Ks. Joachim Gauck zostanie prezydentem Niemiec
- 19 lutego, 2012
- przeczytasz w 2 minuty
W ekspresowym tempie liderzy niemieckich partii politycznych zgodzili się na wspólną kandydaturę Joachima Gaucka (73), b. duchownego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Meklenburgii. na urząd prezydenta Republiki Federalnej Niemiec (RFN). Za kandydaturą pastora Gaucka opowiedzieli się chadecy z CDU/CSU, socjaldemokraci z SPD, liberałowie z FDP oraz Zieloni. To novum w powojennej historii Niemiec. Gauck był obok emerytowanego biskupa ewangelickiego Wolfganga Hubera oraz przewodniczącego Bundestagu Norberta Lammerta najpoważniejszym kandydatem na urząd prezydenta. […]
W ekspresowym tempie liderzy niemieckich partii politycznych zgodzili się na wspólną kandydaturę Joachima Gaucka (73), b. duchownego Kościoła Ewangelicko-Luterańskiego Meklenburgii. na urząd prezydenta Republiki Federalnej Niemiec (RFN). Za kandydaturą pastora Gaucka opowiedzieli się chadecy z CDU/CSU, socjaldemokraci z SPD, liberałowie z FDP oraz Zieloni. To novum w powojennej historii Niemiec.
Gauck był obok emerytowanego biskupa ewangelickiego Wolfganga Hubera oraz przewodniczącego Bundestagu Norberta Lammerta najpoważniejszym kandydatem na urząd prezydenta. Rozważano również inne kandydatury, ale to właśnie Gauck — również w badaniach opinii publicznej — zdobył największe poparcie wśród liderów partii. Jego wybór nie był do końca przesądzony. Od kilku dni toczyły się gorące negocjacje. Przeciwko jego kandydaturze opowiedzieli się początkowo chadecy, forsując bp. Hubera oraz prof. Klausa Töpfera, byłego ministra ochrony środowiska. Kanclerz Angela Merkel ustąpiła po tym, jak prezydium koalicyjnej FDP zdecydowanie odrzuciło pomysł wyboru Hubera i opowiedziało się za Gauckiem. Ponieważ zgodnie z niemiecką konsytutcją prezydenta wybiera Zgromadzenie Federalne kanclerz Angela Merkel musiała się liczyć nie tylko ze zdaniem koalicjanta, ale również opozycji, która ma większość w wyższej izbie parlamentu Bundesracie.
Po dysmiji przed dwoma laty prezydenta Horsta Koehlera, pastor Gauck był kandydatem socjaldemokratów na prezydenta. Sam przyznał, że spodziewał się raczej nominacji od konserwatystów. Propozycję kandydowania przyjął, ale przegerał z premierem Dolnej Saksonii Christianem Wulffem, który w niesławie złożył 17 lutego br. urząd prezydenta. Kanclerz Angela Merkel powiedziała podczas konferencji prasowej z liderami frakcji parlamentarnych, że Gauck jest “prawdziwym nauczycielem demokracji” i wyraziła przekonanie, że w czasie kryzysu i globalizacji przekaże całemu społeczeństwu ważne impulsy.
Gauck stał się znaną postacią publiczną w Niemczech dzięki wspieraniu demokratycznych przemian w byłej NRD. Wcześniej był duchownym luterańskiego Kościoła Meklenburgii. Pracował w parafiach Lüssow i Rostoku, gdzie był odpowiedzialny za pracę misyjną i młodzieżową. Na czas służby publicznej został bezterminowo urlopowany przez władze Kościoła. Od 1990 do 2000 roku był pełnomocnikiem rządu federalnego ds. akt dawnej komunistycznej bezpieki Stasi. Urząd, który zbudował praktycznie od podstaw, nazywano w mediach Urzędem Gaucka. Angażował się w wiele projektów społecznych, kościelnych, a także prowadził programy publicystyczne w niemieckiej telewizji.
Jeśli Zgromadzenie Federalne wybierze Gaucka na 11. Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec, co wydaje się już być tylko kwestią formalną, będzie to pierwszy prezydent w historii Niemiec, który wcześniej pełnił posługę duchownego. Gauck jest żonaty, ma 4 dzieci — żyje jednak w speracji ze swoją żoną i od 12 lat pozostaje w nieformalnym związku z młodszą od siebie o 20 lat dziennikarką Danielą Schadt.