Społeczeństwo

Kryzys w Lambeth – nagroda przyznana i odebrana


Pół roku po ingre­sie abp Sarah Mul­lal­ly na sto­li­cę pry­ma­sow­ską Can­ter­bu­ry, Pałac Lam­beth zma­ga się z poważ­nym kry­zy­sem wize­run­ko­wym zwią­za­nym z przy­zna­niem i ode­bra­niem muzuł­mań­skie­mu duchow­ne­mu nagro­dy poko­ju.


W 25. rocz­ni­cę ata­ków ter­ro­ry­stów islam­skich na World Tra­de Cen­ter w Nowym Yor­ku w histo­rycz­nej sie­dzi­bie Arcy­bi­sku­pów Can­ter­bu­ry w Lon­dy­nie (Pałac Lam­beth) odby­ła się uro­czy­stość wrę­cze­nia Nagro­dy im. Huber­ta Wal­te­ra przy­zna­wa­nej za zasłu­gi na rzecz pojed­na­nia i współ­pra­cy mię­dzy­re­li­gij­nej.

Nagro­dę otrzy­mał w tym roku muzuł­mań­ski duchow­ny z Paki­sta­nu Hafiz Muham­mad Tahir Meh­mo­od Ash­ra­fi i to z rąk abp Sarah Mul­lal­ly. Na oko­licz­no­ścio­wym zdję­ciu na pierw­szym pla­nie widać lau­re­ata i arcy­bi­skup­kę, a na dru­gim ubra­ną w niqab żonę duchow­ne­go.

Nie tyl­ko zdję­cie, ale i sama postać wyróż­nio­ne­go roz­pa­li­ła dys­ku­sję w Wiel­kiej Bry­ta­nii i to z dale­ko idą­cy­mi kon­se­kwen­cja­mi. Pałac Lam­beth zde­cy­do­wał się na ode­bra­nie nagro­dy muzuł­mań­skie­mu lide­ro­wi, a zwierzch­nik angli­kań­skie­go Kościo­ła Paki­sta­nu żąda od arcy­bi­skup­ki prze­pro­sin.

Pochwa­ła bin Lade­na i „cór­ka naro­du”

Decy­zja o przy­zna­niu nagro­dy Ash­ra­fie­mu za „wyróż­nia­ją­ce zasłu­gi na rzecz dia­lo­gu mię­dzy­re­li­gij­ne­go w Paki­sta­nie” zosta­ła pod­ję­ta jesz­cze zanim abp Sarah Mul­lal­ly zosta­ła arcy­bi­skup­ką Can­ter­bu­ry.

Dopie­ro po jej wrę­cze­niu w mediach poja­wi­ły się komen­ta­rze poli­ty­ków, w tym posła Par­tii Kon­ser­wa­tyw­nej Nic­ka Timothy’ego, mini­stra spra­wie­dli­wo­ści w kon­ser­wa­tyw­nym gabi­ne­cie cie­ni, któ­ry przy­to­czył wypo­wie­dzi Ash­ra­fie­go z prze­szło­ści. Cho­dzi szcze­gól­nie o opi­nie z 2014 roku, gdy Ash­ra­fi opo­wia­dał się za zacho­wa­niem pra­wa prze­ciw­ko bluź­nier­stwom, na mocy któ­re­go prze­śla­do­wa­ne są mniej­szo­ści reli­gij­ne, w tym chrze­ści­ja­nie. Jesz­cze więk­sze kon­tro­wer­sje wzbu­dził tekst z Asso­cia­ted Press (AP) z 2007 roku. Poin­for­mo­wa­no w nim o decy­zji Paki­stań­skiej Rady Ule­mów, któ­ra nazwa­ła Osa­mę Bin Lade­na, odpo­wie­dzial­ne­go za ata­ki ter­ro­ry­stycz­ne na WTC w 2001 r., „Bożym Mie­czem”, reagu­jąc tym samym na przy­zna­nie Sal­ma­no­wi Rush­die­mu, auto­ro­wi „Sza­tań­skich wer­se­tów”, bry­tyj­skie­go tytu­łu szla­chec­kie­go. Ash­ra­fi powie­dział wów­czas AP, że jeśli „bluź­nier­ca obra­ża­ją­cy muzuł­ma­nów otrzy­mu­je od Zacho­du tytuł sir, to wojow­nik, któ­ry wal­czył za islam prze­ciw­ko Rosja­nom, Ame­ry­ka­nom i Bry­tyj­czy­kom musi otrzy­mać wyso­ki tytuł Mie­cza Boże­go”.

Paki­stań­ska Rada Ule­mów wyda­ła oświad­cze­nie, że komen­tarz Ash­ra­fie­go nie ozna­czał popar­cia dla bin Lade­na, ale nale­ży go odczy­ty­wać w kon­tek­ście zra­nie­nia, jakie­go wie­lu muzuł­ma­nów mia­ło doznać po bry­tyj­skim uho­no­ro­wa­niu sir Sal­ma­na Rush­die­go.

Za przy­zna­niem nagro­dy Ash­ra­fie­mu mia­ło prze­ma­wiać jego zaan­ga­żo­wa­nie na rzecz gło­śnej spra­wy z 2012 roku. Aresz­to­wa­no wów­czas chrze­ści­jań­ską dziew­czyn­kę Rim­shę Masih, któ­rą oskar­żo­no o bluź­nier­stwo prze­ciw­ko isla­mo­wi. Ash­ra­fi wypo­wie­dział się prze­ciw­ko jej uwię­zie­niu i nazwał ją ‘cór­ką naro­du’, opo­wia­da­jąc się jed­no­cze­śnie prze­ciw­ko nad­uży­wa­niu obo­wią­zu­ją­ce­go pra­wa do wal­ki z chrze­ści­ja­na­mi. War­to dodać, że w stycz­niu 2026 roku pre­mier Paki­sta­nu Sheh­baz Sha­rif mia­no­wał Ash­ra­fie­go koor­dy­na­to­rem ds. reli­gij­nej har­mo­nii i paki­stań­skiej dia­spo­ry na Środ­ko­wym Wscho­dzie i w kra­jach muzuł­mań­skich.

