanu. Konflikt wywołał ogromne poruszenie w kraju, ale też zagranicą, ponieważ biskup Milovan postawiony pod ścianą zaczął szukać środków na pokrycie zobowiązań i rozważał nawet sprzedaż bazyliki Eufrazjusza w Porec, pochodzącej z VI wieku, a wpisanej w 1997 roku na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Pomysł biskupa wywołał lawinę protestów, tym bardziej, że świątynia stanowi jedną z głównych atrakcji turystycznych niezwykle popularnego wśród zachodnich turystów regionu Chorwacji.
Konflikt zatacza coraz szersze kręgi. Nie tylko chorwacki rząd, ale również włoskie władze włączyły się w konflikt. Zagrzeb oskarża Włochy, że do spółki z Watykanem dążą do rewizji traktatu z Osimo (podpisany w 1975 roku między Włochami a Jugosławią dotyczący podziału terytorium granicznego). Chorwackie MSW wezwało nuncjusza na rozmowy, a chorwacki ambasador przy Stolicy Apostolskiej przerwał urlop, aby uczestniczyć w rozwiązaniu konfliktu. 1 sierpnia pani premier Kosor spotkała się z bp. Milovanem, obiecując interwencję u watykańskiego sekretarza stanu i papieża. Sprawa jest niezwykle skomplikowana: na początku Chorwacja odrzucała watykańskie rozszczenia, ponieważ w 1975 roku macierzyste opactwo w Padwie otrzymało od Włoch odszkodowanie za utracone mienie w wysokości 1,7 mlrd lirów. W 2004 roku sprawę wznowiono, a w 2006 włoscy benedyktyni zażądali 30 milionów euro. Powołana w 2008 komisja, w skład której weszli duchowni z Chorwacji i Włoch przyznała rację mnichom.
Dziś Stolica Apostolska wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że sprawa ma charakter wewnątrzkościelny i dotyczy przywrócenia sprawiedliwości. Watykan wyraził ubolewanie, że konflikt został zinstrumentalizowany politycznie.