Decy­zję o przy­zna­niu nagro­dy Ash­ra­fie­mu ostro skry­ty­ko­wa­ła lider­ka opo­zy­cji Kemi Bade­noch z Par­tii Kon­ser­wa­tyw­nej. – Bry­ta­nia jest chrze­ści­jań­skim kra­jem, a ten obra­zek jest smut­nym przy­po­mnie­niem, że jeśli nie zacho­wa­my naszej wła­snej wia­ry i tra­dy­cji to nikt inny tego nie zro­bi za nas – napi­sa­ła Bade­noch, komen­tu­jąc zdję­cia z uro­czy­sto­ści.

Bade­noch pochwa­li­ła posłów swo­jej par­tii zaan­ga­żo­wa­nych w wyja­śnie­nie spra­wy i przy­zna­ła, że Kościół mógł być nie­świa­dom nie­któ­rych fak­tów, ale obec­ność kobie­ty zasło­nię­tej od stóp do głów, a więc w stro­ju, któ­ry jest sze­ro­ko uzna­wa­ny jako widzial­ny sym­bol opre­sji kobiet, powi­nien dać chwi­lę zasta­no­wie­nia. Stro­na muzuł­mań­ska pod­kre­śli­ła, że strój kobiet na zdję­ciu był ich oso­bi­stą decy­zją o cha­rak­te­rze reli­gij­nym.

Spra­wę wyko­rzy­sta­ła też odno­szą­ca suk­ce­sy w son­da­żach skraj­nie pra­wi­co­wa par­tia Reform UK kon­tro­wer­syj­ne­go poli­ty­ka Nige­la Fara­ge­’a, a tak­że zwią­za­ni z pra­wi­co­wym i eks­tre­mi­stycz­nym cen­trum komen­ta­to­rzy.

Nagro­da ode­bra­na

Oko­licz­no­ści wrę­cze­nia nagro­dy oraz daw­ne wypo­wie­dzi Ash­ra­fie­go wywo­ła­ły burzę. Pałac Lam­beth opu­bli­ko­wał oświad­cze­nie, stwier­dza­jąc, że obo­wią­zu­ją­ca od daw­na zasa­da dia­lo­gu i współ­pra­cy mię­dzy­re­li­gij­nej wyma­ga zaan­ga­żo­wa­nia we wza­jem­ne rela­cje mimo głę­bo­ko zako­rze­nio­nych róż­nic. — Ta zasa­da pozo­sta­je aktu­al­na. Jed­nak­że ujaw­nio­ne zosta­ły wcze­śniej­sze wypo­wie­dzi ima­ma Ash­ra­fie­go, któ­re skło­ni­ły nas do ponow­ne­go roz­wa­że­nia tej nagro­dy, i może­my dziś potwier­dzić, że nagro­da zosta­ła cof­nię­ta. Skon­tak­to­wa­li­śmy się z ima­mem Ash­ra­fim, aby poin­for­mo­wać go o tej decy­zji. Nadal modli­my się za wspól­no­tę chrze­ści­jań­ską w Paki­sta­nie oraz za wszyst­kich, któ­rzy dzia­ła­ją na rzecz dia­lo­gu mię­dzy­re­li­gij­ne­go i har­mo­nii w Paki­sta­nie i na całym świe­cie.

Ode­bra­nie nagro­dy wywo­ła­ło reak­cję bpa Aza­da Mar­shal­la z Die­ce­zji Raiwind i jed­no­cze­śnie mode­ra­to­ra Kościo­ła Paki­sta­nu. Hie­rar­cha przy­znał, że to on zapro­po­no­wał kan­dy­da­tu­rę Ash­ra­fie­go abp. Justi­no­wi Welby’emu, poprzed­nie­mu arcy­bi­sku­po­wi Can­ter­bu­ry, pod­czas wizy­ty Welby­’e­go w Paki­sta­nie. W wywia­dzie udzie­lo­nym kon­ser­wa­tyw­nej stro­nie inter­ne­to­wej Angli­can Main­stre­am, bp Mar­shall powie­dział, że Kościół Paki­sta­nu został upo­ko­rzo­ny przez Pałac Lam­beth, a abp Mul­lal­ly win­na prze­pro­sić Ash­ra­fie­go.

Opi­nii paki­stań­skie­go hie­rar­chy nie podzie­la wie­lu paki­stań­skich chrze­ści­jan, szcze­gól­nie ci, któ­rzy wyemi­gro­wa­li do Wiel­kiej Bry­ta­nii.

Zarów­no bp Mar­shall, jak i gru­pa prze­ciw­ni­ków Ash­ra­fie­go zgod­nie pod­kre­śla­ją, że Pałac Lam­beth powi­nien dokład­niej spraw­dzać spo­sób przy­zna­wa­nia nagro­dy, aby nie dopu­ścić do wybu­chu skan­da­lu.

Ekumenizm.pl działa dzięki swoim Czytelnikom!
Portal ekumenizm.pl działa na zasadzie charytatywnej pracy naszej redakcji. Zachęcamy do wsparcia poprzez darowizny i Patronite.